Różne

Gotowanie na wakacjach – 18 pomysłów na bardzo szybkie dania

Jeśli wyjeżdżacie na wakacje z wyżywieniem własnym, mam dla Was kilka sugestii i propozycji, jak gotować szybko, zdrowo i bezproblemowo. Wakacje to nie najlepszy czas na stanie przy garach (chyba, że ktoś lubi), warto więc przygotować zawczasu kilka pomysłów, żeby na miejscu mieć wolną głowę i cieszyć się niczym niezmąconym wypoczynkiem. Prawda, że w tym roku zasłużyliśmy na to bardziej niż kiedykolwiek?

Zobacz także:

Tym razem odchodzę od Diety Przyspieszającej Metabolizm (która jest tematem tego bloga), lecz nie do końca, gdyż spora część dań jest nią inspirowana, a na końcu artykułu linkuję do dań diety, które sprawdzą się na wakacjach. Z pewnością osoby dbające o racjonalne wybory żywieniowe znajdą tu coś dla siebie.

Kolacja pierwszego dnia

Z moją rodzinką sporo jeździmy po Polsce, bo lubimy odwiedzać nowe miejsca i przeważnie jest tak, że gdy wieczorem docieramy na miejsce docelowe, wszyscy są wściekle głodni. Na to jestem zawsze przygotowana – oto mój sprawdzony „zestaw startowy” na pierwszą kolację. Te produkty przeważnie ze sobą zabieram z domu, na miejscu tylko wykładam na stół i kolacja gotowa (a nawet śniadanie na kolejny dzień):

  • jaja ugotowane na twardo (najlepiej z oznaczeniem 0 – z chowu tradycyjnego),
  • kabanosy (najlepiej bez konserwantów, np. marki Konspol),
  • humus (polecam z Biedronki, ma dobry skład),
  • tuńczyk w puszce w oliwie,
  • chleb żytni,
  • pomidory, ogórki (świeże lub kiszone), papryka,
  • ewentualnie można jeszcze zabrać kupnego kurczaka pieczonego z rożna, tylko poprosić, żeby pokrojono go na ćwiartki.

Śniadania

Najszybsze i najprostsze śniadanie to oczywiście płatki z owocami + dodatki typu mleko, jogurt, orzechy itd. Polecam płatki owsiane, ewentualnie jaglane, żytnie czy orkiszowe. Wiadomo, że gotowe płatki sklepowe to najgorszy wybór ze względu na dużą zawartość cukru, jednak możemy pokusić się o zrobienie jeszcze w domu granoli i zabranie jej ze sobą na wakacje. Ja robię taką (przepis na dużą porcję rodzinną). Przeważnie granolę się piecze, ja jednak latem nie chcę nagrzewać piekarnikiem całej kuchni i wybieram wersję z patelni:

  • 4 łyżki oleju kokosowego (lub masła),
  • 4 łyżki ksylitolu (lub miodu),
  • 500 g płatków owsianych górskich,
  • łyżeczka cynamonu,
  • dodatki do wyboru (w sumie ok. 400-500 g): wiórki kokosowe, płatki migdałów, pestki słonecznika, orzechy, rodzynki, jagody goji.
  1. Na naprawdę dużej patelni rozgrzać tłuszcz i wsypać płatki owsiane oraz ksylitol/miód.
  2. Chwilę prażyć je na średnim ogniu cały czas intensywnie mieszając, aż staną się lekko złote i chrupkie, ale nie przypalone.
  3. Dodać cynamon oraz dodatki typu orzechy itd. Wymieszać.
  4. Po ostygnięciu przełożyć do zamykanego słoja.

Wariant: do płatków na początku prażenia dodać 3 łyżki kakao – powstanie wówczas granola o smaku czekoladowym. Ja np. lubię czekoladowo-kokosową (jako dodatek tylko wiórki kokosowe + oczywiście kakao).

Taką granolę można jeść potem na śniadanie z mlekiem lub jogurtem i świeżymi owocami.

Kolejna szybka opcja śniadaniowa to jaja, a dokładnie jajecznica. W wersji podstawowej ze szczypiorkiem i/lub cebulą i ewentualnie boczkiem/kiełbasą.

