Dzień 26. Błogość

26aaDzień 26. Faza 3. diety przyspieszającej metabolizm

Śniadanie: jajko sadzone smażone na oleju z pestek winogron, kromka chleba esseńskiego, fasolka szparagowa, podsmażone pieczarki
II śniadanie: 2 łyżki humusu, seler naciowy
Obiad: kurczak z sezamem, fasolka szparagowa, podsmażone pieczarki
Podwieczorek: 1/4 szklanki orzechów laskowych
Kolacja: sałatka z tuńczyka w sosie własnym z kapustą pekińską, ogórkiem i sosem vinegret na oliwie z oliwek

Śniadanie nie ciepło, z chlebem esseńskim, tłuszczami (!) to doskonały początek dnia. I dobra rekompensata za niewdzięczną fazą 2. Mam w tym momencie tyle koncepcji, co zrobić do jedzenia w ten weekend, że będę musiała dokonać ostrej selekcji pomysłów.

Co do obiadu, miałam zamrożoną porcję kurczaka w sezamie i tu przyznam, że… nie byłam w stanie zjeść kurczaka, totalnie mi się przejadł, warzywa i pieczarki były przepyszne, ale mięso w większości zostawiłam. Muszę urozmaicić swój jadłospis od przyszłego tygodnia, bo dłużej na kurczaku nie pociągnę (jedynie klopsiki z kurczaka się bronią). Planuję wprowadzenie polędwiczki wieprzowej (dozwlona w każdej fazie) i może jakiejś ryby.

Wrodzona uczciwość każe mi przyznać się do wykroczenia. Popołudniu, siedząc z pracy z lekkim bólem głowy, wypiłam kawę składającą się z łyżeczki kawy Inki i łyżeczki kawy Nesca. Nie czułam, żeby dała mi jakiegoś szczególnego kopa, myślałam, że po tak długim okresie odstawienia kawy poczuję jej mocne działanie. Ale i tak przyjemnie było się jej napić.

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.





Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • Agnieszka

    Wczoraj miałam moment załamania, od soboty waga stała na ok 61.3 i juz, juz.. miałam stwierdzić, ze ta głupia dieta nie działa (depresja fazy drugiej;)) , gdy wtem dziś na wadze 60,7kg!! Oczy przetarlam, męża zawolalam 😉 do celu tylko 0,7kg… Jupija!!! Szczęśliwy mam dziś dzień, skoro tak milo się zaczął! Miłej fazy trzeciej!!! 🙂

  • venes

    Wielka Szczęściara – potwierdzam. U mnie tez spory spadek i to pierwszy w ogóle spadek zanotowany w tym tygodniu: z 71,2 kg na 70,4 kg i do celu tylko: 10,4 kg
    Moje wielkie szczęście będzie jak zobaczę w końcu 6 z przodu, bo dawno jej nie widziałam, zgubiła się po wakacjach, pewnie utopiła się w basenie.:)

    • Na pewno już wkrótce zobaczysz tę 6-kę, bardzo mało brakuje. Trzymam kciuki 🙂
      A tak w ogóle, to jest na tej diecie zjawisko wolniejszego chudnięcia w 2. i 3. tygodniu. Szykuję wpis na ten temat.

  • Zielonygroszek

    Ja jem łososia na parze w folii z pomaranczami i koperkiem. Pycha!! A dzis robiłam indyka smazonego w panierce z wiórek kokosowych z sosem z mango i imbiru-było mega!! Chcesz przepis? Zawsze to cos innego niż kurczak, ja widzę różnice miedzy filetem z indyka a kurczaka

    • Jasne, że chcę przepis, brzmi super 🙂

    • ida

      Indyk w wiórkach kokosowych z sosem z mango brzmi bajecznie ;-D
      Ty to masz fantazję!

      Ja na obiad w weekend zrobiłam wątróbkę drobiową smażona na oliwie, a do tego zrumieniona cebulka z papryką i cukinią 😉

      Po raz pierwszy skorzystałam z panierki owsianej zakupionej w Realu – by nie obtaczać wątróbki w mące pszennej i powiem, że całkiem ciekawie smakowała 😉

  • asia r

    Liczyłam na 60 kg a na wadze 61,4 zobaczymy co pokaże waga jutro ,w tym tygodniu zobaczyłam wynik 60,9 i byłam pewna że będzie 60 na koniec 28 dni,ale teraz jestem pełna obaw .dziś na śniadanko zjadłam fasolkę szparagową zieloną z podsmażonymi pieczarkami z sadzonym jajkiem popruszonym selerem naciowym to było pyszne ,na przekąskę zabrałam masło migdałowe z ogórkami ,na obiad mam nugatsy z indyka z frytkami z patata,/troszkę mi się za bardzo podpiekły/ na druga przekąskę mam masło migdałowe z ogórkiem,na kolację mam sałatkę z tuńczyka w oleju z kapustą pekińską,i sosem vinegret, .jutro robię krem czekoladowo-orzechowy z cieciorki,/już się moczy w domu/wypiję dziś 2 l wody,herbatę rumiankową .

