Psyche

Stresujesz się? Nie schudniesz!

Chyba mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak silnie stres wpływa na nasz organizm, w wielu różnych sferach, jednak w tym wpisie skupię się tylko na jednej – zrzucaniu zbędnych kilogramów. Będąc na diecie raczej nie myślimy o tym, że to właśnie stres jest odpowiedzialny za brak efektów. Niestety, kortyzol – hormon stresu – daje sygnał do odkładania tłuszczu, dlatego stresowanie się może skutecznie zepsuć nasze dietetyczne wysiłki! Organizm widząc, że dzieje się coś niedobrego, zaczyna gromadzić zapasy na „ciężkie czasy” w postaci tłuszczu, co oczywiście jest pozostałością po trybie życia naszych przodków często cierpiących okresy głodu.

Haylie Pomroy w swojej książce opisuje przypadek klientki, która zaczęła chudnąć (i to spektakularnie) dopiero wtedy, z jej życia zniknął stres.

Miałam klientkę, która była ze mną trzy lata i nie schudła ani kilograma. Kawy, nagłe podróże w interesach, rozwód, śmierci w rodzinie, opieka nad starymi rodzicami i po prostu życie, to wszystko raz za razem wypychało ją z diety. Byłam pod wrażeniem, że udawało nam się utrzymać jej wagę bez tycia i opanować cukrzycę. A potem pewnego dnia wszystko jej się ułożyło i przeszła cztery uczciwe miesiące diety przyspieszającej metabolizm. Schudła 32 kilogramy.

Haylie Pomroy, „Dieta przyspieszająca metabolizm”

Mam też przykład z własnego życiorysu, co prawda nie dotyczy diety (wtedy jeszcze problem tycia mnie nie dotyczył – piękne czasy!), ale ogólnie zdrowia. Bardzo dobrze pamiętam sytuację, gdy miałam niezwykle stresującą pracę i po jakimś czasie zaczęłam często łapać infekcje, chorować (co w ogóle nie zdarzało mi się wcześniej), pojawiły się różne nowe dolegliwości. Po paru latach tej pracy systematycznie co 2 tygodnie dopadała mnie infekcja. Niestety nie miałam wówczas zielonego pojęcia, jak redukować stres, wydawało mi się, że jestem na niego skazana i nic nie da się zrobić. Wystarczyło jednak zmienić pracę na spokojniejszą, żeby dolegliwości minęły jak ręką odjął. Było to kilka ładnych lat temu, w tym momencie nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam chora – choroby się mnie nie imają.

Nie stresuj się – łatwo powiedzieć. Życie niesie wiele wyzwań, niemal codziennie pojawiają się jakieś problemy. Jest jednak kilka sposobów na obniżenie poziom stresu – można zrobić jedną czy kilka prostych rzeczy, aby sobie pomóc. Zawsze warto zadbać o ten aspekt naszego życia, a szczególnie na diecie – żeby doświadczyć jej pełnych efektów.

Rób po prostu to, co lubisz

Pierwsza i najprostsza metoda redukcji stresu. Co dokładnie to będzie, zależy tylko od Ciebie, ale na pewno jest coś, co sprawia Ci przyjemność i pozwala się zrelaksować. Nieważne, czy będzie to czytanie książek, seans w kinie, spotkanie ze znajomymi, rysowanie itd.  – cokolwiek, co lubisz i co pozwala oderwać się od codzienności jest świetnym sposobem redukcji stresu.

Oddychaj głęboko, przeponą

Już kilka głębokich wdechów i wydechów zmniejsza ciśnienie i spowalnia rytm serca. Takie ćwiczenia oddechowe nic nie kosztują i można wykonywać w dowolnym miejscu.

Jedz zdrowe przekąski

Ta wskazówka dotyczy osób, które nie są na Diecie Przyspieszającej Metabolizm, bo jeśli są – to tak czy inaczej jedzą przekąski, które są nieodzownym elementem tej diety.

Idealna przekąska to taka, która nie żadnej listy składników, np. owoc, orzechy, plaster wędliny bez konserwantów. Spadek poziomu cukru we krwi pobudza hormon stresu (pomijam już fakt, że przy okazji wzmaga apetyt na wysokowęglowodanowe, wątpliwej jakości przegryzki).

Zapewnij sobie dawkę śmiechu

Gdy się śmiejemy, w naszym organizmie pojawiają się podobne zmiany jak podczas wysiłku fizycznego – serce bije szybciej, poprawia się ukrwienie ciała, zwłaszcza mięśni klatki piersiowej i twarzy, człowiek głębiej oddycha, co wpływa na lepsze dotlenienie mózgu i całego organizmu. Organizm pozbywa się także nadmiaru adrenaliny (hormonu walki), co daje efekt odstresowania i relaksu.

Często zupełnie nie jest nam do śmiechu, ale zawsze można obejrzeć komedię, zabawne filmiki, żarty rysunkowe, powygłupiać się z dziećmi. Jeśli znasz jakiś film, który zawsze Cię śmieszy, wracaj do niego, żeby poprawić sobie humor. Istnieje nawet coś takiego jak gelontologia, czyli terapia śmiechem, która jest stosowana m.in. w leczeniu depresji.

Słuchaj muzyki, którą lubisz

Muzyka ma potwierdzone naukowo pozytywne działanie na psychikę. Warto wiedzieć, że naukowcy na podstawie testów neurobiologicznych wytypowali 10 utworów, które działają na mózg wybitnie relaksująco. Oto one (wszystkie te utwory są dostępne na YouTubie):

  1. „Weightless,” Marconi Union
  2. „Electra,” Airstream
  3. „Mellomaniac (Chill Out Mix),” DJ Shah
  4. „Watermark,” Enya
  5. „Strawberry Swing,” Coldplay
  6. „Please Don’t Go,” Barcelona
  7. „Pure Shores,” All Saints
  8. „Someone Like You,” Adele
  9. „Canzonetta Sull’aria,” Mozart
  10. „We Can Fly,” Rue du Soleil (Café Del Mar)

Według badaczy już pierwszy utwór z tej listy obniża poziom stresu średnio o 65%, co zresztą nie jest przypadkiem: „Weightless” powstawał przy współpracy ze terapeutami specjalizującymi się w muzykoterapii. Użyta w nim harmonia, rytmy i linie basu zostały specjalnie ułożone tak, aby w naturalny sposób spowolnić tętno słuchacza, obniżyć ciśnienie krwi oraz poziom kortyzolu w organizmie.

Zapewnij sobie 20-30 minut ruchu

Ruch wzmaga wydzielanie endorfin – każdy o tym wie, ale niewielu z nas w momencie wzmożonego stresu myśli „to może trochę pobiegam”. Aktywność fizyczna ma wręcz magiczne działanie na naszą psychikę i warto wygospodarować te 20-30 minut, żeby zainwestować w swoje samopoczucie.

Sporo osób myśli, że udany trening to taki, gdy nieżywi padamy na podłogę ciężko dysząc. Nieprawda! Wcale nie musimy zmęczyć się i „sponiewierać” – wystarczy raptem pół godziny szybkiego spaceru, żeby zmniejszyć stres i przy okazji odnieść wiele (!) innych korzyści zdrowotnych. Kto nie wierzy, odsyłam do książki „Projekt zdrowie” szwedzkich autorów A. Handsena i C.J. Sundberga, gdzie jest to bardzo dokładnie wyjaśnione i opisane. Książka jest oparta na wynikach najnowszych badań, więc można jej śmiało zaufać.

Rób ćwiczenia rozciągające

W sytuacjach stresowych zazwyczaj nieświadomie napinamy mięśnie, ale działa to także w drugą stronę – rozluźnienie mięśni zmniejsza napięcie psychiczne. Bardzo dobre wyniki daje np. joga, która nie tylko łagodzi napięcia, ale także powoduje większą świadomość ciała, a co za tym idzie – lepsze samopoczucie i wzrost energii życiowej.

Wybierz się na masaż

Idealnie sprawdzi się masaż relaksacyjny, ponieważ powoduje on rozluźnienie napiętych mięśni oraz wpływa na usprawnienie krążenie, dzięki czemu od razu zaczynamy czuć się lepiej w sferze fizycznej, jak i psychicznej.

Ogranicz lub odstaw kawę

Kofeina przyczynia się do wydzielania hormonu stresu, dlatego m.in. odczuwamy pobudzenie po jej wypiciu. Osobiście uwielbiam kawę i raczej nie zrezygnuję z niej na stałe, ale na podstawie wielu eksperymentów z piciem i niepiciem kawy, stwierdzam, że Pomroy ma 100% racji – najwięcej energii mam, gdy odstawiam na dłużej kofeinę. A dodam, że mam dziedzicznie bardzo niskie ciśnienie. Zobacz więcej na ten temat: Jak rzucić kawę? I przede wszystkim – po co?

Kofeina popycha organizm do przekraczania zdrowego stanu energii, ciągle podkradając z rezerw i zostawiając was z jej niedoborem i brakiem zapasów na te chwile, gdy naprawdę jej potrzebujecie. Tak, zdaję sobie sprawę, że kawa i kofeina uważane są za zmniejszające apetyt i przyczyniające się do spadku wagi, ale w rzeczywistości działa to tylko u osób na diecie skrajnie niskowęglowodanowej, niskokalorycznej – czyli na tym rodzaju diety, na którym – jeśli chcecie schudnąć – musicie już zostać do końca życia, gdy bowiem zaczniecie znowu normalnie jeść, wróci cała waga, i to z nawiązką. Ci, którzy chcą się cieszyć normalnym życiem i się odżywiać, lepiej niech porzucą przywiązanie do kofeiny na najbliższe 28 dni… a może nawet na zawsze.

Haylie Pomroy, „Dieta przyspieszająca metabolizm”

Wysypiaj się

Już 2 noce, gdy się nie wyśpimy podwyższają poziom stresu, a wśród osób otyłych jest duży odsetek osób śpiących mniej niż 6 godzin. Nie będę rozwijać tutaj tego tematu, ponieważ poświęciłam tej kwestii osobny wpis: 3 sposoby, aby w końcu się wyspać.

Nie bierz na siebie zbyt wiele obowiązków

I znów – łatwo powiedzieć. Jednak polskie kobiety uwielbiają wręcz (de facto: mają to wpojone kulturowo,  przez wychowanie) robić wszystko za wszystkich. A to właśnie przeładowanie obowiązkami, wieczny pośpiech, brak wypoczynku często jest przyczyną codziennego stresu. Jeśli jeszcze nie znacie, zajrzyjcie koniecznie na blog Pani Swojego Czasu, która uczy kobiety zarządzania sobą w czasie i robi to naprawdę dobrze.

***

Print Friendly, PDF & Email

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od 5 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm i innych zdrowych diet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *