• Różne

    9. tydzień diety. Walka trwa

    Waga po 9. tygodniu: – 0,8 kg. W sumie od początku diety: -8 kg. W tym momencie ważę 62 kg i ta waga to pewna granica. W ciągu ostatnich 6 lat (od ostatniego porodu) kilkakrotnie udawało mi się ją osiągnąć, a często także utrzymać dzięki diecie niskowęglowodanowej (która nota bene zdewastowała mój metabolizm). Ale dosłownie 1-2 razy udało mi się, przez sekundę, ważyć trochę mniej niż 62 kg. Dalsze chudnięcie może więc być trochę trudniejsze, ale wcale mnie to zniechęca, bo jestem zdecydowanie bliżej celu niż parę tygodni temu, kiedy przez własną głupotę dopuściłam do tego, żeby ważyć prawie 70 kg. Zresztą już teraz czuję satysfakcję. Powiedzmy sobie szczerze – ważąc parę kilo mniej cokolwiek…

  • Różne

    8. tydzień diety. Powrót po przerwie.

    3 tygodnie przerwy w diecie przyspieszającej metabolizm minęły szybko i już od tygodnia znowu odżywiam się zgodnie z zasadami Haylie Pomroy. Czy łatwo było wrócić na dietę? Tak i nie. Łatwo, bo przerywając ją, musiałam podejmować wiele decyzji co mogę zjeść, a co nie, gdzieś w tyle głowy zastanawiaj ac się, czy czasem nie zaprzepaszczę dotychczasowych, całkiem niezłych wyników. A będąc na diecie, mam komfort psychiczny, że jem dokładnie to, co trzeba i co przynosi mi korzyści. Ale też trudno, bo znów trzeba było zmobilizować się do planowania z wyprzedzeniem (co i kiedy zjem, kiedy zrobię zakupy itp) oraz oczywiście do gotowania. Jednak tydzień wystarczył na „rozruch” i znów jest OK, wróciłam do…

  • Różne

    Przerwa w diecie

    Wróciłam wczoraj z 10-dniowego wyjazdu, w trakcie którego starałam się nie stracić świeżo uzyskanej wagi. Przypomnę, że do momentu wyjazdu udało mi się schudnąć 7,7 kg w ciągu 7 tygodni (dzienniczek odchudzania dostępny tutaj). Do diety przyspieszającej metabolizm wracam za tydzień, bo czeka mnie jeszcze jedna podróż (tym razem służbowa). W czasie przerwy w diecie, staram się odżywiać zgodnie z 4. fazą, co jest łatwe, kiedy jest się domu, a trochę trudniejsze w momencie, gdy przebywamy w podróży. Nie było jednak źle – poniżej fotorelacja. Pierwsze dni urlopu spędziłam w Londynie. Akurat tutaj nie ma najmniejszego problemu z sensownym jedzeniem na diecie, dzięki sieci „Pret a manager” (co po francusku…

  • Różne

    7. tydzień diety. Przed przerwą

    Waga po 7. tygodniu: – 1 kg. W sumie od początku diety: – 7,7 kg. Waga ruszyła znowu dół, ale niestety muszę w tym tygodniu przerwać dietę, ponieważ w czwartek wyjeżdżam na 10 dni i nie będę w stanie w obcym kraju (a właściwie krajach) odżywiać się ściśle wg wymagań diety przez tak długi czas. Przerwać nie znaczy jednak porzucić – zamierzam przejść na 4. fazę diety. Żeby zmiana nie była gwałtowna, w tym tygodniu przećwiczę model: poniedziałek: 1. faza, wtorek: 2. faza, środa: 3. faza, od czwartku: 4. faza. I tak się złożyło, że 3 dni po powrocie znów muszę wyjechać, tym razem służbowo na 2-dniowe szkolenie, gdzie też raczej…

  • Różne

    6. tydzień diety. Krakowski weekend.

    6. tydzień diety rozpoczął się u mnie megaalergią, która okazała się chyba jednak infekcją, starałam się jednak nie brać za dużo chemii, skończyło się na wapnie i Allerdze. Z kolei w piątek rano wyruszyliśmy grupą 3 dorosłych + 3 dzieci na wycieczkę do Krakowa i to dopiero było – z punktu widzenia diety wyzwanie, choć o tyle łatwiej, że 3. faza. Część jedzenia zabrałam ze sobą, a konkretnie pudełko humusu, paczkę orzechów włoskich, chleb esseński, jajka na twardo, grejpfruty i warzywa (papryka, ogórek). I to były śniadania, przekąski i kolacje. Obiady miały być jedzone „na mieście”. Pierwszego dnia dzieci zażyczyły sobie zupę pomidorową, więc poszliśmy do baru mlecznego. Do mojego ulubionego, który znam jeszcze…

  • Różne

    5 tydzień diety. Na fali

    Waga po 5. tygodniu: – 1,2 kg. W sumie od początku diety: – 6,5 kg. 5. tydzień diety minął lekko, łatwo i przyjemnie. Doszłam do takiej wprawy planowaniu, gotowaniu, komponowaniu posiłków, że mam wrażenie, że mogłabym odżywiać się tak przez cały czas. Miałam co prawda z okazji zakończenia 28 dni w jakiś sposób zaszaleć, zjeść coś spoza diety, wypić prawdziwą kawę. Jednak nie zrobiłam tego, bo uznałam, że to się w ogóle nie opłaca – pewnie od jednorazowego skoku bym nie przytyła, ale mógłby zahamować chudnięcie. Na stronie H. Pomroy wyczytałam, że dwie łyżeczki cukru dziennie mogą zatrzymać proces utraty wagi na 3-4 dni. Bez sensu. Chcę osiągnąć mój cel wagowy jak…

  • Różne

    Dzień 28. Koniec!

    Dzień 28. Faza 3. diety przyspieszającej metabolizm. Śniadanie: płatki owsiane z owocami + 1/4 szklanki orzechów włoskich II śniadanie: krem czekoladowo- orzechowy z cieciorki Obiad: polędwiczka wieprzowa (120 gram) w kolorowym pieprzu, sałatka z patata, pestek dyni i dzikiego ryżu, surówka z rukoli, szpinaku, ogórka, papryki i sosu vinegret na oliwie z oliwek Podwieczorek: 2 łyżki masła migdałowego, seler naciowy Kolacja: sałatka z  plastra polędwicy wieprzowej, rukoli, szpinaku, ogórka, papryki i sosu vinegret na oliwie z oliwek Waga po 4. tygodniu: -1 kg. W sumie od początku diety: -5,3 kg! Ponad 5 kg w ciągu zaledwie 4 tygodni to bardzo dobry wynik. Kiedy swego czasu byłam na ostrej diecie niskowęglowodanowj, pozbycie się 5…

  • Różne

    Dzień 27. Blisko końca

    Dzień 27. Faza 3. diety przyspieszającej metabolizm Śniadanie: jajko sadzone smażone na oleju z pestek winogron, kromka chleba esseńskiego, fasolka szparagowa II śniadanie: krem czekoladowo-orzechowy z cieciorki Obiad: polędwiczka wieprzowa (120 gram) w kolorowym pieprzu, sałatka z patata, pestek dyni i dzikiego ryżu, fasolka szparagowa Podwieczorek: 1/4 szklanki pestek orzechów nerkowca Kolacja: 2 plastry polędwiczki wieprzowej, papryka Oraz: 2,5 l wody, 2 herbaty miętowe Wysiłek fizyczny: godzinny spacer Dziś moja waga osiągnęła ten sam poziom, który miała jesienią ubiegłego roku. Z jednej strony cieszę się, że do niej wróciłam, ale z drugiej jestem zła, że dopuściłam do tego, żeby tak bardzo przytyć w tak krótkim czasie. Miesiąc wysiłków kosztował powrót do poziomu wyjściowego,…

  • Różne

    Dzień 26. Błogość

    Dzień 26. Faza 3. diety przyspieszającej metabolizm Śniadanie: jajko sadzone smażone na oleju z pestek winogron, kromka chleba esseńskiego, fasolka szparagowa, podsmażone pieczarki II śniadanie: 2 łyżki humusu, seler naciowy Obiad: kurczak z sezamem, fasolka szparagowa, podsmażone pieczarki Podwieczorek: 1/4 szklanki orzechów laskowych Kolacja: sałatka z tuńczyka w sosie własnym z kapustą pekińską, ogórkiem i sosem vinegret na oliwie z oliwek Śniadanie nie ciepło, z chlebem esseńskim, tłuszczami (!) to doskonały początek dnia. I dobra rekompensata za niewdzięczną fazą 2. Mam w tym momencie tyle koncepcji, co zrobić do jedzenia w ten weekend, że będę musiała dokonać ostrej selekcji pomysłów. Co do obiadu, miałam zamrożoną porcję kurczaka w sezamie i…

  • Różne

    Dzień 25. W przededniu fazy 3.

    Dzień 25. Faza 2. diety przyspieszającej metabolizm Śniadanie: łosoś wędzony (90 gram) na rukoli, ogórek II śniadanie: mus czekoladowy Obiad: klopsiki z kurczaka z papryką, kapusta zasmażana z tego przepisu (bez kurczaka) Podwieczorek: klopsiki z kurczaka z papryką, papryka Kolacja: sałatka z tuńczyka w sosie własnym (1/2 puszki) i kiszonego ogórka Oraz: 2 l wody, 2 kawy zbożowe, 2 herbaty miętowa Wysiłek fizyczny: ćwiczenia z hantlami Kiedy zakładam ten wpis, jest 6.15! Mój syn zaczął dzień o 5.30, a ja z nim. Co ciekawe, choć z chęcią pospałabym dłużej, jakoś mam energię, żeby wstać i nie padam ze zmęczenia i niewyspania, tak jak dotychczas to było w takich momentach, jakże licznych,…