Nie cierpię owsianki, czyli 10 pomysłów na śniadania na diecie

Nie wiem, skąd wzięło się przekonanie, że na diecie przyspieszającej metabolizm powinno się jeść owsiankę na śniadanie, może stąd, że podaję takie menu w jadłospisie i sama tak jadałam w czasie mojego odchudzania. A ponieważ dostaję ostatnio sporo zapytań od osób nieprzepadających za płatkami owsianymi, spieszę z wyjaśnieniem – można z powodzeniem schudnąć na diecie przyspieszającej metabolizm w ogóle nie oglądając owsianki na oczy.

Multigrain rice cakes with berries, fruit and soft cheese for healthy breakfast

 

Zobacz także:
Śniadanie przyspiesza metabolizm
Śniadanie w 3. fazie diety

Niniejszy wpis dotyczy przede wszystkim fazy 1. diety (owies dozwolony jest także w fazie 3., w której jednak jest tyle możliwości zjedzenia urozmaiconego śniadania, że owsianką nie ma co zawracać sobie głowy).

Ja osobiście płatki owsiane uwielbiam i nawet, gdy akurat nie robię tygodnia powtórkowego diety, sięgam po nie, bo jest to szybkie i – moim zdaniem – smaczne śniadanie. Jeśli jednak masz w tym zakresie odmienne zdanie, w 1. fazie diety możesz skorzystać z następujących (przykładowych) opcji śniadania na słodko:

  • Kromka chleba esseńskiego z owocami, np. na ciepło w formie grzanki polana sosem z truskawek – szklankę truskawek świeżych lub mrożonych podgrzać aż trochę puszczą sok, doprawić do smaku stewią.
  • Wafle z ryżu brązowego – porcję wafli (30 gram) zagryzać dozwolonymi w 1. fazie owocami, np. brzoskwinią, truskawkami itd.,
  • Ryż brązowy z jabłkami i cynamonem – średnie jabłko pokroić w kostkę, udusić z odrobią wody, doprawić do smaku stewią lub ksylitolem, wyłożyć na szklankę ugotowanego brązowego ryżu.
  • Kasza jaglana z gruszką lub kiwi – szklankę ugotowanej kaszy jaglanej wyłożyć do miseczki, posypać jedną średnią gruszką pokrojoną w kostkę (lub szklanką kiwi pokrojonego w kostkę), oprószyć cynamonem. Dosładzanie stewią nie jest już moim zdaniem konieczne, bo gruszka sama w sobie jest bardzo słodka.
  • Kasza owsiana z malinami – kasza owsiana to coś zupełnie innego niż płatki i choć oba produkty są zrobione z owsa, to kasza smakuje inaczej (polecam spróbować). Szklankę ugotowanej kaszy owsianej polać szklanką lekko podgrzanych i doprawionych stewią lub ksylitolem malin. Mogą być oczywiście maliny świeże.
  • Makaron orkiszowy z jabłkami i jagodami – pół jabłka pokroić w kostkę, wymieszać z pół szklanki jagód i wyłożyć na ugotowany makaron orkiszowy (o objętości jednej szklanki).
  • Komosa ryżowa (quinoa) z pomarańczą – szklankę ugotowanej komosy ryżowej wymieszać z obraną i pokrojoną w kostkę pomarańczą.

A jeśli wolisz śniadania na słono?

  • Kasza gryczana z warzywami – szklankę ugotowanej kaszy gryczanej wymieszaj z ugotowaną marchewką i cukinią. Przypraw solą, pieprzem, oregano, bazylią, tymiankiem. Można doprawić do smaku sosem tamari.
  • Pęczak z burakami – ugotuj buraki, pokrój w kostkę, wymieszaj ze szklanką ugotowanego pęczaku. Dopraw do smaku solą, pieprzem, kminkiem.
  • Makaron z brązowego ryżu z brokułami i marchwią (można też dodać kapustę) – ugotowane warzywa dodać do szklanki ugotowanego makaronu. Doprawić solą, pieprzem, imbirem, kolendrą. Sos tamari będzie bardzo pasował.

Każde z powyższych śniadań na słono można podlać bulionem z warzyw, jeśli będzie za suche. Do takiego śniadania przysługuje jeszcze owoc. Z kolei do śniadań słodkich powinno się zjeść warzywa. Ja w czasie mojej diety tego nie robiłam, bo wtedy nie było to jeszcze jasno sprecyzowane. Nie bierzcie ze mnie przykładu i jedzcie warzywa do śniadania.

I jeszcze uprzedzę pytanie, które być może pojawi się przy okazji tego wpisu – co z proteinami, czy powinno się je dodać do śniadania w fazie 1.? Nie, nie ma takiego obowiązku, białko nie jest wymienione przez autorkę diety nawet jako opcja.

Zobacz także: przepisy na śniadania w 1. fazie

A jakie są Wasze ulubione śniadania w 1. fazie?

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.




Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • Lilka

    Dzieki za swietne pomysly! Przydalaby sie jeszcze jakas sniadaniowa alternatywa do okropnej 2 fazy, nie moge juz patrzec na jajaecznice z bialek z cebula, szpinakiem i pieczarkami:-(

    • Kitty

      Może łosoś z sałatą/rukolą i papryką 🙂
      albo sałatka z grillowanym kurczakiem i ogórkiem.

      Też mam ten problem… już mi niedobrze na samą myśl o fazie 2 :/

      • Ja w 2. fazie jem na śniadanie łososia wędzonego na ciepło. Warto przełamać się i jeść rano mięso czy rybę, wtedy poszerza się wachlarz możliwości. Może sałatka z ogórka, papryki i tuńczyka w sosie własnym?

        • Lilka

          Pomysl jest niezly, ale ja juz lososia i kurczaka jem na obiad i kolacje, nie dam rady jeszcze na sniadanie;-)

        • Lilka

          Wlasnie dzis rano zaserwowalam sobie slodkie sniadanie w fazie 2!!! Zapiekany rabarbar pod beza, przepsi pochodzi z nowej ksiazki Pomroy. Polecam! Ja uzylam mrozonego rabarbaru i wyszlo pyszne. Tylko porcja dosc duza, z trudem ja wmusilam;-)

  • uska

    hej, jestem bardzo nastawiona na diete, tym bardziej ze wciaz tyje-mam niedoczynnosc t, ale mam wydruki przepisów i porad z Twojej strony, książki Pomroy,ale jakos nie radze sobie z ułozeniem menu dla osób zapracowanych z deficytem czasu. Może wrzucisz jakieś menu z ilosciami -gram, na kazde danie, moze być monotonna.DZIEKI, w Tobie nadzieja.

  • maggiexxx

    Kaszę gryczana tez można? to świetnie się składa:)
    Twoja strona jest świetna i bardzo pomocna, a dieta przesmaczna:)))

  • Nuviel

    Uska – ja miałam ten sam problem. Brak czasu. Też myślałam na początku, żeby poprosić Ewe o jakiś sztandarowy super dokładny jadłospis. Ale jedyne rozwiązanie to znaleźć jeden weekend przed dietą (raz na miesiąc) żeby zaplanować sobie każdy posiłek na cały miesiac plus lista zakupów z ilością co czego kupić i planowanie co kiedy sie ugotuje i co sie zamrozi. Wcześniej trzeba popatrzeć do lodówki i zamrażarki co trzeba wykończyć i co można zużyć. Tylko ty możesz sobie to zrobić bo znasz zawartość swojej lodówki i szafek kuchennych, znasz swój grafik, wiesz kiedy wyjeżdżasz wiec wtedy będziesz musiała sobie przygotować jedzenie które da sie transportować plus wiesz co ci smakuje, co chciałabyś wypróbować, z czym nie masz czasu sie bawić, i jakie masz kuchenne możliwości (mi np humus nie wychodzi w moim słabym mikserze). Zanim ja doszłam do większej perfekcji z tym planowaniem minęło sporo czasu. Zwykle próbuje tylko jedno nowe danie na cały 28dniowy cykl bo mam tak mało czasu na gotowanie. Kilka rzeczy moge polecić:
    – Planowanie diety najlepiej zacząć od pustej zamrażarki
    – Chodze do sklepu raz w tygodniu. Świeże warzywa i owoce na każdy z 4 tygodni diety mam dokładnie wyliczone, nic nie zostaje, nic nie brakuje
    – w jeden weekend gotuje 7 dań w podwójnych porcjach do zamrożenia. W ten sposób mam 14 ciepłych kolacji. Zamrażam je w workach strunowych. Np. na faze drugą możesz przygotować mięso mielone z cebulą, papryką, fasolką szparagową i korzeniem kopru + dozwolone przyprawy. Wszystko na patelni, tłuszczyk tylko ten który wykapie z chudego już i tak mięsa. Przygotowywujesz to na dwie porcje. Wkładasz do dwóch strunowych worków na płasko, tak, żebyś mogła ułożyć worki z jedzeniem jedno na drugim w zamrażarniku. To oszczędza ci miejsce. W fazie pierwszej można do worka dorzucić kaszę albo makaron (dozwolony) Kolacja wygląda nieestetycznie, bo wszystko jest wymieszane ale jest szybka.
    – ugotuj na zapas np kasze jaglaną, poporcjuj i zamroź, masz śniadanie na faze pierwszą + owoce (to samo robie z quinoa i wszystkimi innymi ziarnami łaćznei z makaronem)
    – kupuj mrożone owoce, wieczorem w fazie 1szej wyciągam porcje kaszy jaglanej i porcje owoców i to jest moje szybkie śniadanie. Wgóle to np mango sama obieram, kroje i zamrażam w porcjach.
    – Jak już Ewa pisała wcześniej ugotuj (w ten sam weekend co wsztko robisz) indora jako przekąskę na faze 2gą na zapas, poporcjuj i do zamrażarnika, potem tylko wyciągasz dwie porcje i masz przekaski (+ warzywa)
    – ciasta/ ciastka też można sobie zrobić w owy weekend i zamrozić przynajmniej na dwa tygodnie.
    – w kuchni codziennie przygotowywuję tylko lunch ze świerzych warzyw (tylko kroje i mieszam + szybkie vinegret) ewentualnie obieram jakieś owoce, kroje na przękąski lub gotuje jajka. Śniadani też przygotowywuje wieczorem, ale jest raczej szybkie