    • Zawsze można przedłużyć dietę o parę dni, żeby uzyskać upragniony wynik, nie demonizujmy tyć 28 dni, bo potem też się chudnie 🙂 Często w czasie takiego zastoju czy wręcz wzrostu pracujesz na to, żeby waga spadła za dzień, dwa czy kilka dni. Niby nic się nie dzieje, ale metabolizm pracuje na pełnych obrotach.

  • Marta-Sara

    Asiu – głowa do góry!
    Ja też miałam nadzieję, że po obecnych 28 dniach osiągnę cel (i już go miałam 25. dnia), ale potem były imieniny córek i zjadłam trochę lodów domowej roboty (robiłam pierwszy raz) – co tam….trochę przyjemności. A wczoraj zjadłam trochę białego sera (białko), bo bardzo mi go brakuje. Dziś spadek wagi był, więc jest OK 🙂 Kończę 5. tydzień. Do poniedziałku zostało nam jeszcze 3 dni 🙂

    Rano zjadłam omlecik kokosowy. Niestety później niż 30 min. po pobudce (jeżeli nie mam czegoś przygotowanego dzień wcześniej, to ostatnio tak bywa), bo córka też chciała omlet i musiałam ubijać 2. Okazało się, że to dodatkowe 10 minut (ze smażeniem, obracaniem itp.), a moja 6-latka już kilka razy pytała czemu najpierw robie sobie….skoro ona też głodna – ma rację dziewczyna i teraz staram się jej (lub gdy 2 nie śpią, to obu) podać śniadanie najpierw. Choć jak to nie jest omlet, to same sobie już zrobią.

    Niestey podobna syutacja jest przy obiedzie. Zazwyczaj muszę robić osobno, bo nawet jak coś smażę, to nie na oleju rzepakowym czy maśle, tylko na „naszych” tłuszczach. A mąż rybkę czy wątróbkę, to tylko na masełku… Moja ryba najczęściej idzie do piekarnika. Schab z patelni w ziołach jadam ja i starsza córka, a mąż i młodsza wolą kotlety. I komu robić pierwszemu? Bez panierki jest duuuuużo krócej 🙂 Oczywiście na 2 patelniach, bo inaczej to z myciem z pół godz. różnicy by było.

    Wczoraj na kolację chcieli sałatkę z pomidorów, a dla mnie to akurat 2. faza 🙂 i zjadłam ogórka, ale już się przyzwyczaiłam.

  • asia r

    Marta ja mam podobnie z gotowaniem ale na czas diety mąż gotuje dla siebie i syna ,ja gotuję dla siebie ,ale mąż mi wyjada jak coś robię i mówi abym zrobiła dla niego ,syn natomiast zachwyca się zapachami jak gotuję ,wczoraj robiłam nugatsy z indyka to mąż podjadał i frytki z patata też mi podjadał nie potrafił się oprzeć zachęcam go żeby przeszedł dietę ale mówi że to jest drogie jedzenie ,ja uważam że jak coś mi służy to w to idę ,a to mi służy wiem że nawet te wachania wagi daje efekt ,jestem cierpliwa .Dziś jestem bardzo ciekawa jak wyjdzie mi krem orzechowo-czekoladowy z cieciorki?

  • asia r

    Pozdrawiam Cię serdecznie Marto ,do następnego wpisu.

  • Dorota

    Dzień 26/28 faza III

    Pobudka 9.10
    Śniadanie 9.40 – pół szklanki płatków owsianych + kakao + ksylitol + pół brzoskwini
    II śniadanie 12.00 – 25 g orzechów nerkowca + pomidor
    Obiad 15.20 – chili z kurczakiem i cukinią + pół brzoskwini
    Przekąska 18.00 – 25 g orzechów nerkowca + pomidor
    Kolacja 21.30 – frytki z patatów z domowym keczupem (pycha) + 120 g wątróbki z cebulką (smażonej na oleju z pestek winogron) + 2 pomidory + 25 g orzechów nerkowca

    Woda 2,4 l
    Pozdrawiam!

  • Monika

    Hej a jak waga u Ciebie? Bo u mnie dzieje się coś dziwnego , tfu, tfu aby nie zapeszyć, wczoraj po dniach tłustych i jednym 1fazowym waga stała w miejscu od pt. A dziś mam 1 dzień 2 fazy i spadek 0,3 kg. 🙂 ciekawe, ciekawe

    • Dorota

      U mnie po pierwszym dniu fazy III spadek 0,2 kg :-))) czyli zobaczyłam dziś na wadze 65,3 kg. Ostatnio pisałam, że moim marzeniem jest zobaczyć 62 lub 63 po tych 28 dniach i już dziś wiem, że nie będzie to możliwe, ale widzę, że organizm wpadł w rytm i oddaje trochę kilogramów, więc to kwestia czasu aż zobaczę 63 lub 62 kg, a potem 5 z przodu na wadze 🙂

      • Monika

        Ja też myślałam, że zobaczę 57 po 28 dniach, jeszcze mam parę dni, ale wątpię…bo dziś 58,7, ale może w następnych tyg. będą lepsze spadki 🙂

        • Dorota

          Nie mów ostatniego słowa, bo przed Tobą faza 2, najbardziej bogata w spadki he he 🙂