Dzień 18. Komplikacje fazy 2-giej

18Dzień 18. Faza 2. diety przyspieszającej metabolizm

Śniadanie: łosoś (100 gram) na rukoli, skropiony sokiem z cytryny, ze świeżo mielonym pieprzem
II śniadanie: kilka plastrów szynki bez azotanów, musztarda, ogórek
Obiad: zupa z kurczaka, pieczarek i warzyw
Podwieczorek: kilka plastrów szynki bez azotanów, musztarda, papryka
Kolacja: zupa z kurczaka, pieczarek i warzyw
Oraz: 2 l wody, 2 herbaty miętowe, 3 kawy zbożowe
Wysiłek fizyczny: ćwiczenia z hantlami

Podobnie jak Zielonygroszek, zaczynam mieć dość gotowanego kurczaka. Np. kiedy jem zupę, warzywa wydają mi się niesamowicie pyszne, a kurczaka mam ochotę z niej usunąć. Zaczęłam się zastanawiać, jak radzą sobie na tej diecie wegetarianie. Okazuje się, że Pomroy zaleca zastąpienie porcji mięsa/ryby połową szklanki strączkowych, np. fasoli, soczewicy, ale oczywiście tylko w 1. i 3. fazie. W fazie 2. proponuje jedzenie ryb i jajek, nawet jeśli dany wegetarianin normalnie ich nie je. A jeśli nie zamierza – pozostaje dieta wegańska i tutaj – niespodzianka! – Pomroy pozwala wyjątkowo na produkty z soi, np. tofu, tempeh, choć ostrzega, że wówczas tempo chudnięcia może zwolnić.

Postanowiłam, że w przyszłym tygodniu na 2. fazę przygotuję sobie przynajmniej jedno, dwa dania inne i nowe. Bo to, co jem w tym czasie, zaczyna mi powoli wychodzić bokiem (oprócz łososia wędzonego, którego nadal uwielbiam).

Jednak w tym momencie idą dobre czasy – jutro faza 3.! W lodówce czeka już humus, rozmraża się też kokosowe curry z kurczaka. To jest ten moment, kiedy chce się żyć 🙂

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.





Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • Mago

    Witam, dzisiaj jest 4 dzień diety czyli 2 dzień 2 fazy i chciałam się pochwalić: po pierwszym dniu schudłam 40 dag, po drugim 30 dag a dzisiaj…. własnym oczom nie wierzę 1,20 kg. Nareszcie trafiłam na dietę, która na mnie działa.

    • venes

      W takim razie musisz dokładnie podać ile wynosiła Twoja waga startowa i co jadłaś przez te 4 dni, bo jak tak dale będzie Ci szło to możesz nawet stracić 4kg w pierwszym tygodniu, ja w pierwszym spadłam 1kg a w drugim 2kg chociaż jadłam te większe porcje przeznaczone dla osób mających zamiar zrzucić pow.10kg, ale jak tu zrzucić pow. 10kg w 4 tyg. jak w jeden tydzień się chudnie kilogram lub dwa? Nie ma szans.
      Może popełniłam jakiś błąd, chociaż staram się trzymać wszystkich zaleceń.

      • Mago

        Moja waga startowa to 54,3 kg ale jestem niewysoka i drobnej budowy. Moją zmorą jest oponka na brzuchu i celulit na udach. Na Dukanie osiągnęłam 51 kg ale oponka została tyle że trochę mniejsza. Dla mnie ważniejsze jest pozbycie się tkanki tłuszczowej niż duży ubytek wagi. Jadłam zgodnie z zaleceniami: owsiankę/kaszę jaglaną z jabłkiem i cynamonem, mandarynki, kiwi, filet z kurczaka/indyka pieczonego w rękawie, wędlinę z pieczonego kurczaka bez fosforanów (ale pewnie z azotanami), kapustę kiszoną ala bigos, cukinię na surowo, sałatę, brokuły na parze, paprykę czerwoną i żółtą, popijałam wodą przegotowaną czystą lub z sokiem z cytryny, herbatkami owocowymi aromatyzowanymi. Dzisiaj dla odmiany na obiad zjem tuńczyka – nie przepadam-wg przepisu z książki a na kolację filet z kurczaka na patelni beztłuszczowej z przyprawą Kamisa (Kurczak w złotej posypce) z brokułem.Podczas jedzenia mięsa staram się jeść dwa razy więcej warzyw aby się nie zakwasić i piję co najmniej 15 minut po posiłku.

