Dzień 1. Pożegnanie z kawą

1Dzień 1. Faza 1. (poniedziałek)

Śniadanie: pół szklanki płatków owsianych górskich + pół szklanki duszonego jabłka + cynamon
II śniadanie: mango
Obiad: kurczak z kapsutą a la bigos, brokuły (cała mrożonka) gotowane, jabłko
Podwieczorek: 3 mandarynki
Kolacja:sałatka z tuńczyka i rukoli z sosem ze zmiksowanego ogórka, czosnku, octu balsamicznego, musztardy i stewii (bardzo dobra), kromka chleba esseńskiego
Oraz: 2 litry wody, 3 herbaty miętowe, 2 kawy zbożowe

Śniadanie (pół szklanki płatków owsianych + pół szklanki duszonego jabłka) uważam za dość mikroskopijne.  Jednak nie ono było przez większość dnia największym problemem (choć nie powiem, żebym czuła się najedzona). Problemem były objawy odstawienia od kofeiny. Dotychczas wypijałam kilka kaw dziennie, przy czym pierwszą jeszcze przed śniadaniem –  wiem, bardzo zły zwyczaj, ale to był dla mnie tak fajny rytuał, że nie byłam w stanie z nim zerwać. Jednak już do niego nie wrócę – kawa na czczo to killer dla metabolizmu, jak wynika z wyjaśnień H. Pomroy. Może zastąpię ją kawą zbożową, która jest niegroźna, ale to oczywiście po zakończeniu diety. Teraz obowiązuje śniadanie zjedzone maksymalnie 30 min. po obudzeniu się.

1W godzinach porannych czułam totalną dekoncentrację, lekką senność i ogólne oszołomienie. Po południu do objawów dołączyła mega senność i ból głowy. Pod względem samopoczucia nie był to udany dzień. Poprawa nastąpiła dopiero ok. 19-ej.

Jeśli chodzi o posiłki, to z wyjątkiem śniadania uważam posiłki za sycące. Nie bardzo rozumiem sens tego, żeby śniadanie było najlżejszym posiłkiem w ciągu dnia. Powinno być raczej odwrotnie. Prawdopodobnie jutro na własną odpowiedzialność zwiększę porcję śniadaniową, bo nie bardzo widzę sens głodzenia się w celu poprawy metabolizmu.

Na domiar złego przez całe to poranne zamieszanie (pakowanie pojemników z jedzeniem na cały dzień to skomplikowana operacja) zapomniałam się zważyć, żeby zobaczyć jaka jest waga startowa. Sprawdzę jutro.

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.





Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • enes

    Witam, ja też dziś zaczęłam, na śniadanie amarantus z jabłkiem i cynamonem, na obiad: kasza gryczana,cukinia i tuńczyk ( nie jestem w stanie zjeść tej ilości) a tu jeszcze owoc trzeba zjeść
    mam pytanie: czy parówki drobiowe Indykpol są bez azotanów?

    • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

      Ta duża ilość związana jest z większą ilością kilogramów, które chcesz schudnąć? Bo jeśli 10 kg lub mniej, to porcja powinna wynosić 180 gram ryby i pół szklanki kaszy + dowolna ilość warzyw.
      Owoc możesz pominąć, H. Pomroy w wielu propozcyjach menu dla fazy 1. go pomija.
      Parówki Indykpol zawierają azotany i jeszcze kilka innych niewskazanych substancji.

      • zielonygroszek

        ja tez mam dzis 1 dzien. Sniadanie pol szklanki platkow i pol szklanki jablka (smiesznie sie czulam odmierzajac ta ilosc, w zasadzie bylo to jakies pol duzego jablka) i cynamon, herbata ziola mnicha na odchudzanie. Na drugie sniadanie mialam grejfruta, a na obiad wlasnie siedzi indyk na varomi, plus brazowyt ryz i brokuly. Uwazam, ze 120 g miesa to jakas smiesznie mała ilosc… dziwne… duzo brokułow zrobię za to, bo raczej sie nie najem takim malym kawalkiem mieska….

  • zielonygroszek

    ah i dzis nie pilam kawy- czarnej, zaparzylam sobie zieloną. Pomroy nic nie pisze o zielonej, a ma ona zupelnie inne wlasciwosci niz czarna. Mam maly problem z ilością wody- ciagle odwiedxam WC. Mialam tez juz aktywnosc fizyczna- na razie 30 min joggingu na dworze, Pomroy nie pisala chyba o czasie aktywnosci? ja obstawiam godzinke w trakcie 1 fazy, a z silowymi w 2 musze sie zastanowic…jak u was z cwiczeniami?

    • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

      Nie pisała o czasie aktywości, chyba tylko wspominała, żeby ćwiczyć po jedzeniu.
      Ja będę biegać raz w czasie fazy 1., i ćwiczyć z hantlami w czasie fazy 2. również raz (obie aktywności po jakieś 40 minut).
      Ilości jedzenia są jednak małe. Choć na obiad wyszła mi duża porcja – kurczak w kapuście wg przepisu, który podałam + cała paczka brokułów + jabłko.

  • venes

    Moje ilości są większe, bo ściągnęłam sobie aplikację Fast Metabolism na iphona i jak wpisałam swoje dane tj. że chcę schudnąć ok. 14 kg to program sam ustala mi ilości – ja tylko wpisuję co chcę zjeść.
    I tak na obiad miałam: 1 1/2 cupi kaszy i 9 oz. tuńczyka sprawdziłam ilości bo aplikacja jest po angielsku i wychodzi na to że cup to 250g, a 9 oz. ( uncji) to 255g więc tak jakby wszystkiego 2 razy więcej a nie jak w książce 1,5

  • zielonygroszek

    ja w zasadzie tez sie najadłam. az bylam w szoku… Do tego miesa, polowy szklanki ugotowanego ryzu brazowego, polowy brokuła na parze (posypalam ziolami prowansalskimi i trawą cytrynową) dodałam pomidora o sredniej wielkosci i bylam najedzona. Został mi litr wody i będę mieć normę 🙂

    venes, ta aplikacja jest darmowa? To ma cos wspolnego z Pomroy? Tez mam iphone’a i moze tez sobie sciagnę…

  • venes

    Ta aplikacja jest stworzona przez Hylie Pomroy, nie jest darmowa ale teraz nie pamiętam chyba ok 6 Euro, no i po angielsku a mój angielski jest bardzo średni więc trochę się męczę. Tak poza tym to bardzo czytelna, można sobie ułożyć jadłospis na cały tydzień i przypomina o wodzie, są też listy produktów na każdą fazę.

  • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

    Tę aplikację można kupić tu:
    https://itunes.apple.com/us/app/fast-metabolism-diet-app-customized/id626362411?mt=8

    Jest tania, 3 USD, mnie z kolei zniechęca amerykańska jednostka wag. I dlaczego pokazuje inne ilości niż książka?

  • grazka

    witam

    mam pytanie. czy kawa zbożowa jest dozwolona podczas diety ? jak się czujecie po całym dniu, głodne czy najedzone ?

  • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

    Kawa zbożowa jest na liście dozwolonych składników wszystkich faz.
    Ja nie czuję się głodna, ale jakoś bardzo najedzona też nie 🙂

  • zielonygroszek

    ja sie czuje normalnie, tak jak zwyle gdy starałam sie jesc 5 razy dziennie. Poza pieczywem i dodatkami typu maslo moj jadlopsis niewiele sie roznil wczesniej, no moze w ostatnim czasie mialam straszne chętki na slodycze. Wg mnie jak ktos lubi gotowac i wie jak dietetycznie przyrzadzac potrawy, nie bedzie chodzil glodny. Wg mnie zasada, ze warzywa sa bez ograniczen sa tutaj na plus- mozna sie nimi dopchać…To dopiero pierwszy dzien, wiec ciezko okreslic, zobaczymy w kolejnych dniach, a najlepiej po calym 1 tygodniu. Ja się obawiam weekendu, tesciowa ma urodziny w Dzień Kobiet i moze byc ciezko, na pewno cos przyrzadzi i bedzie chciala mnie czestowac…Trudno, najwyzej sie obrazi…:)

    • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

      Ja też zamierzam przetrwać rodzinną imprezę i nie ugnę się 🙂

  • Ania

    Mam pytanie odnośnie herbat: widziałam w książce, że herbaty ziołowe. Muszą być czyste ziołowe czy aromatyzowane owocami też wchodzą w grę, na przykład? Trafiłyście na taką informację?

    • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

      Myślę, że czyste ziołowe. Aromaty są sztuczne, a wszystko, co sztuczne obciąża wątrobę i spowalnia metabolizm.

  • zielonygroszek

    są naturalne herbaty np. w świecie herbat i tam chyba są raczej naturalne…? ja piję póki co miętę, zioła mnicha i linea (wszystkie ziołowe) plus zielona kawa.

    Ewa mnie w marcu czekają urodziny teściowej i urodziny córki, więc ciężko będzie… Zwłaszcza, że dla córki będę robić sama tort z kucykami pony, a zawsze jak robię wypieki to trzeba sprobować, czy wyszedł dobry. Najwyżej mąż będzie królikiem doświadczalnym 🙂

    • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

      Urodziny dzieci mam na początku kwietnia 🙂 Dieta teoretycznie do 30.03, ale może się okazać, że dłużej.

  • Wszebora

    A mnie ciekawią te płatki owsiane… Bo ja owsiankę zawsze robię na mleku, ale nabiał w tej diecie jest zabroniony z tego, co zrozumiałam… W takim razie robisz na wodzie? :>

    • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

      Tak, na wodzie. Dobre są 🙂

  • zielonygroszek

    ja też robięna wodzie, już od dłuższego czasu. Trzeba zalać tylko tyle, by przykryć płatki, jak będzie za dużo wody to będą niesmaczne. No i „mokry” dodatek (starte jabłko, gruszka czy inny dozwolony owoc) jest wskazany, wtedy wszytsko się ze sobą „zwiera”. Ja polecam dodawanie cynamonu, ma właściwości pobudzające trawienie, jest źródłem żelaza i magnezu :)a to nam się z rana jak najbardziej przyda 🙂

  • Batka

    dziewczyny a jest taka aplikacjia ale na samsunga galaxy ???

    • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

      Niestety nie. Amerykańscy użytkownicy Androida również są oburzeni tym faktem (czytałam fora interenetowe).

  • Agnieszka

    Witam, dziś po tygodniu teoretyzowania zaczęłam dietę. Wystartowała klasycznie z owsianka, moja objętość 118ml kubka dało 5 lyzek owsianki, wiec nawet o 2 więcej niż jadlam. Plus jabłko. Zapomniałam o cynamonie, tak mnie ucieszyła ta ilość 😉 Przekaska to małe jabłko i kiwi. Na obiad zrobilam sobie mrozonke Frosty Zielone warzywa na patelnie. Skrupulatnie wydlubalam z niej całą kukurydzę. Dobrze ze nikt tego nie widzial 😉 Reszta książkowa. Do tego kurczak w kosteczkę i garść ryżu. I miska surówki kapusta kiszona i marchewka. Warzyw będę jeść ” no limits”.. Na deser wpadnie gruszka, a na kolację planuje miks salat z papryką i reszta kurczaka. I faktycznie jestem full 😉 Panicznie boję się środy i czwartku. Obawiam się, ze będę musiała naciągnąć zasady. Mam kilka serkow 0% kupionych przez męża, a nikt tego poza mną nie je w domu. Może wyjem to w środę i jakoś będzie.. Zal wyrzucić…

    • Ewa / SzybkaPrzemiana.pl

      Może możesz komuś oddać te serki albo zamrozić? Bo jeśli mają spowolnić efekty Twojego chudnięcia, to chyba nie warto. Swoją drogą Pomroy poleca odstawić wszystko, co jest light, dietetyczne, bez cukru, bez tłuszczu.

  • Izabela

    Witam, ja wlasnie zaczelam czytac o tej diecie i bardzo mnie zaciekawila, chcialabym zaczac ja stosowac, ale bardzo bym prosila o przepis na chlebek essenski. Dziekuje

  • Izabela

    Jeszcze jedno pytanie 🙂 Czy musze kupic ksiazke, czy wystarczy to co jest na blogu? Dziekuje 🙂

    • Książkę o tyle warto kupić, że omawia dietę ze szczegółami (szczególnie działanie metabolizmu), choć na blogu w tym momencie już są wszystkie najważniejsze informacje. Dodam też, że w książce jest wiele niejasności, które staram się na blogu wyjaśniać. Dodatkowo śledzę stronę internetową autorki diety i też zamieszczam nowe, istotne informacje, których w książce nie ma.

  • Zielonygroszek

    Ja jutro zaczynam 28 dni od nowa. Miało byc dzis, ale jeszcze trzeba było podojadac po Świętach, także skróce fazę 1 o jeden dzien. Mam nadzieje, ze wytrwam przynajmniej tak jak poprzednio a nawet bardziej-chciałabym przyłożyć sie do cwiczen

  • Zielonygroszek

    5 kg bedzie ok 🙂 ale nie wiem czy moj organizm bedzie
    Znów chciał tak „łatwo” sie pozbyć 🙂

  • AsiaR

    Melduje sie po calym moim 1 dniu 🙂
    Wrazenie. Pozytywnie zaskoczona. Pomimo, ze posilki pryzgotowywalam rano przed praca, to dalam rade, choc pominelam ziarna na obiad. Rzeczywiscie nie bylam glodna, a jednoczesnie przez caly dzien czulam sie bardzo lekko. Pomimo jeszcze nadal dokuczajacej sennosci, z powodu braku kawy (3 dzien, bo odstawilam w sobote przed dieta), boli glowy z tym zwiazanych. Co mnei zaskoczylo, ze przez caly dzien moj oragnizam niejako …. czyscil sie, mam nadzieje, ze wiadomo o czym mowa. Dodatkowo, prawdopodobnie od takiej ilosci warzyw i owocow, wzbieraly we mnie gazy. Bardzo dokuczliwe, szczegolnie w pracy. Prawdopodobnie zwiazane to jest z duza iloscia blonnika.

    No, a teraz moje menu z dnia nr 1: dodaje, ze moje porcje sa zwiekszone o 2 razy, jako ze mam do zgubienia jakies 35 kg.
    Sniadanie, godz. 6:30: Owsianka, ze szklanki platkow owsianych, szklanki tartego jablka, cynamonu i stewii.
    Przekaska, godz. 9:30. 2 jablka.
    Godz. 11: Salatka z warzyw (jako ze w pracy w sumie musze chocic na lunche): pomidoy, ogorki, papryka.
    Obiad: Godz. 13: Parowane piersi z kurczaka, 240 g. z calym duzym parowanym brokulem.
    Przekaska: Godz. 17: Salatka, z roszponki, papryki, 2 gruszek. Z odrobina kremu balsamicznego (mam nadzieje, ze jest dozwolony, bo to zageszczony ocet balsamiczny, a gdzies tu widzialam).
    Kolacja: Godz. 20:30. Salatka, z roszponki, puszki tunczyka, papryki, ogorka, z sosem z koncentratu pomidorowego i odrobiny musztardy bez cukru.

    Do tego ponad 3 l wody. Kawy zbozowe i herbata roibos.

    Wczierokiem przygotowalam jedzenie na caly dzien nr. 2 🙂

  • AsiaR

    Akurat mam z poprzednich diet hehhe. Dzieki za rade 🙂

  • kysza

    Ewo, zaczynam dietę od poniedziałku, ale troche się czuje pogubiona, jeżeli chodzi o wielkość porcji. Mam do zrzucenia 30 kg, więc jem o 100 % wiecej. Ale np obiad ma zawierać proteiny, ziarna, warzywa i owoce. Czy to znaczy, ze jednorazowo mam przygotowć sobie np 240g kurczaka + szklankę ryżu + szklankę owoców + dowolna ilość warzyw? Proszę pomóż!

    • Witam 🙂
      Tak, dokłanie tak jak piszesz (dla fazy 1.). Podwajasz porcje. Chcesz schudnąć dużo = musisz jeść dużo 🙂 Kiedy schudniesz do 20 kg, przejdziesz do 1,5 porcji. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

  • kysza

    Dziekuje za odpowiedź. Nie byłam pewna, czy nie powinnam przy tak szerokim zestawie żywieniowym zmiejszyc o pół szklanki ziarna i owoców. Gdzieś widziałam taka opcję: albo 2 szklanki ziaren albo 2 szklanki owoców, albo po jednej szklance tego i tego (odnoszę to oczywiscie do mojej grupy wagowej). Stąd i moje pogubienie, bo przeciez dochodzi do tego jeszcze mieso.

  • Julia

    dzień dobry,
    przez cały weekend czytałam bloga- gratuluję wysokiego poziomu i tak pomocnego podejścia. Poczytałam też amerykańską stronę. Przyznam, że rezultaty są cudne. Zrobiłam dziś zakupy, od kilku dni stopniowo odstawiam kawę. Czeka mnie batalia, przez ostatni rok przytylam 15 kg- spowolniona przemiana materii i chory apetyt na skutek leków. Apetyt się unormował. Chcę zrzucić ok. 20 kg i wyjąć z szafy ładne rzeczy. Jeszcze raz dziękuję za profesjonalną stronę, będę się meldować:)

  • HaniaBZ

    Witam,
    wczoraj był mój pierwszy dzień, a oto mój jadłospis
    śniadanie – ½ szkl płatków jaglanych (to proso jeśli by ktoś nie wiedział) z jabłkiem, cynamonem i łyżeczką ksylitolu
    przekąska poranna – 1 mango
    obiad – Gęsta zupa: 120 dkg kurczak, cebula, dynia, czosnek, imbir + 1/2 szkl kaszy jęczmiennej drobnej ugotowanej
    przekąska popołudniowa – 1 grapefruit
    kolacja – Potrawka: wołowina, fasola Jaś, pomidory, cebula, czosnek + 1/2 szkl kaszy jaglanej
    Oczywiście jeśli macie jakieś uwagi co do mojego menu, to chętnie wysłucham

    • Wzorowe menu, jedyna moja uwaga dotyczy kolacji – jest wołowina i fasola, więc trzeba pilnować, żeby nie przekroczyć ilości dozwolonego białka.

