Jak jeść słodycze na diecie i nie przytyć?

girl in bright makeup eating a donut with pink icingChodzi oczywiście o okazjonalne jedzenie słodyczy i dotyczy osób, które naprawiły już swój metabolizm, czyli takich które:

zakończyły odchudzanie z dietą przyspieszającą metabolizm – osiągnęły planowaną wagę i od czasu do czasu powtarzają dietę (np. przez tydzień w miesiącu lub przez miesiąc co kwartał),
są w trakcie odchudzania, ale nie na jego początku – chodzi o to, żeby metabolizm był już w znacznym stopniu naprawiony; u każdej osoby będzie to inny etap diety, w moim przypadku był to trzeci miesiąc stosowania diety.

Jeśli jesteś na diecie przyspieszającej metabolizm od jakiegoś czasu, prawdopodobnie już dawno przeszła Ci ogromna ochota na niezdrowe i tuczące potrawy, bo tak działa ta dieta. Jednak zdarzają się różne okazje i wiadomo, że nie będziemy przez całe życie wszystkiego sobie odmawiać.

Na szczęście zaletą sprawnie działającego metabolizmu jest to, że od czasu do czasu możemy zaszaleć bez konsekwencji. Jak to zrobić?

W dniu „szaleństwa”:

  1. Do śniadania i obiadu dodajemy cukry naturalne, żeby przygotować organizm na podwyższony poziom cukru. Te cukry naturalne to całe owoce (nie sok). Idealne będą np. grejpfruty (regulują poziom cukru we krwi).
  2. Przekąski powinny być proteinowe – jak w fazie 2. diety. Najlepsze będzie białko pochodzenia zwierzęcego, czyli mięso i ryby. Proteiny ustabilizują metabolizm. Również do przekąski można dorzucić owoce.
  3. Do obiadu dodajmy zdrowe tłuszcze (osłabiają poziom dostaw cukru), czyli jemy obiad jak w fazie 3. i również dodajemy owoc, np. grejpfrut.
  4. I kiedy w końcu przyjdzie chwila szaleństwa – cieszymy i delektujmy się nią, bez poczucia winy. Stres powoduje zwiększenie poziomu kortyzolu, który wysyła do organizmu sygnał: „odkładamy tłuszcz”!
    Nie byłam do końca przekonana, że tak to właśnie działa, dopóki nie stwierdziłam na własnym przykładzie, że w tygodniach, którym towarzyszyło dużo stresu, chudłam mniej niż w tych spokojniejszych.

Co dalej? Z własnych doświadczeń polecam:

  • Nie ważyć się w ciągu kilku kolejnych dni. Waga na pewno pójdzie do góry, ale to przejściowa sytuacja, więc nie ma co się niepotrzebnie stresować.
  • Od razu następnego dnia wrócić na dietę (jeśli jesteś wciąż na diecie) lub zrobić sobie dodatkowy tydzień diety (jeśli już się nie odchudzasz).

Ja wciąż jestem na diecie, ale miałam kilka sytuacji i ważnych okazji życiowych, kiedy chciałam zjeść coś niezgodnego z dietą. Byłam zaskoczona tym, jak szybko odzyskiwałam swoją wagę od razu w momencie powrotu do diety. W zeszłym tygodniu zrobiłam 2 odstępstwa, w tym jedno duże (kolacja ze tortem i alkoholem), ale i tak summa summarum w poniedziałek rano waga pokazała ciut mniej niż w poprzednim tygodniu. Zaczynam wierzyć, że metabolizm da się naprawić.

Zobacz także:

Wpis powstał na podstawie książki H. Pomroy oraz doświadczeń własnych.

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.





Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • Kamila

    Mój cheat meal zazwyczaj składa się z czekolady bez cukru ze Swojskiej Piwniczki. Wolę zjeść w ciągu dnia pół takiej tabliczki niż jakąś pizzę na obiad. To mnie uspokaja na cały tydzień 😉

    • Kamila, grunt to znaleźć swój sposób na zachcianki i nie dać im się wymknąć spod kontroli 🙂