Nowość na blogu: FORUM

Być może niektórzy z Was zauważyli, że wśród zakładek na górze strony pojawiło się forum. Jest to nowe miejsce na blogu przeznaczone do dyskusji, zadawania pytań itd., do którego serdecznie Was zapraszam.

Aby uczestniczyć w forum, należy najpierw się zarejestrować:

forum1

Proces rejestracji jest szybki i prosty:

  1. podajemy nazwę użytkownika oraz adres e-mail,
  2. do skrzynki e-mailowej przychodzi hasło,
  3. wpisujemy na stronie forum w okienku logowania nazwę użytkownika i hasło,
  4. ponieważ hasła nie można zmienić (ale można je w każdej chwili przypomnieć), warto zaznaczyć pole „Zapamiętaj mnie”, żeby uniknąć każdorazowego logowania się.

UWAGA! Na niektórych przeglądarkach (Internet Explorer, Opera) rejestracja niestety nie działa. Polecam Chrome, ewentualnie Firefox.

Forum ma specjalną wyszukiwarkę, która przeszukuje wyłącznie wpisy na forum.

I jeszcze informacja o nawigacji na forum, jeśli np. czytamy wpisy lub właśnie coś napisaliśmy i chcemy powrócić na stronę główną forum bądź stronę kategorii, korzystamy z tzw. okruszków w górnej prawej części forum:

zrzut-forum1

Do zobaczenia na forum!

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.




Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • margo

    ewo chcialam sie zarejestrowac na forum ,ale mi sie nie ukazuja okienka do rejestracji na stronie glownej forum ,jesli klikam na” zarejestroj sie” nic sie nie ukazuje!

  • margo

    niestety tu tez nie ukazuja sie okienka ,nie wiem czy to tylko moj problem czy tez inne czytelniczki nie mogo sie zarejestrowac!

    • mariola

      Ja na operze nie mogłam się zalogować, chyba to wina przeglądarki. A jaką używasz?

      • Potwierdzam, winna jest przeglądarka. Niestety nie można zarejestrować się na Forum także w przeglądarce Internet Explorer.
        Polecam przeglądarkę Chrome, ewentualnie Mozilla Firefox, z tym że w tej ostatniej górne menu bloga pokazuje się zwinięte (identycznie jak w wersji mobilnej), trzeba kliknąć, aby je rozwinąć.
        Niestety nie ma opcji, żeby strona działała idealnie w każdej przeglądarce, przeważnie jest zoptymalizowana pod jedną z nich.

        Szczerze polecam Chrome, przetestowałam kilka przeglądarek i ta moim zdaniem jest najlepsza, w sensie: większość stron wyświetla poprawnie.

  • margo

    bede z wami w kontakcie w postaci komentarzy.
    moje kawalki ciasta przykleily sie do mnie i chyba im dobrze ze mna !
    z 1,6 kg zlecialo mi tylko 0,5 kg czyli to nie woda ktora sie zatrzymuje w organizmnie a zywy tluszcyk! jestem na siebie wsciekla ale wstecz nie mozna wrocic ,wiec idziemy na przod . w maju jade do polski po roku nie obecnosci i chcialam zaimponowac ,ale chyba nic mi z tego nie wyjdzie hihihi! mam jeszcze 6 tygodni moze male postepy beda!!!!!!!!

    • mariola

      Nie załamuj się, aby przytyć kg musiałabyś zjeść kilka tysięcy kalorii dodatkowo, wbrew pozorom woda tak łatwo nie schodzi z organizmu, nie wiem, na jakiej fazie teraz jesteś, ale jeśli na węglowodanowej – czyli 1. – to woda silnie wiąże sie z węglowodanami, zwłaszcza przy takich ich ilościach, spadek powinnaś mieć na fazie białkowej i tłuszczowej.

      Piszesz o wadze, a jak wymiary? Jak ciuszki na Tobie leżą?
      Ja miałam na początku diety 54 kg i do teraz się nie ważyłam (chciałam schudnąć do 50 kg, ewentualnie 49 kg), przedtem byłam na wysokotłuszczówce i niskowęglowodanówce LCHF, więc samo zwiększenie spożycia węglowodanów doładowało glikogen wątrobowy i mięśniowy, więc waga mogła wzrosnąć i o 1,5 kg nawet.
      Ale teraz (w niedzielę kończę 28 dzień diety) ciuchy, w które się nie dopinałam, zwłaszcza spodnie, spokojnie dopinam. Nie jest to jeszcze to, co było w wakacje, wtedy złaziły z tyłka bez odpinania :P, ale postęp jest i widzę go wyraźnie. Kilka cm ubyło w pasie, biodrach i na udach tuż nad kolanami.
      Nie jest to zasługa ćwiczeń, gdyż ćwiczę obecnie mniej, niz kiedyś.

      Najważniejsze – nie poddawać się.

  • margo

    mariola dzieki za motywacje! z centymetami tez tak sobie po 7 tygodniach – 4 w biodrach ,-2 w udach i – 3 w talli ,ale jak na 4 kg stracone to mysle ze centymetry sie zgadzaja! ja i tak w sumie sie ciesze ze troche schudlam ,wczesniej jadlam mniej i waga stala w miejscu a potem mnie napadalo zalamanie i jadlam przez trzy dni zanim sie nie opamietalam! i tak w kolko !
    ja przez cztery lata sie faszerowalam hormonami zeby zajsc w ciaze i to chyba sa ryzultaty tej kuracji!
    najwazniejsze sie nie poddawac ! dzieki za wsparcie ,ten blog duzo mi pomaga!
    autora jest nasza muza!