      • HaniaBZ

        Leciutko się pomyliłam
        bo wzięłam 120 wołowiny i szklankę ugotowanej fasoli, wiec chyba powinny to być trzy porcje a jak zjadłam to na dwa razy

  • Monika

    Melduję się i ja. Dziś pierwszy dzień, zamierzam jadać mniej więcej jak Ty Ewo. Myślę, że po prostu będzie mi tak łatwiej. Stresuję się, a wiem, że nie jest to wskazane.
    Czy marchew surową można jeść do woli w każdej fazie?
    Wydaje mi się, że gdzieś to czytałam, czy mogę rano zjeść przekąskę a w ramach drugiego śniadania faktyczne śniadanie? Rano nie jestem w stanie „wciągnąć” tej owsianki.
    Może jest ktoś kto zaczyna od dziś?

    Pozdrawiam

    • Witaj Moniko. Marchew – faza 1. i 3. Nie wiem, czy dobrze rozumiem, że chcesz zamienić kolejność śniadania i przekąski? Oczywiście można tak zrobić. Życzę powodzenia 🙂

      • Monika

        Tak, o to mi chodziło, zamienić przekąskę ze śniadaniem.
        Dziękuję za odpowiedź i idę zjeść bigosik 😉

  • Monika

    Już mam, przepraszam, widzę, że marchew tylko faza 1 i 2

  • Zołza

    Szkoda, że nie znalazłam Was wcześniej, bo autorka już na mecie i ruch się zmniejszył, a ja potrzebuję towarzystwa dla motywacji 🙂 Planuję rozpocząć dietę w przyszły poniedziałek 13.10. Czy koś zasili drużynę ?

    • Ruch bynajmniej się nie zmniejszył, statystki rosną jak na drożdżach. Także pisz śmiało 🙂

    • Dorota

      Co prawda ja mam dziś 25 dzień diety, ale będę kontynuować więc służę pomocą i wsparciem 🙂 pozdrawiam!

    • Monika

      Ja od 13.10 zaczynam kolejne tygodnie, będę już po pierwszym 28 dniowym cyklu. Więc jakby co będę także pisać i radzić się.
      Dziś chyba przegięłam, bo na śniadanie 1 faza, zjadłam płatki jęczmienne z kakao i całą pomarańczę. Chyba za dużo ta cała pomarańcza, nieprawdaż?

      • Dorota

        Nie ma tragedii, naprawdę 🙂

        • Monika

          Może być cała? Myślałam, że połowa.
          Powiem Wam, że w sumie na każdą nową fazę cieszę się. No może najmniej na 2, ale też ma swoje plusy, bo się na niej najwięcej chudnie.

          • Dorota

            Jest połowa pomarańczy, ale napisałam, że nie ma tragedii jak raz zjesz całą 🙂

    • Mary

      Witam, mi spadło 9kg od początku sierpnia 🙂 jestem bardzo zadowolona z wyniku, ale chciałabym jeszcze 10 kg się pozbyć. Ja łączę dietę z ćwiczeniami na power plate, orbitkiem i sauną 2x w tygodniu. Prawdą jest fakt, że trzeba się najadać np. przy napadach głodu mam zupę krem paprykową lub kapustę, którą można jeść bez ograniczeń:)

  • Kasia

    Witam serdecznie! Dzis zaczelam – dzien pierwsze juz prawie za mna. Dolaczam do Was i mam nadzieje ze moge liczyc na wsparcie. Cel naprawienie tego co zepsulam (rozne diety, w tym 2 razy Cambridge 🙁 i zrzucenie 20 kg. Duzo, wiec wsparcie konieczne! Pozdrawiam.

  • Kasia

    Ach i podam jadlospis.
    sniadanie – 1/2 szkl platkow owsianych, cynamon, jablko – jak dla mnie wielka porcja nie moglam zjesc w calosci
    przekaska – mango
    obiad tunczyk z wody, pol woreczka ciemnego ryzu, ocet balsamiczny
    przekaska – gruszka
    kolacja – 200 g bialej gotowanej ryby na bulionie, pol woreczka ciemnego ryzu, ogorki korniszony (mozna?)

    woda – dopijam ostatnie0,5 l (dziennie 3 l – masakra)
    2 herbaty mietowe
    2 kawy zbozowe

    zero kawy – a jednak da sie!

    Prosze o komentarz

    • Kasiu,
      ogórki można jeść w nieograniczonej ilości w każdej fazie. Ja zawsze mam ze sobą obrane górki gruntowe, sałatę i paprykę, na wypadek, gdyby mnie dopadł głód. Podobnie jak Ty nie jem mięsa (od bardzo wielu lat), ale bez mięsa też na tej diecie można schudnąć. Nie wiem, jaki masz ryż na myśli pisząc ciemny, bo w fazie 1. dozwolony jest ryż brązowy, a ja dodatkowo polecam Ci także bardzo dobry makaron z brązowego ryżu, który jadam z fasolą, przecierem pomidorowym (własnej roboty), cebulą z patelni (bez tłuszczu) i z majerankiem. W tej fazie można jeść także wafle z brązowego ryżu (ja kupuję firmy Sonko), bodajże 2 szt. na posiłek (ja jem 3 szt. 🙂 bo lubię).
      Możesz liczyć na moje wsparcie, a przede wszystkim wsparcie Ewy-założycielki tego bloga- która jest nieoceniona w dodawaniu otuchy każdej z nas.
      Zapewniam Cię, że ta dieta działa, jeżeli przestrzega się jej co do joty:)
      Ja jestem na niej już 11. tydzień, a rezultaty są dla mnie wspaniałe. Mam do zgubienia jeszcze 1,5 kg i będę wreszcie mogła przestać jeść ryby:)
      Pozdrawiam i trzymaj się!
      Isabela.

      • Ogórki gruntowe, rzecz jasna (a nie górki:-)

  • Kasia

    Ach dodam jeszcze, ze nie jadam miesa.

  • Kasia

    Isabela, ha! Dziekuje ze sie odezwalas! Ogorki wiem ze sa dozwolone ale czy korniszony? Rozumiem ze tak. Tak, tak mam ryz naturalny brazowy firmy kupiec w woreczkach 100g. Czy jeden woreczek na 2 posilki to nie za duzo? Co z pietruszka korzenna, zielona? nbie moge sie doszukac. Makaron ryzowy powiadasz? Mieszkam w Holandii musze sie rozejrzec za takimi wynalazkami 🙂 Jesli nie znajde sprobuje zamowic w polskim sklepie…

    Miesa nie jem ponad polowe swojego zycia 🙂

    Blog jest fantastyczny, Ewo!

  • Kasia

    Isabela, tez zastanawiam sie jak dam rady z ta iloscia ryb…. chyba ze zamienie na fasole. Masz jakies pomysly?

  • Kasia

    i jeszcze jedno pytanie na dzisiejszy wieczor- kalarepa? mozna? schrupalam bo dopadl mnie jednak glod…

    • Kasiu, witam serdecznie.
      Kalarepa tylko w 3. fazie. Na początku błędy to normalka 🙂 Zamiast ryb mogą być strączkowe lub więcej ziaren (szklanka zamiast pół).
      W twoim menu jest zdecydowanie za mało warzyw. Muszą być jakieś do obiadu, a w 1. fazie masz do wyboru wiele, np. pomidory, marchew, dynię, cukinię, słodkie ziemniaki – korzystaj. Korniszony – nie, bo zalew zawiera cukier.
      W fazie 2. i 3. warzywa dodaje się również do przekąsek.
      Po Twoim menu widzę, że masz tendencję do ograniczania porcji – pozbądź się takiego myślenia, bo w tej diecie ono się nie sprawdza. Trzeba się najadać i jeść naprawdę dużo warzyw.
      Powodzenia!

  • Kasia

    Witam Ewo. Dziekuje za odpowiedz. wczoraj do obiadu miałam 2 pomidory zapomniałam napisac. No nie jestem zadowolona z kalarepy i korniszonow. No ale coz… .idziemy dalej. Dzisiaj „nie wchodzi” mi woda… tylko 2 litry… pozdrawiam

  • Zołza

    Zaczęłam 🙂 to dobra nowina, zła jest taka, że wszystko idzie mi bardzo chaotycznie, a tak się przygotowywałam … Śniadanie – standard – płatki i jabłko – było ok., przekąska – jabłko z gruszką w kosteczkę – ok., ale obiad jadłam całą godzinę, bo o 13 (pora obiadu) nie zdążyłam jeszcze z polędwicą, to najadłam się kapusty-bigosu, potem doszła wreszcie polędwica – zjadłam, a teraz przypomniałam sobie, że miał być jeszcze ryż 🙁 makaron się robi bo to najszybciej, ale już nie wiem gdzie go zmieszczę. Aha, miedzy posiłkami zjadłam chyba pół słoika buraczków – wiórek własnej roboty tylko z octem i solą. Mam nadzieję, że jutro będę bardziej składna. Przynajmniej 1/3 dzisiejszej wody już wypiłam i jest niespodzianka – nawet nie przypomni mi się o kawie 🙂

    • Dorota

      Dla mnie również pierwszy tydzień był stresujący, ale przyjdzie taki dzień w którym wszystko będzie jak w zegarku 🙂 teraz przygotowuję więcej ryżu, kaszy, obiadów i mrożę, żebym nie została bez obiadu kiedy przyjdzie czas 🙂 powodzenia!

      • Zołza

        No już dzisiaj jest lepiej 🙂 zostało mi z wczoraj, ale muszę za chwilę lecieć kupić jakiegoś łososia na jutrzejsze śniadanie.

  • Kasia

    Hej Zolza! Dzis zaczelam tydzien drugi 🙂 I musz Ci powiedziec, ze juz w pierwszym dniu drugiego tygodnia czuje sie bardziej zorganizowana. Juz mam przygotowany obiad na jutro do pracy! Bedzie lepiej! Powodzenia!

  • Kasia

    Po raz pierwszy w zyciu swiadomie zreygnowalam z kawy. I jest dobrze! Sama nie moge w to uwierzyc! Pije zbozowa i to mi wystarcza.

    • Dorota

      Brawo za dobrą decyzję 🙂

    • Zołza

      Kupiłam żołędziową kawę, bo brakuje mi tej goryczy we wrzątku i jest nieźle. Miałam wczoraj kryzys senności po południu, ale przetrwałam. Jest dobrze.

  • słoneczna szarotka

    Hej Ewa i Dziewczyny!
    Dziś mój pierwszy dzień, zdecydowałam się!!!
    Mój cel to 10kg.
    Ograniczam kilometraż biegowy i jem co książka kazała…;)
    Nie do końca wierzę, że uda mi się schudnąć, ale z drugiej strony tak zszargałam metabolizm, że nie widzę innej drogi.
    Często piszecie, że dużo na tej diecie owoców, jak dla mnie to bardzo mało, ale może dam radę…
    Ale w związku z tym mam parę pytań:
    -czy kawę żołędziową można pić na czczo żeby zmniejszyć uczucie głodu, bo zwykłej kawy nie można ( zwykłej nie piję już od dawna, ale uczucie głodu towarzyszy mi stale…;))
    -czy można stosować błonnik witalny
    -kakao to w której fazie, bo nie znalazłam w żadnej w zasadach a w przepisach i owszem
    -co do wielkości porcji to się upewniam: płatki owsiane pół szkl surowych, a ziarna pół szkl po ugotowaniu – zgodnie z najnowszymi ustaleniami 😉
    Ewo, a swoją wagę osiągnęłaś po jakim czasie?
    Pozdrawiam wszystkich w trakcie, przed i po! Mam nadzieję, że dam radę…

    • Witaj,
      Po co chcesz zmniejszać uczucie głodu na czczo kawą żołędziową? Przecież w tym celu je się śniadanie. Możesz wypić taką kawę przed śniadaniem (tak naprawdę to żadna kawa ;-)), tylko nie opóźniaj pory śniadania. Z uczuciem głodu trzeba coś zrobić, nie można być głodnym. Jedz więcej warzyw, w 1. fazie jest do wyboru wiele sycących, np. dynia, pataty.
      Błonnik raczej nie.
      Kakao można w każdej fazie.
      Ziarna – tak, jak piszesz 🙂
      Ja schudłam 12 kg w ciągu ok. 4 miesięcy, ALE odchudzałam się z przerwami, jedna wynosiła jakieś 3 tygodnie (byłam w podróżach). Generalnie schudłam sprawnie i nie miałam większych przestojów.
      Powodzenia!