Inna letnia wersja jajecznicy to ta z pomidorem, a ponieważ wymieszanie jajek z pomidorem niekoniecznie dobrze wygląda, można po prostu dojrzałego, pokrojonego pomidora ułożyć na wierzchu jajecznicy, posypać zieleniną i podawać. Jajka i pomidory – to połączenie zawsze się udaje. Można jeszcze dorzucić awokado.

W wersji bardziej luksusowej (jak również bardziej pracochłonnej) można pomidory (1 na osobę) obrać ze skórki, pokroić w kostkę i dusić przez 5 minut na łyżeczce masła lub oliwy, doprawić do smaku solą, pieprzem i bazylią. Takim gotowym sosem pomidorowym polać gotową porcję jajecznicy.

Alternatywą do jajecznicy jest frittata, dość podobna do jajecznicy, tyle, że bez mieszania jajek. Czyli najpierw smażymy na patelni cebulę, potem dodajemy wg uznania np. boczek, pieczarki, pomidorki koktajlowe, paprykę, pora, listki szpinaku itd, a gdy warzywa będą miękkie, zalewamy całość rozbełtanymi w miseczce, doprawionymi do smaku jajami. Zmniejszamy ogień i kiedy dół będzie ścięty, przykrywamy danie pokrywką i jeszcze bardziej zmniejszamy ogień – chodzi o to, żeby wierzch się ściął, a spód nie przypalił. Tradycyjnie frittatę w tym celu wstawia się na chwilę do nagrzanego piekarnika (patelnia musi mieć metalową rączkę), jednak dla oszczędności czasu i energii polecam tę wersję i to jest właśnie taka moja uproszczona wersja tego dania. Gotową frittatę zsuwamy na talerz.

Obiady

Po pierwsze polecam dania z makaronem, ponieważ nie tylko bardzo szybko się je robi, wszyscy lubią, a szczególnie dzieci (moja córka niemal codziennie męczy mnie o makaron z sosem pomidorowym i nigdy jej się nie nudzi).

Jaki makaron wybierzecie, to już Wasza sprawa, ja polecam orkiszowy, ale wiem, że niekoniecznie każdy chętnie jada makaron ciemny razowy.

Makaron z sosem pomidorowym

Zdradzę Wam mój patent na superszybki sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów krojonych (lub 400 g świeżych w wersji trochę mniej szybkiej),
  • płaska łyżeczka soli,
  • łyżeczka ksylitolu (lub cukru),
  • łyżeczka suszonej bazylii,
  • łyżka oliwy (można pominąć).

Ilość składników możemy oczywiście zwielokrotnić, jeśli potrzebujemy więcej sosu lub chcemy zrobić na zapas. Z tych składników wyjdą ok. cztery porcje.

Pomidory zagotować w rondelku (świeże obrać i pokroić w kostkę) z przyprawami i oliwą, gotować przez 5 minut (świeże trochę dłużej) i sos gotowy. Można podawać w takiej formie, można też zmiksować (ja miksuję, ponieważ mój syn zostawia na talerzu kawałki pomidorów, natomiast „gładki” sos zjada oczywiście w całości).

Porcję ugotowanego makaronu polać sosem, można posypać jeszcze startym żółtym serem i zieleniną (natką, bazylią itp.)

Makaron z sosem pomidorowo-tuńczykowym

Postępowanie identyczne, jak w przypadku sosu pomidorowego, tylko do przygotowanego jak wyżej sosu pomidorowego dodajemy puszkę odsączonego tuńczyka (w oleju lub w sosie własnym), mieszamy, podgrzewamy i gotowe. Wiem, że to maksymalne pójście na łatwiznę, wcześniej podsmażałam cebulkę, dodawałam tuńczyka, potem dopiero pomidory  itd., ale kiedyś nie miałam czasu i zrobiłam tak… Moim zdaniem w smaku nie ma różnicy.

Makaron z tuńczykiem

To już jest tak proste danie, że prościej chyba się nie da. Ugotowany, odcedzony gorący jeszcze makaron włożyć z powrotem do garnka, dodać dobrej jakości tuńczyka w oleju z puszki, w kawałkach (nie nadaje się rozdrobniony). Razem z zalewą, dlatego produkt powinien być dobrej jakości, np. z oliwą z oliwek czy olejem słonecznikowy. Wymieszać, na talerzach posypać pomidorkami koktajlowymi i listkami bazylii.

Można też zrobić to danie bardziej „na bogato”: podsmażyć na oliwie cebulę i czosnek, i wtedy dopiero dodać tuńczyka i składniki sosu pomidorowego.

Makaron z owocami

Wakacje to sezon na wiele owoców, więc grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Obiad w tej wersji to po prostu ugotowany makaron posypany porcją jagód, malin czy wiśni + duża łyżka jogurtu greckiego (chyba, że ktoś woli śmietanę). Można całość posypać ksylitolem, cynamonem i listkami mięty.

Sznycle z kurczaka

To był mój sztandarowy obiad w czasie zamknięcia w domu podczas pandemii. Kiedy oprócz własnej roboty do wykonania musiałam ogarnąć edukację dwójki dzieci i jeszcze ugotować obiad dla całej rodziny, robiłam właśnie takie sznycle – szybkie i lubiane przez każdego.

Każdą pierś kurczaka kroiłam wzdłuż na dwie części, dzięki czemu szybciej się smażyły (bo cieńsze) i wychodziło ich więcej, więc mięsożercy byli zadowoleni, że dostali większe porcje 😉

Tradycyjnie takie sznycle panieruje się w jajku i bułce tartej, ja jednak mam duże skłonności do odchodzenia od tradycji i robię je tak: obtaczam mięso w jogurcie greckim wymieszanym z przyprawami (sól, pieprz, czosnek granulowany, papryka słodka), następnie w mące (używam orkiszowej jasnej lub razowej, ale może być każda) i smażę. Wychodzą bardzo delikatne w smaku.

Ostatnio odkryłam nowy patent: pierś kurczaka nacieram przyprawami i obtaczam tylko w mące z cieciorki (lekko dociskając) i smażę. Wychodzi w fajnym złotym kolorze, a mąka z cieciorki nadaje fajny smaczek.

Jeśli chodzi o dodatki do takich sznycli, to polecam kaszę gryczaną, ponieważ oprócz mega właściwości ma najkrótszy czas gotowania wśród kasz. Bardzo zyskuje z odrobiną masła. A tak naprawdę najszybsza opcja węglowodanowa to kuskus (wystarczy zalać wrzątkiem), jednak warto wiedzieć, że nie jest to żadna kasza, lecz makaron pszenny w postaci malutkich kulek. Istnieje też jego zdrowa wersja: kuskus orkiszowy.

Jako surówka: pokrojone pomidory i ogórki – świeże lub małosolne. Smak lata 🙂

Sznycle z indyka

Analogiczne, jak sznycle z kurczaka, można przyrządzić sznycle z indyka, tym bardziej, że można je kupić już pokrojone na kotlety, np. w Biedronce.

Kurczak w sosie śmietanowym

To danie robiłam bardzo często kiedy byłam na diecie Montignaca. Ostatnimi czasy odzwyczaiłam się od nabiału, jednak czasami, kiedy akurat nie jestem na powtórce Diety Przyspieszającej Metabolizm (która eliminuje nabiał), wracam do niego, bo jest szybkie i smaczne.

Pierś kurczaka należy natrzeć przyprawami, usmażyć na oleju lub maśle klarowanym, zdjąć z patelni, wyłożyć na patelnię łyżkę śmietany, chwilę podgrzewać mieszając, następnie polać powstałym sosem pierś kurczaka i posypać szczypiorkiem czy inną zieleniną.

Ryba w sosie śmietanowym

Analogiczne postępowanie jak w przypadku kurczaka powyżej, tylko ryba zamiast kurczaka, np. dorsz lub mintaj.