    Niestety trzeba wygospodarować sobie jeden weekend w miesiącu. Lub kilka wieczorów w tygodniu żeby usiąść z listą produktów które Ewa podała, zasadami diety (co i ile sie je i kiedy, też jest podane na blogu) i woim grafikiem na miesiąc iii planować!

    Nie wszystko wyjdzie w pierwszym cyklu diety, ale wtedy poznajesz siebie ,swoje smaki, ile możesz zjeść i nad czym musisz popracować (np za mało wody pijesz albo za mało ćwiczysz). Niestety to tak wygląda:(

    • Uska

      Dziękuję. W końcu się uda. Hiii.

  • Nika

    Uska, mam podobny problem, w ostatnich 7 dniach przepracowalam 101 godzin!!! Ale bylam przygotowana. Ja przedtem spedzilam dwa dni w kuchni przygotowujac jedzenie, ale ja robie od razu 4-8 porcji jedzenia, ktore lubie (nie wchodzi mi wiekszosc gotowanych warzyw) i mam w ten sposob 26 porcji na obiad i kolacje ( klopsiki uzywalam jednak jako przekaske). Bardzo wazne – PUSTY zamrazalnik. Rowniez quinoe i dziki ryz ugotowalam i podzielilam na porcje. Ja zamrazam jedzenie w plastikowych pudelkach, a poniewaz nie mam ich az tylu, kiedy sie zamroza wyjmuje z pudelek, zawijam w folie spozywcza i kilka porcji w worek do zarazania, oznaczam faze. Potem tylko wyjmuje co trzeba, zdejmuje folie i wkladam do takiego pudelka, w ktorym bylo zamrazane i gotowe do transportu. A przy okazji taka metoda ulatwia ukladanie w zamrazalniku i oszczedza miejsce. Tylko potrzeba czasu na przygotowanie ;(

  • Marta-Sara

    Z ziaren jeszcze amarantus można – to do tych śniadań z warzywami, jako sałatka, np. z ogórkiem, cebulą, miksem sałat (mógłby być też pomidor, ale podobno niedobrze jest łączyć ogórka z pomidorem…) + ewentualnie jakiś dozwolony sos i owoc na deser

  • Uska

    Dziękuję. W końcu się uda

  • Monika

    Cała szklanka ? A nie tak jak płatków owsianych pół ?

    • Zmieniły się zasady, teraz zawsze cała szklanka ugotowanych ziaren.

  • Magdalena

    Jestem drugi tydzień na diecie (pierwszy był trochę chaotyczny – ale już poprawiłam organizację pracy 😉 )… Mam pytanie – skoro w 1 fazie dozwolony jest orkisz i owies czy chleb orkiszowo-owsiany może być? Upiekłam wczoraj na próbę i wyszedł bardzo dobry (potraktowałam jako dodatek do kurczaka z cebulą). A przy okazji – chylę czoła przed autorką bloga – mówiąc potocznie – „Kawał dobrej roboty”.

  • Szybka Przemiana

    Dzięki 🙂
    Jeśli składa się z dozwolonych składników w dozwolonych ilościach, to nie widzę przeciwwskazań.

  • Magdalena

    Podaję przepis na chleb orkiszowo-owsiany – może się komuś przyda:
    0,5 kg mąki (ja dałam 300 g mąki orkiszowej jasnej, 100 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej i 100 g mąki owsianej)
    400 ml ciepłej wody
    1/3 szkl. płatków owsianych
    25 g drożdży
    łyżeczka soli, pół łyżeczki cukru lub stewii
    Suche składniki wsypać do miski. W ciepłej wodzie rozpuścić drożdże i wlać je do suchych składników. Całość wymieszać mikserem (świdrami do wyrabiania) i zostawić pod przykryciem do wyrośnięcia ok pół godziny. Przygotować foremkę (ja piekę w naczyniu żaroodpornym) – lekko zwilżyć (w normalnych warunkach smaruję tłuszczem – teraz musi wystarczyć woda) dno i brzegi i obsypać je otrębami/płatkami owsianymi. Wyrośnięte ciasto odgazować i zagnieść a w zasadzie przemieszać ręką ze dwa razy. Przełożyć do formy i wyrównać górę zwilżoną łyżką lub ręką. Włączyć piekarnik (u mnie góra/dół) na 230 st. W czasie gdy piekarnik się nagrzewa chlebek ponownie rośnie. Wkładamy chleb do piekarnika i po 3-5 minutach zmniejszamy temperaturę do 200st. Pieczemy ok 40-50 min. Gdy góra za bardzo nam się spieka można przykryć np. papierem do pieczenia lub papierem śniadaniowym. Jeśli brzegi formy były słabo posypane chleb będzie trzeba prawdopodobnie delikatnie oddzielić nożem. Upieczony chleb wydaje głuchy odgłos przy stukaniu w dno.
    Można podpiec kromkę w tosterze i podać ze zmiksowanymi lub podduszonymi owocami w fazie pierwszej lub jako dodatek do innych potraw.
    Mam nadzieję że wszystko zgodnie z zaleceniami – niestety nie mam przeliczone na szklanki i nie wiem ile można go zjeść na porcję ale zakładam że jedną kromkę.

  • visma

    Dziewczyny!!! Mam dylemat, proszę o jego rozwiązanie 😉
    W III fazie na śniadanie są: proteiny, tłuszcze, ziarna + owoc. Jedząc owsiankę z np. migdałami nie mam protein. Czy mam coś na siłe zjeść, np. jajko czy np. wieczorem zjadłam ok 130g sardynek w oleju … chyba trochę za dużo tych protein na kolacje … więc pomyślałam, bilans wyszedł na zero.
    No właśnie, ile tych protein w kolacji, 120g mięsa, ryby 180g? Czy ilość ma być symboliczna?

  • Visma, w 3. fazie na śniadanie proteiny są opcjonalne – informacja potwierdzona przez apliakcję Pomroy. Czyli zjedz owsiankę, migdały i owoc.
    Z kolei na kolację w 3. fazie ziarna są opcjonalne: obowiązkowo proteiny, zdrowe tłuszcze i warzywa.
    Protein normalna porcja 120 gram.

  • Iwona Klimek

    czy śniadania na słono oznaczają, że nie muszę jeść owoców rano?

  • Iwona Klimek

    nieaktualne, juz doczytałam

  • Ola

    Witam wszystkich zauważyłam czytajac książkę, źe w I FAZIE autroka wspomina cytuje „… zjecie śniadanie składające się z ziaren i owoców, na przykład owsianki i owoców jagodowych , czy melona miodowego z KROMKĄ CHLEBA ORKISZOWEGO lub z brązowego ryżu.” Podkreśliłam ten chleb bo wychodzi na to że taki można w tej fazie spożywać, tylko szkoda źe napisane między wierszami. Znalazlam juz nawet kilka przepisów na chcleb orkiszowy na zakwasie orkiszowym tak więc chyba trzeba się brać zapieczenie. Mam nadzieję że właściwie to interpretuje. Pozdrawiam wszystkich
    P.s co o tym myślicie ?

    • Tak, jeśli chleb jest zrobiony wyłącznie z orkiszu czy gryki, bez niedozwolonych dodatków, to można go włączyć do diety.