• Moja opinia o diecie przyspieszającej metabolizm
    Po diecie

    Moja opinia o diecie przyspieszającej metabolizm

    Co tak naprawdę sądzę o diecie przyspieszającej metabolizm? Zacznę od początku. W lutym 2014 wpadła mi w ręce książka Haylie Pomory, a dwa tygodnie później założyłam blog na temat diety. Powód tej decyzji był bardzo prosty – w całym polskim internecie nie było kawałka informacji na temat tej diety, a każdy, kto przeczytał książkę wie, ile generuje ona pytań w trakcie lektury. Poza tym pomyślałam, że jeśli zacznę publicznie opisywać moje zmagania z wagą, trudniej będzie mi się w razie czego wycofać 😉   Zobacz także: 6 rzeczy, których nauczyła mnie dieta przyspieszająca metabolizm Mój plan był taki – schudnę z Pomoroy, a wagę będę podtrzymywać z dietą Montignaca, planowałam…

  • Po diecie,  Różne

    Po wakacjach. Bezkarne szaleństwa?

    Czas na podsumowanie wakacji. Czy udało mi się zachować wagę pomimo 2 tygodni spędzonych poza domem i wielu wakacyjnych pokus? Wyjechałam na wakacje zaopatrzona w moje żelazne zapasy – puszki z tuńczykiem, płatki owsaine, orzechy nerkowca, jabłka i jedzenie na drogę w plastikowym pudełku 🙂 W pudełku miałam kawałki indyka pieczonego w musztardzie oraz plastry papryki i ogórka – to dwa najbardziej trwałe warzywa nadające się zabrania ze sobą w drogę. Zamierzałam zachować równowagę, to znaczy kontynuować zdrowe nawyki, a jednocześnie w kontrolowany sposób pozwalać sobie na różne odstępstwa, bo od czego w końcu są wakacje? Wyżywienie mieliśmy w zakresie własnym, robiliśmy sobie śniadania i kolacje (to duże ułatwienie), a na…

  • 2 tygodnie po zakończeniu diety. Metabolizm daje radę
    Po diecie,  Różne

    2 tygodnie po zakończeniu diety. Metabolizm daje radę

    Obiecałam napisać, jak zakończyły się moje eksperymenty żywieniowe w zeszłym tygodniu (opisałam je tutaj). Na razie pełny sukces –  waga sprawdzona w połowie tygodnia wynosiła 58,2 kg, czyli tyle ile w momencie zakończenia diety. W minionym tygodniu prowadziłam eksperymentów ciąg dalszy. Napiszę pokrótce, jak to wyglądało, może informacje te przydadzą się innym osobom kończącym dietę. Przede wszystkim, moja obecna dieta jest inspirowana fazami diety przyspieszającej metabolizm, choć oczywiście nie jest to już dieta, o czym za chwilę. Tak jest mi wygodniej, nie muszę zastanawiać się i kombinować co by tu zjeść, sięgam po prostu po menu, do którego po paru miesiącach stosowania diety jestem przyzwyczajona. Można powiedzieć, że jest to…

  • Tydzień po zakończeniu diety. Ostrożność z odrobiną szaleństwa
    Po diecie,  Różne

    Tydzień po zakończeniu diety. Ostrożność z odrobiną szaleństwa

    Dokładnie tydzień temu osiągnęłam swój cel – waga pokazała 58,2 kg. Postanowiłam jeszcze przez tydzień kontynuować dietę dla utrwalenia rezultatów. I, ku mojemu zdziwieniu, w środę rano zobaczyłam na wadze 57,7 kg! Zaczęłam zastanawiać się, co się takiego stało, że ostatnio moje chudnięcie przyspieszyło. W ciągu 5 dni zrzuciłam 1 kg, a w ciągu ostatnich 12 dni – 2 kg. A przecież moja waga jest już jak najbardziej prawidłowa, wg norm przy wzroście 167 cm, widełki dla prawidłowego ciężaru ciała wynoszą 54,4 – 69,4 kg. Czyli zostało mi tylko 3,5 kg do niedowagi (he he), a chudnę jak gdyby nigdy nic. Nic jednak nie dzieje się bez powodu. Zaczęłam analizować przyczyny. Nic w…

  • 14. tydzień diety. Cel osiągnięty!
    Zasady diety

    14. tydzień diety. Cel osiągnięty!

    Waga po 14. tygodniu: – 1 kg. W sumie od początku diety: -11,8 kg. Cel osiągnięty!   To duże zaskocznienie, bo nie podejrzwałam, że stanie się to tak szybko, akurat w tym tygodniu. W zeszłym tygodniu pisałam, że zostało mi jeszcze 1,2 kg do zrzucenia. Ponieważ mój BMI wynosił ok. 21, nie było mowy o żadnej nadwadze, a wręcz przeciwnie. Niełatwo chudnie się mając już niewiele do schudnięcia. A tymczasem w sobotę rano zobaczyłam na wadze 0,6 kg mniej i już byłam bardzo ucieszona (napisałam nawet o tym na Facebooku). Nie spodziewałam się zatem, że kolejnego dnia, w niedzielę, spadek wagi dojdzie do – 1 kg! Zadziwiające jest to, że stało się to w czasie fazy…

  • 13. tydzień diety. Wcale nie pechowy
    Różne

    13. tydzień diety. Wcale nie pechowy

    Waga po 13. tygodniu: – 0,5 kg. W sumie od początku diety: -10,8 kg. Zostało 1,2 kg do osiągnięcia celu. Waga w końcu ruszyła, od razu 0,5 kg w dół. Miałam już chwile zniechęcenia, o czym pisałam w zeszłym tygodniu, ale ten spadek zmotywował mnie na nowo. Tym bardziej mnie to cieszy,  że weekend spędziłam poza domem, a nie ma większego zagrożenia dla diety niż wyjazdy. To jest często ten moment, kiedy – będąc na diecie – zaczynamy robić odstępstwa albo od razu idziemy na całość. W sumie jestem tak blisko celu, że mogłabym spokojnie zrobić jakieś odstępstwo, ale nie chcę odkładać w nieskończoność momentu osiągnięcia celu. Chętnie przeszłabym już na 4.…

  • Różne

    12. tydzień diety. Blisko końca?

    Waga po 12. tygodniu: – 0,8 kg. W sumie od początku diety: -10,3 kg. Zostało 1,7 kg do osiągnięcia celu. Chyba w końcu wykrakałam – waga jakby się zatrzymała, bo mam ten sam wynik już od jakiegoś czasu. Ale jest już bardzo blisko końca i na dodatek poniżej nieprzekraczalnej dla mnie wcześniej granicy 60 kg. Tak, po raz pierwszy od 6 lat (czyli od czasu pierwszej ciąży) zobaczyłam na wadze 5-tkę z przodu! Straciłam już nadzieję, że to nastąpi i jest to naprawdę niesamowite uczucie osiągnąć coś, co wydawało się prawie niemożliwe. Tymczasem minął 12-ty tydzień diety i niestety obserwuję u siebie spadek motywacji. Mam wrażenie, że mój organizm odrobinę zaczął się buntować. W tym tygodniu 1. fazie zaczęłam…

  • Przerwa w diecie nr 2
    Różne

    Przerwa w diecie nr 2

    Minionego tygodnia postanowiłam nie zaliczać do diety i potraktować jako przerwę, ponieważ dwukrotnie ją złamałam (w tym raz był zaplanowany). Oznaczam go więc jako przerwę w diecie, choć tak naprawdę cały tydzień był przepisowy, nie licząc dwóch posiłków. Jednak nie była to stricte dieta i tygodnie diety zacznę znów liczyć, kiedy wrócę do ścisłego przestrzegania zasad (czeka mnie jeszcze jedno odstępstwo). Nie chcę wprowadzać w błąd osób, które będą patrzeć na wynik końcowy (ile kilogramów mniej w ile tygodni), bo gdybym nie robiła przerw – wymuszonych przez życie – już dawno osiągnęłabym swój cel. Mimo to i tak go osiągnę 🙂 Niestety, każde odstępstwo (i nie była to bynajmniej 4. faza diety przyspieszającej metabolizm)…

  • 11. tydzień diety. Nad jeziorem
    Różne

    11. tydzień diety. Nad jeziorem

    Waga po 11. tygodniu: – 0,5 kg. W sumie od początku diety: -9,5 kg. Zostało 2,5 kg do osiągnięcia celu. Nad jeziorem nie spędziłam niestety całego tygodnia, a jedynie weekend, ale oczywiście zmierzyłam się z problemem typu: dieta a jedzenie poza domem. Ponieważ jechałam w miejsce kompletnie mi nieznane i do tego do małej miejscowości (jezioro Drawskie, Koszelówka, Pojezierze Gostynińskie), wolałam wziąć ze sobą zapas jedzenia. Mój żelazny zestaw podróżny na 3. fazę, który mogę każdemu polecić to: jajka na twardo, chleb esseński, opakowanie humusu, puszki tuńczyka w sosie własnym, opakowanie orzechów, pomidory, papryka i ogórek (warzyw większa ilość, po 0,5-1 kg każdego rodzaju). Jednak skusiłam się też na jeden posiłek…

  • Różne

    10. tydzień diety. Chcesz schudnąć? Jedz kapustę.

    Waga po 10. tygodniu: – 1 kg. W sumie od początku diety: -9 kg W sumie jestem mile zaskoczona, bo sądziłam, że pod sam koniec odchudzania moja waga zatrzyma się na dłużej, a tu taka niespodzianka – okrągły kilogram mniej. Kiedy przygotowywałam te zielone kwadraciki z numerkami widoczne po lewej, na wszelki wypadek zrobiłam ich 20 🙂 W sumie moje prognozy mogą jeszcze się sprawdzić 😉 Miniony tydzień upłynął mi pod znakiem dań z kapusty i być może H. Pomroy ma rację zachwalając to warzywo jako wyjątkowo pomoce w odchudzaniu. Najpierw była to surówka z czerwonej kapusty dla fazy 1. i okazało się, że jest to szczególnie lubiana surówka, bo zdobyła bardzo…