Zupy warzywne

Być może to profanacja w pełni sezonu, jednak jeśli naprawdę nie chcemy za długo stać przy garach, to mrożonka warzywna nas uratuje! Wystarczy na dnie garnka zeszklić cebulę, następnie dodać dowolną mrożonkę z mieszanych warzyw, zalać wodą, zagotować, doprawić do smaku solą i innymi przyprawami. Kiedy warzywa będą miękkie, zupa jest gotowa, a jeśli do porcji na talerzu dodamy trochę masła lub mały „chlust” śmietanki 30% (takiej z kartonika), to naprawdę osiągnie wyżyny smaku, pomimo braku kostki rosołowej czy braku bazowego rosołu „na kościach”.

Zupę można wzbogacić makaronem, kaszą lub zagryźć kromką chleba (nieodmiennie polecam żytni).

Kolacje

Kolacja może być taka sama jak obiad lub… zupełnie inna 🙂  Szczególnie polecam sałatki, które dobrze sprawdzają się w ciepłe, letnie wieczory. Mogą stanowić dodatek do dań z grilla.

Sałatka z tuńczykiem

Miks sałat wymieszać z puszką odsączonego tuńczyka, wkroić dowolne warzywa, np. pomidory, ogórki, rzodkiewkę i polać sosem z kilku łyżek oliwy doprawionej solą, pieprzem i ksylitolem oraz łyżeczką musztardy.

Sałatka z kurczakiem

Robimy ją dokładnie tak samo, jedynie tuńczyka zastępujemy kawałkiem kurczaka pozostałym z obiadu, pokrojonym w kostkę.

Sałatka fasolą i tuńczykiem

Fasolkę z puszki i tuńczyka z puszki wymieszać z kiszonymi ogórkami pokrojonymi w kostkę oraz cebulą dymką posiekaną w całości lub z czerwoną cebulą. Dodać sos jak sałatce powyżej lub majonez wymieszany pół na pół z jogurtem.

Caprese

Klasyk, który sprawdza się zawsze i również bardzo szybko się robi. Trzy pomidory i dwie kulki mozzarelli pokroić w plastry tej samej grubości. Na talerzu układać na przemian plasterek pomidora i plasterek mozzarelli (zakładając jeden na drugi). Całość posypać posiekaną bazylią. Oprószyć solą i pieprzem. Na końcu polać oliwą.

„Caprese” z jajkiem

Wszystko identycznie jak wyżej, jedynie zamiast mozzarelli użyć jaj ugotowanych na twardo.

A co z deserem/przekąską?

Skoro lato, to wiadomo – lody, gofry, jagodzianki i inne tego typu słodkości są bardzo na topie. Dla równowagi można zadbać o kilka zdrowych przekąsek, które mogą pełnić rolę także niewielkiego deseru, takie jak:

  • świeże owoce,
  • orzechy,
  • migdały,
  • pestki dyni i słonecznika,
  • kawałki gorzkiej czekolady.

Ja czasami przygotowuję „podpuchy” dla dzieci: w widocznym miejscu stawiam miseczki z orzechami, migdałami, pestkami, rodzynkami itd. I to działa, zamiast męczyć mnie o „coś słodkiego”, skubią trochę tych przekąsek, które z pewnością są lepsze zdrowsze niż np. cukierki czy ciastka. Myślę, że ten patent sprawdzi się też na wakacjach.

Wartościową, a jednocześnie smaczną przekąską lub drugim śniadaniem może być też jogurt naturalny (zwykły lub grecki) z wkrojonym owocem i garścią orzechów.

Inne propozycje szybkich dań na lato

Spośród obecnych na blogu ponad 328 (!) przepisów wybrałam dla Was kilka pasujących do tematu tego wpisu, tzn. w letnim klimacie, w miarę szybkich do wykonania.

Cukinia z pomidorem na ciepło

Fasolka szparagowa po grecku

Szybkie danie z kurczakiem i warzywami

Tatar z letnich warzyw i owoców

Zupa krem z cukinii

Kurczak z cukinią i papryką – tylko 3 składniki

Pasta z awokado i natki pietruszki

Placki z kalafiora

Sałatka z fasolki szparagowej i orzechów

 A jakie są Wasze ulubione dania latem? Dajcie znać w komentarzach!

Nowości w blogowym sklepie:

 

 




Print Friendly, PDF & Email

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od 6 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm i innych zdrowych diet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *