• Najbardziej popularne teksty na blogu w 2014 roku
    Różne

    Najbardziej popularne teksty na blogu w 2014 roku

    Dziękuję za wspólnie spędzony w Wami rok 2104, a dokładnie ponad 10 miesięcy, bo blog wystartował 21 lutego. Poniżej małe podsumowanie roku na blogu – artykuły i przepisy, które czytaliście najczęściej. A jeśli chodzi o Nowy Rok 2015 – bądźmy dobrzy dla swojego metabolizmu, a reszta (szczupła sylwetka, dobre samopoczucie, zdrowie, energia do realizacji różnych planów życiowych) przyjdzie sama 🙂 12 najchętniej czytanych artykułów: Dieta przyspieszająca metabolizm – co to takiego? Dieta przyspieszająca metabolizm – faza 1. Dieta przyspieszająca metabolizm – faza 2. Dieta przyspieszająca metabolizm – faza 3. Opinie nt. diety przyspieszającej metabolizm Wielkość porcji, czyli ile mogę zjeść? Jadłospis diety przyspieszającej metabolizm Chleb z kiełkowanego ziarna (chleb esseński) Tani…

  • Haylie Pomroy – kim ona jest?
    Różne

    Haylie Pomroy – kim ona jest?

    Kim jest kobieta, której sposób odżywiania okazał się tak wyjątkowy, że pomógł mi osiągnąć planowaną wagę po 6 latach bezskutecznego stosowania innych diet? Haylie Pomoroy, wiek ok. 40 lat, wbrew pozorom nie jest z wykształcenia lekarzem. Jest … zootechnikiem, czyli weterynarzem 🙂 To znaczy tak zaczynała, bo od czasów studiów trochę się „przekierunkowała”. W jaki sposób miłość do zwierząt zaprowadziła ją do diety przyspieszającej metabolizm? Odpowiedź jest banalna –  właśnie zootechnika w dużej mierze zajmuje się tym, jak wpływać na ciało za pomocą odżywiania, np. jakie pasze należy podawać zwierzętom, aby wpływać na ich wagę. „Im więcej uczyłam się o żywieniu zwierząt, tym częściej zastanawiałam się, jak można by niektóre z tych koncepcji zastosować do człowieka –…

  • 4 miesiące po zakończeniu diety. Wrażenia z powtórki
    Po diecie,  Różne

    4 miesiące po zakończeniu diety. Wrażenia z powtórki

    Zauważyłam, że kiedy nie jestem już na diecie, ciężko jest mi  „zebrać się w sobie” i wykonać pełny tydzień ścisłej diety – powtórkę, która pozwoli mi zachować stałą wagę. Jednak wiedząc, że jest to koniecznie, jeśli chcę wyglądać nadal, tak jak wyglądam,  w tym tygodniu rozpoczęłam tygodniową powtórkę diety i oto moje wrażenia. Dużo ciężej jest „dietować” jesienią, gdy jest już chłodno, niż latem. Organizm domaga się ciepłego jedzenia i oczywiście wiele jest dań na diecie ciepłych, ale jakoś tak mimo wszystko jest trudniej. Na szczęście moża sięgnąć po rozgrzewające potrawy typu węgierki kociołek. Trudniej jest pić zalecaną dzienną ilość wody. Mam nawyk wypijania dużych ilości wody, ale teraz nawet…

  • 3 miesiące po zakończeniu diety. Siła nawyków
    Po diecie,  Różne

    3 miesiące po zakończeniu diety. Siła nawyków

    Minęły 3 miesiące odkąd osiągnęłam mój cel wagowy (58 kg) i  zakończyłam dietę przyspieszającą metabolizm. Sporo osób pyta na blogu, czy udało mi się zachować wagę, ile przytyłam, itd. Oto więc garść informacji, jak to teraz u mnie wygląda: Ważę dokładnie tyle samo, ile w momencie zakończenia diety, jednak nie dzieje się to samo siebie – dbam o to, ale bez jakichś wielkich wyrzeczeń. Trzymam się takich nawyków jak jedzenie śniadania 30 minut od pobudki, jedzenie co 3 godziny, wybieranie zdrowych produktów, picie dużych ilości wody. Mam wrażenie, że stałe postępowanie w ten sposób utrzymuje metabolizm na pełnych obrotach. Można porównać to do ognia, który wciąż jest podsycany. I odwrotnie…

  • Po diecie,  Różne

    Po wakacjach. Bezkarne szaleństwa?

    Czas na podsumowanie wakacji. Czy udało mi się zachować wagę pomimo 2 tygodni spędzonych poza domem i wielu wakacyjnych pokus? Wyjechałam na wakacje zaopatrzona w moje żelazne zapasy – puszki z tuńczykiem, płatki owsaine, orzechy nerkowca, jabłka i jedzenie na drogę w plastikowym pudełku 🙂 W pudełku miałam kawałki indyka pieczonego w musztardzie oraz plastry papryki i ogórka – to dwa najbardziej trwałe warzywa nadające się zabrania ze sobą w drogę. Zamierzałam zachować równowagę, to znaczy kontynuować zdrowe nawyki, a jednocześnie w kontrolowany sposób pozwalać sobie na różne odstępstwa, bo od czego w końcu są wakacje? Wyżywienie mieliśmy w zakresie własnym, robiliśmy sobie śniadania i kolacje (to duże ułatwienie), a na…

  • 2 tygodnie po zakończeniu diety. Metabolizm daje radę
    Po diecie,  Różne

    2 tygodnie po zakończeniu diety. Metabolizm daje radę

    Obiecałam napisać, jak zakończyły się moje eksperymenty żywieniowe w zeszłym tygodniu (opisałam je tutaj). Na razie pełny sukces –  waga sprawdzona w połowie tygodnia wynosiła 58,2 kg, czyli tyle ile w momencie zakończenia diety. W minionym tygodniu prowadziłam eksperymentów ciąg dalszy. Napiszę pokrótce, jak to wyglądało, może informacje te przydadzą się innym osobom kończącym dietę. Przede wszystkim, moja obecna dieta jest inspirowana fazami diety przyspieszającej metabolizm, choć oczywiście nie jest to już dieta, o czym za chwilę. Tak jest mi wygodniej, nie muszę zastanawiać się i kombinować co by tu zjeść, sięgam po prostu po menu, do którego po paru miesiącach stosowania diety jestem przyzwyczajona. Można powiedzieć, że jest to…

  • Tydzień po zakończeniu diety. Ostrożność z odrobiną szaleństwa
    Po diecie,  Różne

    Tydzień po zakończeniu diety. Ostrożność z odrobiną szaleństwa

    Dokładnie tydzień temu osiągnęłam swój cel – waga pokazała 58,2 kg. Postanowiłam jeszcze przez tydzień kontynuować dietę dla utrwalenia rezultatów. I, ku mojemu zdziwieniu, w środę rano zobaczyłam na wadze 57,7 kg! Zaczęłam zastanawiać się, co się takiego stało, że ostatnio moje chudnięcie przyspieszyło. W ciągu 5 dni zrzuciłam 1 kg, a w ciągu ostatnich 12 dni – 2 kg. A przecież moja waga jest już jak najbardziej prawidłowa, wg norm przy wzroście 167 cm, widełki dla prawidłowego ciężaru ciała wynoszą 54,4 – 69,4 kg. Czyli zostało mi tylko 3,5 kg do niedowagi (he he), a chudnę jak gdyby nigdy nic. Nic jednak nie dzieje się bez powodu. Zaczęłam analizować przyczyny. Nic w…

  • 13. tydzień diety. Wcale nie pechowy
    Różne

    13. tydzień diety. Wcale nie pechowy

    Waga po 13. tygodniu: – 0,5 kg. W sumie od początku diety: -10,8 kg. Zostało 1,2 kg do osiągnięcia celu. Waga w końcu ruszyła, od razu 0,5 kg w dół. Miałam już chwile zniechęcenia, o czym pisałam w zeszłym tygodniu, ale ten spadek zmotywował mnie na nowo. Tym bardziej mnie to cieszy,  że weekend spędziłam poza domem, a nie ma większego zagrożenia dla diety niż wyjazdy. To jest często ten moment, kiedy – będąc na diecie – zaczynamy robić odstępstwa albo od razu idziemy na całość. W sumie jestem tak blisko celu, że mogłabym spokojnie zrobić jakieś odstępstwo, ale nie chcę odkładać w nieskończoność momentu osiągnięcia celu. Chętnie przeszłabym już na 4.…

  • Różne

    12. tydzień diety. Blisko końca?

    Waga po 12. tygodniu: – 0,8 kg. W sumie od początku diety: -10,3 kg. Zostało 1,7 kg do osiągnięcia celu. Chyba w końcu wykrakałam – waga jakby się zatrzymała, bo mam ten sam wynik już od jakiegoś czasu. Ale jest już bardzo blisko końca i na dodatek poniżej nieprzekraczalnej dla mnie wcześniej granicy 60 kg. Tak, po raz pierwszy od 6 lat (czyli od czasu pierwszej ciąży) zobaczyłam na wadze 5-tkę z przodu! Straciłam już nadzieję, że to nastąpi i jest to naprawdę niesamowite uczucie osiągnąć coś, co wydawało się prawie niemożliwe. Tymczasem minął 12-ty tydzień diety i niestety obserwuję u siebie spadek motywacji. Mam wrażenie, że mój organizm odrobinę zaczął się buntować. W tym tygodniu 1. fazie zaczęłam…

  • Przerwa w diecie nr 2
    Różne

    Przerwa w diecie nr 2

    Minionego tygodnia postanowiłam nie zaliczać do diety i potraktować jako przerwę, ponieważ dwukrotnie ją złamałam (w tym raz był zaplanowany). Oznaczam go więc jako przerwę w diecie, choć tak naprawdę cały tydzień był przepisowy, nie licząc dwóch posiłków. Jednak nie była to stricte dieta i tygodnie diety zacznę znów liczyć, kiedy wrócę do ścisłego przestrzegania zasad (czeka mnie jeszcze jedno odstępstwo). Nie chcę wprowadzać w błąd osób, które będą patrzeć na wynik końcowy (ile kilogramów mniej w ile tygodni), bo gdybym nie robiła przerw – wymuszonych przez życie – już dawno osiągnęłabym swój cel. Mimo to i tak go osiągnę 🙂 Niestety, każde odstępstwo (i nie była to bynajmniej 4. faza diety przyspieszającej metabolizm)…