      • słoneczna szarotka

        Dzięki za miłe powitanie!
        Jak już wcześniej pisałam atmosfera jest tu super:) cieszę się, że jestem z Wami…
        Pierwszy dzień bardzo trudny dla mnie, uczucie głodu cały czas 🙁 niestety nie w żołądku ale w głowie… jak zaczynam jeść to coś mi się włącza i nie mogę przestać, stąd moje pytanie o kawę 😉 ale w moim przypadku żołędziowa chyba nie pomoże…:(
        Mam nadzieję,że kiedyś mi przejdzie…
        7-owsianka z kiwi
        dużo warzyw do przekąski
        10-grepfruit
        dużo warzyw, między innymi zeszklone bez tłuszczu: cebula czosnek papryka cukinia, żeby było ciepłe (inspirowane Twoimi Ewo warzywami pieczonymi 😉 ) pycha, ale i tak mojej głowie mało…
        13-pół szkl jaglanej, pół szkl soczewicy, powtórka warzyw, plus pomidory, jabłḱo
        znów warzywa zeszklona kapusta z majerankiem
        16- kiwi 2 szt
        pomidory
        19- zupa z dyni,2 cienkie plasterki wędliny chudej z rzodkiewką i sałatą

        Cały dzień jadłam masakra:(, na chwilę obecną jestem w domu, więc moje możliwości są nieograniczone, mam nadzieję, że kiedyś mi przejdzie…łatwiej nie jeść niż jeść z umiarem.
        Przepraszam, że zanudzam, ale wczoraj się podłamałam

        • Malaga

          Cześć Słoneczna…! 🙂
          NIECH MOC BĘDZIE Z NAMI! 🙂

        • Dorota

          Pocieszę Cię, że w pierwszym tygodniu diety potrafiłam zjeść cały garnek kremowej zupy z dyni. Biegałam z talerzem do kuchni i z powrotem. Jeśli czujesz głód to jedz, nawet jak ma to być garnek zupy. W 1. fazie mam zupę dyniową, w 2. fazie – krem z brokuła czy papryki a w 3. fazie nie muszę za bardzo podjadać między posiłkami 🙂
          Zaczęłam obecnie tydzień 6 i wczoraj wystarczyła mi miseczka zupy dyniowej (a nie cały garnek). Z czasem żołądek się dostosuje do nowych porcji zatem nie poddawaj się, ale też nie głoduj! To ważne, jak czujesz głód to jedz dozwolone warzywa, śmiało 🙂

  • słoneczna szarotka

    A śledzie to w której fazie?

    • Dorota

      Śledzie (np. w oleju) można w 3. fazie 🙂 trzymam mocno kciuki! Pozdrawiam 🙂

  • Kasia

    Sloneczna szarotka, witaj! Ta dieta dziala, waga leci w dol! Witaj i zycze powodzenia!

  • Malaga

    Witajcie Dziewczyny!
    Ja dzisiaj rozpoczęłam drugi dzień tej nierównej walki…:( Muszę straszliwie pilnować „pór karmienia” bo z tym do tej pory miałam największy problem. Generalnie mogłam cały dzień nie jeść, ale za to wieczorem…jak już zaczęłam to…ratowało mnie tylko pójście spać:(
    Dużo czasu spędzam poza domem więc muszę się nauczyć przygotowywania sobie dań „na zapas”. Kulinarnie nie jestem zbyt rozwinięta :), ale wierzę, że m.in. dzięki Tobie Ewo to się zmieni:)
    Trochę mi brakuje różnorodności jeśli chodzi o ciepłe napoje. Czy w poszczególnych fazach dozwolone jest picie zielonej kawy? A jeśli chodzi o zieloną herbatę to musi być czysta czy może być z dodatkami (np. pomarańczą, opuncją)
    Jak traktować napój – woda z cytryną? Cytryna to owoc, czy można zatem pić ją bezkarnie pomiędzy posiłkami?
    Trzymam się mocno Waszych opinii dot. skuteczności diety i nie ukrywam, że już nie mogę się doczekać kiedy i mnie COŚ spadnie 🙂 Pozdrawiam i powodzenia (NAM WSZYSTKIM:))!

    • Zielona kawa nie jest dozwolona i zielona herbata rownież nie, jedynie herbaty ziołowe. Wodę z cytryną można pić bez ograniczeń, cytryna ma świetne właściwości.

    • Dorota

      Witaj Malaga 🙂
      Co do zielonej kawy to nie wiem, ale podejrzewam, że nie można tak jak nie można zielonej herbaty. Ewcia zapewne wie i powie 🙂
      Możesz pić wszystkie herbaty ziołowe bez dodatków (ze skrzypu, miętową itp.). Możesz słodzić ksylitolem lub stewią i dodać cytrynę.
      Z tego co ja wiem, to cytrynę można stosować bezkarnie 🙂
      Powodzenia i nie poddawaj się 🙂

      • Malaga

        O rety, całe szczęście, że jeszcze nie zdążyłam jej wypić:) Wydawało mi się, że gdzieś widziałam, że właśnie zieloną można, ale…pewnie faktycznie mi się WYDAWAŁO 🙂

    • słoneczna szarotka

      Dzięki za wsparcie!
      Fajnie Malaga, że zaczynamy razem, może będzie łatwiej.
      Dziewczyny nas zmotywują, Ewa poprawi jak będzie trzeba…
      Nigdy nie myślałam,że będę istnieć w cyberprzestrzeni…;)
      Idę gotować zupę z dyni 😉

  • słoneczna szarotka

    Mam pytanie, jeżeli chcę usmażyć (bez tłuszczu ) placki z połowy szkl mąki gryczanej to ile mogę zjeść do tego białek? Do placków tylko woda.

