6 powodów, dla których warto jeść węglowodany

Koresponduję ostatnio z jedną z czytelniczek bloga, której historia jest bardzo charakterystyczna dla wielu odchudzających się kobiet. Otóż czytelniczka ta, lat 64, od paru lat usiłowała zrzucić zbędne kilogramy. W tym celu wyeliminowała ze swojej diety węglowodany i to do tego stopnia, że nawet warzywa wybierała o niskim IG.

weglowodany-metabolizm

 

W zasadzie przez cały czas jadła tak jak w 2. fazie diety, tyle że 3 posiłki dziennie, a w razie głodu miała w torebce przygotowane białko. Zrezygnowała całkowicie z alkoholu, chodziła na siłownię, uprawiała nordic walking, pilates, zumnę, jogę. I co? I nic, waga stała w miejscu i nie chciała drgnąć. W końcu postanowiła spróbować diety przyspieszającej metabolizm. Pisała mi, że sama nie wierzy, że zaczęła jeść kaszę i owoce, które uwielbia, a których unikała od lat i generalnie zaczęła jeść więcej niż w ostatnich latach. I właśnie dziś dostałam od niej bardzo radosnego maila, w którym donosi, że zaczyna 2. tydzień diety i zrzuciła właśnie 2 kg. W ciągu 9 dni dokonała czegoś, co nie udawało się przez ostatnich kilka lat. Cud?

W zasadzie ja też, na własne życzenie, padłam ofiarą diety bezwęglowodanowej, o czym wielokrotnie wspominałam, a kiedyś może napiszę coś więcej.

Nie ma co do tego wątpliwości: węglowodany są dobre, a rezygnacja z nich to duży błąd. Najlepsze są oczywiście te złożone, których dostarczą nam np. płatki owsiane, ryż brązowy, kasze itd.

Warto jeść węglowodany, ponieważ:

  1. Są niezbędne do szybkiego metabolizmu. Kiedy wyeliminujemy z jadłospisu jakąś ważną grupę produktów np. tłuszcze czy węglowodany, spowodujemy zaburzenie przemiany materii. Dla metabolizmu najlepszy jest model diety urozmaiconej, czyli wszystkiego po trochu.
  2. Odstawienie na jakiś czas węglowodanów spowoduje, że każdy powrót do nich spowoduje szybki przyrost wagi. Tę prawidłowość potwierdzi każda osoba, która próbowała porzucić dietę bezwęglowodanową. Nie da się tego zrobić bezkarnie.
  3. Węglowodany to paliwo dla naszego mózgu, a dokładnie glukoza, której mu dostarczają. Kiedy jej zabraknie, mogą pojawić się zaburzenia koncentracji, niepokój, rozdrażnienie. I choć osoby na diecie bez węglowodanów początkowo czują się bardzo dobrze, po kilku tygodniach może przyjść kryzys i pogorszenie samopoczucia.
  4. Co ważne, większość węglowodanów zawiera tryptofan, który prowadzi do produkcji serotoniny – hormonu szczęścia. To właśnie dlatego większość z nas tak chętnie sięga po węglowodany.
  5. Ich brak przez dłuższy czas w naszym menu może spowodować zbyt duże zakwaszenie organizmu, niedobory ważnych składników odżywczych, dnę moczanową, zwiększenie poziomu cholesterolu (bo niejako automatycznie jemy wtedy więcej tłuszczów), a nawet może przyczyniać się do miażdżycy. Zobacz także wpis Siła warzyw alkalizujących, czyli strzeż się diety Dukana.
  6. Węglowodany są po prostu bardzo smaczne i zróżnicowane smakowo, zapewniają wiele doznań kulinarnych. Płatki owsiane czy kasza jaglana z owocami bądź kasza gryczana z warzywami – to nie tylko wartościowe, ale także przepyszne posiłki stanowiące wspaniałe urozmaicenie naszej codziennej diety.

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.




Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • Edzia

    Cudownej recepty na odchudzanie nie ma, ale można sobie pomóc pewnymi środkami, wpiszcie sobie w google – xxally radzi jak szybko schudnąć

  • justm

    Ewo, a czy możesz podać przykłady „zdrowych” węglowodanów? Przyznam, że chociaż książkę mam cały czas pod ręką i do bloga również zaglądam niemal codziennie to nadal mam problemy z rozróżnieniem węglowodanów, ziare itp.. Awokado zaliczałam do owoców a tymczasem to tłuszcz…. podobnie pestki dyni.

  • To wszystko to, co występuje w diecie jako ziarna, czyli np. wszystkie płatki, kasze, ryż dziki i brązowy, komosa, amarantus, chleb essenski, makaron orkiszowy czy z brązowego ryżu.

  • Absolutnie nie zgadzam się z p. 2! Można porzucić nawet restrykcyjnie niskowęglowodanową dietę zwłaszcza jeśli była ona bogata w tłuszcze bez zgubnego wpływu na kompozycję ciała.
    Niskowęglowodanowa to nadal 150 g węgli dziennie, to pewnie z powodu wielu szkodliwych mitów po Dukanie niektórzy uważają że na niskowęglowodanowej się węgli nie je. Je i to dokładnie takie, jakie sama zalecasz 🙂

    • Jeśli na diecie, o której piszesz je się węglowodany, które ja zalecam, to nie nazwałabym takiej diety bezwęglowodanową – o takiej właśnie tu piszę i taką stosowała wspomniana przeze mnie czytelniczka. Dieta niskowęglowodanowa to nie jest dieta bezwęglowodanowa, zwłaszcza jeśli w jej skład wchodzą węglowodany złożone. Czasem to jest kwestia nadgorliwości – osoba przechodzi na low carb, po czym sama obcina węglowodany myśląc, że szybciej w ten sposób schudnie (sama niestety padłam kiedyś ofiarą takiego myślenia). Grunt, żeby nie wmówić sobie, że węglowodany to jest złego, od czego się tyje.

      • Tak, na low carb je sie węglowodany – chociażby granica z definicji oddzielających LC od innych – 150g/dobę zostawia sporo miejsca na jakiś owoc/kasze/warzywa. To nie jest no carb 😀 (chyba w naszych czasach takiej nie da rady przeprowadzić).
        Przeczytaj proszę mój komentarz raz jeszcze – gdzie pisałam o bezwęglowodanowej? Lub wmawiałam że węgle są złe? Moje intencje były przeciwne – naczelną zasadą lc jest kontrola nad węglami i ich ilością. Obniżenie ich w stosunku do poprzedniego poziomu, a nie wyłączenie w ogóle.

        Wychodzenie z lc to najczęściej inny rodzaj problemu, ludzie niepotrzebnie schodzą z restrykcjami strasznie nisko i trzymają je długo nawet jak nie widzą efektów tych restrykcji (jak w opisanym wypadku).
        Dla takich osób jeden owoc dziennie + ciasteczko od święta to juz problem, bo oznacza dla organizmu kilkaset procent węgli więcej niż zwykle i szalejący poziom insuliny.
        Co nagle, to po diable.

        Cieszę się, że czytelniczka ma efekt po zmianie diety i mam nadzieję, że nie przyjdzie jej do głowy stosować znów wybiórczo zasad LC 😉

        • Ależ ja Cię bardzo dobrze zrozumiałam, pisałaś o diecie niskowęglowodanowej, a ja z kolei opisuję tu pewnie przypadek skrajnej „bezwęglowodaności”, ale zasadniczo zgadzamy się w głównych punktach.

  • Należy również pamiętać, że węglowodany to nie tylko paliwo dla naszego mózgu ale również mięśni przez co są najlepszym przyjacielem podczas treningów.