Dieta a kuchnia grecka

Właśnie wróciłam z Grecji, z wyspy Korfu i tym razem nie będę pisać stricte o diecie przyspieszającej metabolizm, lecz o tym co jeść będąc na wakacjach, gdzie nie mamy możliwości gotowania, a musimy wybrać coś z dostępnej oferty dań w hotelu czy restauracji, wiedząc z góry, że nie będą one spełniać naszych codziennych standardów żywieniowych.

Wakacje i to w obcym kraju to taki czas, kiedy najlepiej wrzucić na luz i korzystać z dobrodziejstw lokalnej kuchni, z jednej strony nie popadając w paranoję, że wrócimy o 5 kg ciężsi, a drugiej strony  uważając, aby nie popłynąć na tyle, żeby faktycznie tak się nie stało 🙂

Moją metodą jest wybieranie tam gdzie to możliwe dań typu białko (mięso, ryba, ser) + warzywa oraz jedzenie między daniami głównymi przekąsek typu owoce czy orzechy (czyli zachowanie starej dobrej zasady „jemy co 3-3,5 godziny, chyba, że śpimy”). Oczywiście, gdy trafi się okazja spróbowania lokalnych przysmaków, np. czegoś bardzo słodkiego czy mocno węglowodanowego, to należy skosztować bez zbędnego stresu.

Jeśli alkohol, to tylko łaskawe dla metabolizmu wino czerwone wytrawne – w Grecji to żaden problem, już za 3,5 euro można kupić butelkę lokalnego czerwonego wytrawnego i bardzo smacznego wina, a jeśli zapomniało się zabrać z domu korkociągu tak jak my, kupuje się go na miejscu z nazwą wyspy i przy okazji mamy miłą pamiątkę z wakacji.

Nie jest moją ambicją przedstawienie przekroju kuchni greckiej, pokazuję po prostu co sama wybrałam z jej dość bogatej oferty. Wszystkie zdjęcia są zrobione iPhone’m, nie zabrałam ze sobą lepszego aparatu – pilnowanie dwójki dzieci całkowicie mi wystarczy 😉

Na początek kwestia śniadania – my mieliśmy wykupione w hotelu, a że hotel był niedrogi, 3-gwiazdkowy, dzień w dzień było dokładnie to samo. Z dość ubogiego bufetu szwedzkiego wybierałam proteiny i warzywa, do tego odrobina jogurtu greckiego z małym kawałkiem brzoskwini, gdyż niestety była w syropie. Wiem, że wiele osób nie wyobraża sobie takiego zestawu śniadaniowego bez kawałka pieczywa, ja jednak od jedzenia chleba odzwyczaiłam się lata temu i polecam taki zwyczaj osobom walczącym ze zbędnymi kilogramami. Takie śniadanie (głównie białko) jest bardzo sycące.

grecja-6-dieta-metabolizm

Jeśli Grecja to oczywiście sałatka grecka (horiatiki), którą można zamówić dosłownie wszędzie i wygląda najczęściej dokładnie tak jak na zdjęciu poniżej. Główne różnice w porównaniu z polską odmianą tej sałatki polegają na tym, że nigdy, przenigdy nie zawiera sałaty, a feta jest podana w jednym kawałku. Tak na marginesie oryginalna grecka feta jest bardziej słona i bardziej sucha niż dostępny u nas ser fetopodobny. Do takiej sałatki zawsze będzie podany chleb, czasem z masłem, ja go sobie najczęściej odpuszczałam.

grecja-4-dieta-metabolizm

Ku mojej radości w greckich restauracjach często pojawia się humus, na zdjęciu poniżej zestawiłam go z grecką sałatką i uważam, że to udane połączenie.

grecja-1-dieta-metabolizm

Kolejna potrawa, którą można spotkać w większości greckich restauracji to omlet, podawany najczęściej w kilku wersjach – bez dodatków, z szynką, z fetą czy z warzywami. Na zdjęciu poniżej zamówiłam go z sałatką z warzyw, tym razem darowałam sobie grecką, która powoli zaczynała mi się przejadać.

grecja-5-dieta-metabolizm

Inne greckie sztandarowe danie to musaka – zapiekanka z mielonego mięsa, pomidorów, bakłażana, sosu beszamel i często także ziemniaków. Nie jest to może idealne danie pozwalające utrzymać wagę i jest dość tłusta, ale moim zdaniem ujdzie w tłumie. Uwielbiam jej korzenny posmak (tradycyjnie przyprawia się ją cynamonem i gałką muszkatołową). W tle oliwki często podawane jako gratis.

grecka-7-dieta-metabolizm

A to zestaw dań z grilla dla dwóch osób (szaszłyki to słynne souvlaki), jednak najadła się nim cała nasza 4-osobowa rodzina. Jako dodatek podano chlebek pita i tym razem nie odmówiłam sobie przyjemności jego zjedzenia. Do zestawu zamówiłam też sałatkę z warzyw – przyzwyczajenie jedzenia dużych ilości warzyw jest już u mnie dość silne i nie wyobrażam sobie zjedzenia góry mięsa bez tego dodatku.

grecja-3-dieta-metabolizm

 

grecja-2-dieta-metabolizm

Jak więc widzicie, mimo uważania na wagę, nie jestem jakoś szczególnie poszkodowana. Robiłam też odstępstwa, typu lody czy ciastko (raz na 1-2 dni).

Osobom wyjeżdżającym na wakacje, polecam moją metodę:

  • wybierać dania typu proteiny i warzywa, nie jeść do tego węglowodanów, bo to właśnie zestawienie węglowodanów z tłuszczami pogrąża nas wagowo,
  • jeść przekąski, co jest ważne szczególnie, gdy mamy wykupione w hotelu także obiadokolacje, które są często serwowane od godziny 19-ej, czyli wtedy, gdy już lepiej nic nie jeść lub jeść lekko; głodowanie przez cały dzień po to, żeby najeść się późną porą nie skończy się dobrze,
  • wybierać czyste alkohole, typu wino wytrawne czy wódka, omijać z daleka piwo i likiery, przed piciem koniecznie zjeść proteiny i popijać drinki wodą (więcej: Jak pić alkohol na diecie i nie przytyć)
  • najlepiej w celu podkręcenia przemiany materii zrobić powtórkę diety przyspieszającej metabolizm przed wyjazdem, a już koniecznie po powrocie, wówczas nawet jeśli waga pokaże nadwyżkę, zniknie ona błyskawicznie, tak w każdym razie pokazują moje doświadczenia.

A jak Wy spędzacie czy też spędziliście wakacje? 

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.




Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.