    • 2 białka.

      • słoneczna szarotka

        Dzięki Ewa!
        Dzisiejszy dzień trochę lepszy niż wczorajszy, ale nie będę chwalić dnia przed zachodem…
        Dziś idę biegać, więc moje samopoczucie lepsze, psychicznie czuję się strasznie, ale postanowiłam być twarda.
        Obawiam się fazy drugiej zupełnie bez owoców… w tej fazie mi ciężko…chyba złamię się i mimo, że nie lubię kakao to zrobię mus czekoladowy…:(

        • Dorota

          Ja ostatnio żyłam tymi musami w 2. fazie 🙂 (jadłam je 2-3 razy dziennie) a schudłam 0,9 kg 🙂 co do kakao to rodzaj ma znaczenie. Kupiłam kiedyś w sklepie ekologicznym i teraz leży w szafce, bo jak spróbowałam zrobić mus z tym ekologicznym a z naszym „Decomoreno” to nasze wypada zdecydowanie lepiej. Faza 2. to tylko 2 dni, damy radę!

          • słoneczna szarotka

            Dzięki Dorota!
            Ja dziś spróbuję z karobem i zobaczę co mi z tego wyjdzie…
            Wczorajszy dzień nie najgorszy mam nadzieję, że każdy kolejny będzie lepszy…
            Wczoraj zamiast zupy dyniowej ugotowałam „kociołek węgierski” przerobiony na fazę 1, przepis dodam do zakładki.
            Danie super rozgrzewające do tego usmażyłam omlet mąki gryczanej i dwóch białek z majerankiem…odlot 🙂

  • Dorota

    Kociołek węgierski brzmi pysznie. Cieszę się, że jest jeszcze tyle dań do wypróbowania 🙂

  • ewa

    Droga Ewo, życzę Szczęśliwego Nowego 2015Roku.
    Ewo, dietę zaczynam i zaczynam…. ale od jutra już na 100 %.
    Proszę odpisz mi co zjeść na 2 śniadanie ok. 9.00
    Pierwsze pół godz. po przebudzeniu ok 5.30 to wiem, ale co dalej,
    obiad o 15.00 Jak rozplanować wcześniejsze posiłki?

    • 2. śniadanie i podwieczorek to po prostu przekąska, czyli w fazie 1. owoc, w fazie 2. białko roślinne, a w 3. zdrowe tłuszcze.
      Posiłki co 3-3,5 h przez cały dzień.
      Powodzenia!

  • Ewa K

    Dzięki, 2 dzień juz prawie za mną, choć czułam się rozbita i bolała mnie
    głowa. Może to po prostu brak kawy, ale wytrzymam. Trzymajcie kciuki:)

    • Tak, to z całą pewnością odstawienie kawy i/lub cukru. Minie 🙂 Powodzenia.

  • Riverina

    Ból głowy to objaw po odstawieniu kawy. Mnie minął już po 3 dniach. Wspomogłam się ibupromem,zeby żyć.

  • Agnieszka

    Witam wszystkich serdecznie 🙂 Zaczynam jutro i na początek mam pytanie dotyczące kolejności posiłków. Z pewnych względów technicznych (rodzaj i godziny pracy) wolałabym przyjąć taki układ (używając nazewnictwa posiłków z układu faz): śniadanie, przekąska, kolacja, obiad, przekąska. Można? I czy jest szansa na więcej przepisów dla tych co nie jedzą mięsa (ryby i owszem) i ze względów zdrowotnych muszą zwiększyć ilość żelaza?

  • Kasia

    Dzień dobry 🙂 Książka Kucharska H.Pomroy wpadła mi w ręce kilka dni temu w Empiku. Zaciekawiła mnie głównie dlatego, że sporo w niej mojej filozofii żywieniowej. Unikam cukru, glutenu, chemii w żywności, nie jem mięsa, kupuję mnóstwo różnych zbóż, a jako sportowiec (duży amator, ale jednak trenuję codziennie) nie chcę liczyć kalorii, a jednocześnie zależy mi na doborze właściwych składników odżywczych tak, by przemiana materii była sprawna, a ilość energii potrzebnej do trenowania – odpowiednia. O tym ostatnim dopiero się przekonam.
    Zanim kupiłam książkę – do decyzji o tej diecie przekonał mnie, Ewo, Twój blog. Dziękuję Ci za niego już na starcie 🙂
    Moje przygotowania do diety, analizy z nią związane – trwały kilka dni. Muszę przyznać, że jest to dieta dość skomplikowana, ale dzięki temu rozmaita; nudne diety z monotonnymi posiłkami szybko nas męczą i wyglądamy ich końca po to, by w końcu o nich zapomnieć, efekty niestety też szybko idą w zapomnienie.
    Tak więc zaczęłam dietę przyspieszająca metabolizm 🙂
    Moja początkowa waga – 62 kg. Wzrost 168 cm. 74 cm w pasie. Dążę do 55 kg (zejście poniżej 70 cm w pasie byłoby hitem), co dałoby mi rezultat przybliżony do czasów sprzed urodzenia dzieci. W okolicach obecnej wagi ‚bujam’ się już 5 lat, od czasu ‚dojścia do siebie’ po narodzinach drugiego syna. Raz kg mniej, raz więcej, ale ciągle 6 z przodu i nie chce być inaczej mimo zdrowego odżywiania i intensywnych treningów.
    Przeżyłam pierwszy dzień diety – nawet bez uczucia głodu i ze smakiem 🙂 Za to tępy ból czaszki jako efekt odwyku od kofeiny towarzyszy mi elegancko i nieodłącznie 🙂 Również piłam dotychczas hektolitry kawy. Uwielbiam kawę. No i nie wyobrażałam sobie życia bez nabiału… A jednak jakoś można. Po pierwszym dniu zanotowałam niewiarygodny spadek wagi jak na jeden dzień diety, ale wiem, że nie ma sensu go ryć w pamięci.
    Postaram się dopisywać swoje doświadczenia z dietą na bieżąco a wszystkim odchudzaczkom życzę wytrwałości w dążeniu do celu.

    • Kasiu, witaj na blogu, trzymam kciuki za rezultaty 🙂 Ból głowy minie, a co do efektów 1. dnia, ja do tej pory nie mogę się nadziwić (choć znam mechanizm), że waga spada po diecie składającej się z dużych ilości owoców, kasz, ryżu itd. Czary 😉

  • Wioletta

    Hej 🙂 Dołączam do Was w najbliższy poniedziałek. Ten blog to cud 🙂 Kilka tygodnie temu kupiłam książkę, w trakcie czytania zaczęłam w internecie szukać opinii o tej diecie, efektach itp. Trafiłam tu. Przygotowywałam się długo do rozpoczęcia. Chciałam wybrać czas bez żadnych wyjazdów, imprez rodzinnych. Wiem, że to na początku diery potrafi zakłócić jej przestrzeganie. Na diecie jestem odkąd pamiętam. Jakoś dawałam radę. Ponad rok temu temu po porodzie, podczas bardzo restrykcyjnej diety z uwagi na karmienie Malucha z kłopotami jelitowymi utyłam ponad 10kg w 2 miesiące!!!! Prawie nic nie jadłam, nie miałam apetytu a waga stała. Nikt z najbliższego otoczenia nie wierzył mi, że mało jem. Byłam bardzo osłabiona, często traciłam równowagę. Bywały dni, że jadłam jogurt i kilka wafli ryżowych. Waga w miejscu. Myślę, że Wy zrozumiecie: wpadłam w depresję. Trafiłam do lekarza. Okazało się, że choruję na Hashimoto. Mimo rocznego leczenia i wyrównania poziomu hormonów nadal nie mogę zgubić tych ponad 10kg. Mam nadzieję, że z tą dietą się uda 🙂 Trochę przeraża mnie gotowanie, czas, który trzeba na to poświęcić.
    Odstawianie kofeiny zaczęłam już tydzień temu, nie jest źle.
    Więc… startuję w poniedziałek, trzymajcie kciuki 🙂

  • Monika

    Powodzenia i wytrwałości! 🙂

  • Aga

    Wioletta od poniedziałku dołączam się do Ciebie. Też choruję na Hashimoto i choć minął już rok od mojego porodu to nadal borykam się z ponad 10 kilogramami nadwagi. Byłam już na tej diecie we wrześniu i w miesiąc udało mi się zrzucić 4kg, no ale cóż … dietę przerwałam a kilogramy wróciły przez te kilka miesięcy. Może teraz mi się uda wrócić na właściwe tory i trzymać się zdrowego jedzenia i po tych 28 dniach. Pozdrawiam.

    • Aga, powodzenia!

    • Zołza

      Czekałam kobietki, aż ktoś znowu zacznie, bo wtedy i ja chyba wreszcie wystartuję. Dołączam od poniedziałku. Byłam już na tej diecie w październiku, poszło świetnie, trochę straciłam i super si czułam, ale jak dla mnie za dużo było mięsa. Wypróbuje teraz wariant wegetariański. Dzięki Ewo, że go dodałaś.

      • Mięso zupełnie nie jest konieczne, jako białko mogą warzywa strączkowe lub ryby. Powodzenia!

  • Zołza

    Dziewczyny ! Zaczęłyście? Ja tak, ale mi ciężko wytrwać 🙁

    • Nie poddawaj się! Ja 1. dnia chciałam rzucić dietę, przez brak kawy…

  • Ania

    Świetny blog ✌ bardzo pomocny. Zaczynam jutro – poniedziałek i wierzę, że nareszcie się uda. Również choruje na Hashimoto – właśnie zdiagnozowane i mimo 5 -2h treningów tygodniowo i 1300 kcal dziennie moja waga zamiast spadać…systematycznie powoli idzie w górę

    • Aniu, jak na mój gust zbyt intensywnie trenujesz. Trzymam kciuki za powodzenie diety.

      • Ania

        Sama już nie wiem co robię źle

        • Turja

          Jesz za malo i za duzo trenujesz. Nawet Pomroy w swojej ksiazce wspomina, ze to dosc powszechne zjawisko. Zacznij powoli, co drugi dzien i zgodnie z fazami.

          • Ania

            Dziękuję. Jestem po 1 dniu i waga w dół 0.8 ;D hurrrrra! Wczoraj trenowałam. Dziś odpuszczam. Zaczęłam od wagi 67 kg przy 172 cm. Będę szczesliwa na 60 – 61. Trzymam kciuki za wszystkich rozpoczynających :* ps.wyprobowalam przepis na owsianke „czekoladowa” z pomarancza …super ! Pozdrawiam

          • Aniu, trzymam kciuki 🙂

    • MARZENA

      ANIU JAK U CIEBIE Z WAGĄ SPADŁO COŚ BO MAM TEN SAM PROBLEM ZAMIAST CHUDNĄĆ TYJE I TAK SIĘ MORDUJE JUŻ OD 4,5 ROKU JAK URODZIŁAM SYNKA I OD TAMTEJ PORY Z TYM WALCZĘ BEZ SKUTKU ;(

      • Marzena, spróbuj diety przyspieszającej metabolizm, to szansa dla osób, którym trudno jest schudnąć „tradycyjnymi” metodami.

  • Jagoda

    Dziś zaczęłam 😀 w 1 fazie autorka mówi ze porcja ziaren to 1 szklanka ugotowanych. Przygotowałam sobie owsianke z płatków górskich gdzie po ugotowaniu wyszła mi szklanka + jabłuszko + cynamon. Zastanawiam się czy nie za dużo, patrząc po Twoich porcjach…

    • Z pół szklanki płatków suchych wyjdzie szklanka ugotowanych. Mną aż tak bardzo się nie sugeruj, bo 2, 5 roku temu jeszcze nie znano wszystkich zaleceń bądź później zostały zmienione, możliwe, że jadłam za mało i z większymi porcjami miałabym szybsze rezultaty. Powodzenia!