Porcje diety są dla mnie za duże – co robić?

Czy znacie drugą taką dietę, na której stosujące ją osoby skarżą się na to, że nie są w stanie zjeść całych porcji? Na diecie przyspieszającej metabolizm zdarza się to stosunkowo często. 

porcje-za-duze-dieta-metabolizm

Umysły ludzkie są opanowane przez diety niskokaloryczne i wiarę w to, że im mniej zjesz, tym szybciej schudniesz. Jednak aby zyskać szybki metabolizm, trzeba postępować dokładnie odwrotnie – to jedzenie jest paliwem, które nakręca przemianę materii, tak żeby spalała więcej i więcej, w efekcie czego znikają zbędne kilogramy.

Dlatego wielkość porcji diety przyspieszającej metabolizm dla wielu osób jest zaskoczeniem. Na przykład jeśli chcesz schudnąć do 10 kg, w 1. fazie diety musisz zjeść do każdego posiłku głównego szklankę ugotowanej kaszy czy ryżu brązowego. Wiele osób nie dowierza i pyta – czy ta szklanka ma zjedzona w ciągu całego dnia? Nie, trzeba ją zjeść w ciągu jednego posiłku! Natomiast jeśli chcesz schudnąć więcej niż 10 kg, musisz zjeść 1,5 szklanki, oczywiście 3 razy dziennie. Czy na tej diecie się chudnie? Oczywiście – zobacz opinie.

Ściągawki z wielkości porcji diety:

Co zrobić, jeśli porcje są dla mnie za duże?

  1. Przestań myśleć kategoriami „im mniej jem, tym więcej schudnę”. Jeśli rozpoznajesz u siebie takie rozumowanie, pozbądź się go czym prędzej, bo tej diecie to na pewno nie zadziała. Zaufaj autorce diety Haylie Pomroy (ta kobieta opracowała naprawdę genialny system żywienia) oraz tysiącom osób, które już na niej schudły.
  2. Przyjrzyj się swojej aktywności fizycznej. Wielkość porcji została opracowana dla osób aktywnych, które ćwiczą zgodnie z zasadami diety (minimum raz w czasie fazy, umiarkowany stopień intensywności – zobacz więcej). Jeśli w temacie ćwiczeń nie masz sobie nic do zarzucenia, przejdź do następnego punktu.
  3. Zmień sposób przyrządzania posiłków. Dużo łatwiej trawi się dania gotowane, przecierane czy zmiksowane, gdyż układ pokarmowy jest w czasie ich trawienia mniej obciążony. Jeśli jesz zalecane porcje i czujesz się po nich ociążała/y, spróbuj: 1) dodawać więcej przypraw i ziół (pobudzają trawienie), 2) jedz zmiksowane warzywa, smoothie itd., 3) przeżuwaj dwa razy dłużej niż zwykle.
  4. Jeśli po zastosowaniu się do powyższych wskazówek, nadal masz problem ze zjedzeniem całych porcji, zmniejsz je proporcjonalnie – odejmij trochę ziaren, białka, owoców, ale nie warzyw. Warzywa mają największą moc pobudzania metabolizmu, im więcej ich jemy tym lepiej. Zobacz także: 10 sposobów na jedzenie większej ilości warzyw.

Tekst powstał na częściowo na podstawie materiałów ze strony www H. Pomroy. 

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.




Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • Gosia

    Na pierwszą fazę diety przygotowałam sobie gulasz warzywno-mięsny z właściwą ilością mięsa i bardzo dużym dodatkiem warzyw (cukinii, pomidora, papryki, ogórka małosolnego) i zjadłam z brązowym ryżem. Objętościowo wydawało się mniej niż ogromna miska sałaty, ale warzyw zjadłam naprawdę dużo, no i gorący posiłek to nie to samo co surowizna, a poza tym powstały sosik sprawiał, że danie nie było suche. Przygotowałam w niedzielę od razu cztery porcje i dwa dni miałam ustawione.

  • Alix

    I ja dołączyłam do dietujących. Kończę pierwszy tydzień, 2 kg w tył i generalnie jest OK. Fakt, że te ogromne porcje mnie początkowo dobijały do tego stopnia, że już z przesytu miałam odruchy wymiotne. Jako że z natury jem dość szybko, musiałam zwolnić i rozciągnąć w czasie te posiłki żeby się nie dławić. Najbardziej lubię I fazę, ziarna i owoce to zdecydowanie coś, co mój organizm przyswaja z największą przyjemnością 😉 Druga ciężka dla mnie sprawa to ilość wody. Mój codzienny jadłospis i rozkład posiłków jest bardzo podobny do diety Pomroy, ale piję rzeczywiście skandalicznie mało, teraz dobija mnie to latanie co chwilę i 3 razy w nocy do toalety. Jedna inna diametralnie rzecz w stosunku np, do odczuć Autorki bloga, senność. Zaczęłam chodzić spać o 22. i wcale wcześniej nie wstaję, a zazwyczaj kładłam się dobrze po północy…. Mnie ta dieta zdecydowanie usypia, ale to zapewne z powodu uczucia nieustającego przejedzenia 😉

    • Senność wieczorną to i ja odczuwałam, takie naturalne zmęczenie, kiedy nie jest się na kofeinowym haju 🙂 Myślę, że większa ilość snu tylko wyjdzie na zdrowie i jest udowodniono naukowo, że sprzyja zrzucaniu zbędnych kilogramów. Pozdrawiam.