        • venes

          No to właściwie ja jem to samo, ostatnio jednak mniej warzyw, chyba po prostu masz i tak lepszą przemianę, moją o wiele trudniej ruszyć prawdopodobnie dlatego że za dużo diet bardzo dziwnych wcześniej stosowałam, moja waga wyjściowa 74 kg, 166 cm, 38 lat i 3 dzieci, myślałam że może ważyłaś więcej ode mnie dlatego Ci więcej ubywa, a tu taka niespodzianka: 54 kg 🙂

          • Mago

            Wiele różnych diet zaliczyłam w ciągu 10 lat i nawet w zeszłym roku intensywnie ćwiczyłam z Chodakowską, Mel B, Tiffany i rozmiaru mniejszego nie osiągnęłam. Mam 48 lat i menopauzę więc przemiana materii jest słabsza.Jak tylko robiłam jakeś odstępstwo od mojej diety niskotłuszczowej i niskowęglowodanoej od razu przybwalo mi ok. 2 kg po weekendzie i większa oponka.

          • Spowolniłaś przemianę materii rezygnując z tłuszczów i węglowodanów – żeby był szybki metabolizm, trzeba jeść różnorodnie i nie można rezygnować z żadnej grupy produktów. Ja popełniłam ten błąd z węglowodanami, po długim okresie ich ograniczania, zaczęłam reagować na nie szybkim przybierniem na wadze.

  • beata

    Witam,
    wydawało mi się, że w fazie II można tylko chude ryby, a łosoś to ryba tłusta. Muszę przewertować znowu książkę. Pozdrawiam 🙂

    • Ida

      Beatko, Ewa już tłumaczyła, że ze względu na ubogość przekąsek Pomory dopuściła łososia, ale wędzonego 😉

  • beata

    Dzięki 🙂

  • Ewelka

    Dziewczyny jak smakuje ten chleb esseński ( czy jakoś) mam jutro zamiar nabyć i jeść 🙂

  • Agnieszka

    I wg mnie jest dużo lepszy stostowany, solo smakuje jakoś tak… gorzkawo?

  • Zielonygroszek

    Wg mnie jest słodki. W konsystencji bardzo zbity, taki gliniasty. Ale mi smakuje(nadal nie kupiłam)
    Ewo zrobiłam dzis wieczorem kokosowe curry na jutro. Polowe dam mężowi do pracy. Próbował i mu smakuje. Mam pytanie odnośnie hummusu-jak zrobiłam tydzień temu to juz sie nie nadaje do zjedzenia jutro? Masło migdałowe moze stać pare tygodni ale co do hummusu to nie mam pojęcia…nie chce sie zatruć.

    • Może stać gdzieś tak do tygodnia. Może spróbuj, jeśli jest OK, go powinien mieć dobry smak.

    • ida

      U mnie humus stał 3 dni i nie zmienił smaku 😉
      A myślicie, że można go zamrozić?

  • Zielonygroszek

    Był ok-akurat miałam 2 łyżki

  • AsiaR

    Melduje sie nadal z wakacji.
    Dzis moj 18 dzien diety. Na minusie -4 kg. Oczom wlasnym nie wierze, bo:
    – z powodu zabiegu dentystycznego, calkiem mocnego, do tego antybiotyki, ketonal, co niestety bylo musem oraz zakazu cwiczen, zeszlo mi juz -4 kg. Czuje sie jak w innym swiecie. W swiecie, w ktorym nie jestem glodna, mam wiecej energii, jedzenie mnie cieszy, a nie wpedza w uczucie upokorzenia. To jest niewiarygodne ile spraw w ciagu 2,5 tygodnia mi sie uregulowalo i nie chce poprzestac! Mam nadzieje, ze z kazdym tygodniem bedzie jeszcze lepiej, kiedy juz i bede mogla wlaczyc wysilek fizyczny 🙂
    Ja co prawda nie skupiam sie na gotowaniu, na jakims zmyslnym tworzeniu kulinarnych specjalow. Na razie skupiam sie, zeby miec ze soba pudeleczka z moim jedzeniem, a robie sobi enajprostsze potrawy z mozliwych. 🙂 Na razie musi wystarczyc 🙂 Po powrocie z wakacji, kiedy bede miala bardziej uregulowany tryb, bede myslec o tych pysznych potrawach, ktore bed emogla tworzyc 🙂
    Dziekuje Ci Ewa za ten blog!

    • Asiu R., też byłam zaskoczona, miała być tylko dieta, a nastąpił przyływ energii i chyba faktycznie więcej endorfin niż normalnie się wydziela. Nadal trzymam kciuki i cieszę się, że wszystko dobrze się układa 🙂

  • asia r

    Kolejny dzień diety i śniadanko łosoś z liśćmi młodego szpinaku pokropionymi sokiem z połowy cytryny, na przekąskę 2 plastry indyka na soli, na obiad kapusta zasmażana ,na drugą przekąskę 2 plastry indyka pieczonego na soli, na kolację sałatka z tuńczyka papryki,ogórka,selera naciowego i octu balsamicznego,oczywiście 2 l wody,kawa zbożowa,rumianek, wczoraj biegałam 45 min,oraz 15 minut dżwigałam ciężarki.Nadal się nie ważę bo wczoraj mocno ćwiczyła i pewnie waga poszła do góry.

  • Dorota

    Dzień 18/28 faza II

    Pobudka 9.30
    Śniadanie 10.00 – 120 g mięsa z indyka (gotowany filet) + sałata + papryka
    II śniadanie 14.00 – 60 g wędliny z kurczaka + zupa krem z papryki (zrobiłam Ewo z Twojego przepisu, ale dałam tylko paprykę, cebulę i czosnek oraz przyprawy)
    Obiad + przekąska 17.00 – 180 g gotowanej piersi z kurczaka + zupa paprykowa + gotowany brokuł
    Kolacja 20.00 – gotowany brokuł + łosoś wędzony na ciepło z musztardą dijon

    Woda 2.4 l + herbata ze skrzypu

    Mam pytanie: co robicie z tą resztą łososia wędzonego na ciepło? Ma 120 gram a mamy zjadać 100 gram..
    A co do mojego samopoczucia (oprócz tego, że trochę się poprawiło) to ja mam odwrotnie – nie mogę się rano dobudzić i często czuję jakieś takie ogólne osłabienie.

    • Ja się nie przyjmowałam i jadłam cały – co to jest 20 gram, tyle co nic 🙂

      • Dorota

        Też tak myślę, zwłaszcza, że ta 2. faza to taka biedna 🙂

  • Szara

    Ehh.. dziewczyny ratujcie moje morale. Już było ładnie w dół, a w tym tyg stanęło, a dziś rano to nawet urosło 🙁 Mój mąż lekki o kolejne kg, a ja albo stoję, albo przybieram. Do tego on w ogóle nie ćwiczy, a ja tak. Pocieszam się, że jestem kilka dni przed spodziewanym okresem. Może ma to związek. Potrzebuję pocieszenia 🙂

    • Waga często oszukuje, obwody nigdy, także nie przywiązuj się aż tak bardzo do cyferek na wadze. Jeśli będziesz kontynuować dietę, na pewno poleci w dół!

  • Szara

    No mam nadzieję, chociaż zazdrośnica ze mnie o te „swobodnie zrzucane” kg męża 😉

    • Turja

      U mnie to samo. Mąż już nawet nie przestrzega restrykcyjnie diety a nadal chudnie. U mnie to różnie, byłam na dietach, na których chudłam szybciej, tutaj niestety przez 8 tygodni tylko 3 razy udalo mi sie dobic do -1kg tygodniowo. W fazie 1 waga podbija do gory i potem cala faze 2 wracam do 0.

  • Szara

    U mnie zatrzymuje się i/lub rośnie w fazie 2. Wtedy też mam zaparcia. Przychodzi faza 3 i na chwilę, trochę spada, a później znów powtórka. Turja może tak po prostu mamy i może lepiej, że nam waga płata figle, a nie naszym Małżom 🙂 Bo oni się szybciej zniechęcają. Dobrze wiedzieć, że nie jestem jakimś wybrykiem. Jak napisała Ewa – w końcu ruszy, a do tego czasu rzućmy ważenie 🙂

    • Zgadzam się, ważenie się to samo zło 🙂 Raz w tygodniu wystarczy.

      • Turja

        Mój małż gdyby nie chudł to by w ogóle nie było mowy o diecie. Ja tylko mam nadzieję, że skoro waga leci w dół powoli to efekty będą trwalsze. Kiedyś byłam na diecie niskowęglowodanowej i chudłam kilogram tygodniowo. Wszystko wrocilo z nawiazka 😉

  • margo

    za dwa dni koniec cyclu 28 dni i jestem ciekawa ryzultatu,pewnie bezie nie duzy ,bo do tej pory tylko -3 kg ,ale jestem z siebie dumna ,bo przestrzegalam diete co do kropki!
    jestem optymistycznie nastawiona do nastepnego cyklu ,bo jak Ewa twierdi powinno ruszyc !
    w szafie czeka na mnie sporo ciuszkow ,wiec bede walczyc aby sie pozbyc tych 7 kg ktore nie pozwalaja mi ich noszenie. dzis rano pycha racuszki z platkow owsianych ,cukini ,jajka i mleka migdalowego! mniam mniam