Syrop z agawy gorszy od cukru

Tego nie wolno, tamtego nie wolno… Jesteśmy już zmęczeni tego typu informacjami. Jednak o syropie z agawy nie można dłużej milczeć – masa badań potwierdza jego szkodliwość (linki na końcu tekstu). Zdrowy zamiennik cukru? Raczej jego gorszy substytut. I niestety kolejny szkodliwy produkt udający zdrowy.

Nazwa „syrop z agawy” fajnie brzmi, sugeruje produkt naturalny, sam syrop ma przyjemny złocisty kolor i konsystencję podobną do miodu, jednak nie jest to zdrowy, naturalny słodzik. 

Co jest z nim nie tak? Przecież ma niskie IG i nie podnosi poziomu cukru we krwi, dlatego zalecany jest cukrzykom. Dodatkowo ma o 1/4 mniej kalorii niż cukier.

Zacznijmy od początku. Agawa to roślina występująca w Ameryce Południowej, najczęściej kojarzona z Meksykiem, gdzie od wieków różne jej części wykorzystywane są do celów leczniczych oraz do produkcji tequili. Wygląda tak:

I tak jak agawa przetwarzana w tradycyjny sposób ma wiele cennych właściwości, tak syrop z agawy jest ich kompletnie pozbawiony.

W czasie produkcji syropu z agawy:

  • używa się skrobi z korzenia agawy, a nie jej liści, jak to robili tradycyjnie Meksykanie – żeby było wydajniej i taniej,
  • nie stosuje się żadnych norm jakości,
  • wykorzystuje się szereg procesów chemicznych (oczyszczanie, filtracja itd) oraz enzymatycznych, aby przetworzyć skrobię do płynnej postaci,
  • produkt początkowy zawiera co prawda wartościowe składniki (np. magnez, potas, inulinę), jednak są one całkowicie niszczone na skutek wysokiej temperatury stosowanej, by uzyskać konsystencję skoncentrowanego syropu,
  • w efekcie powstaje wysoko przetworzony, rafinowany produkt, składający się… do 85% z fruktozy! 

Jednym słowem – syrop z agawy to koncentrat fruktozy.

Jak działa na nas fruktoza?

Kiedy jemy świeże owoce – wszystko jest w porządku, bo zawierają one pektyny, celulozę, błonnik, itd., które opóźniają wchłanianie fruktozy. W małych ilościach, jako składnik owocu fruktoza jest OK.

Co innego, gdy spożywamy fruktozę „solo”, jak ma to miejsce w przypadku syropu z agawy, ponieważ jedzona w nadmiarze:

  • sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej, o czym przekonali się Amerykanie – obecny w wielu produktach syrop glukozowo-fruktozowy jest uważany za jedną z przyczyn otyłości tej nacji,
  • powoduje niebezpieczne otłuszczenie wątroby – fruktoza jest metabolizowana tylko w wątrobie, co jest dla niej dużym obciążeniem i ta ilość, której wątroba nie jest w stanie przetworzyć, jest odkładana w postaci tłuszczu,
  • sprzyja wzrostowi poziomu triglicerydów we krwi, co może prowadzić do miażdżycy,
  • zaburza wydzielanie leptyny – hormonu sytości oraz nie blokuje hormonu sytości – greliny (dlatego szybko głodniejemy nawet po spożyciu dużej ilości owoców),
  • mimo, że krótkookresowo nie podnosi poziomu cukru we krwi, może przyczyniać się do powstania insulinooporności, jeżeli jest spożywana w dużych ilościach, co w dłuższym okresie czasu powoduje ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego i cukrzycy typu 2,
  • jest świetną pożywką dla komórek nowotworowych.

Jak widać, nasz cukier z buraków, mimo, że nie jest bynajmniej produktem służącym zdrowiu, wypada ciut lepiej na tym tle.

Przyznaję się bez bicia, że stosowałam fruktozę na diecie Montignaca. Była wtedy zalecana na tej diecie, nie wiem, jakie reguły obowiązują teraz. Ba, syrop z agawy też miałam, w ramach diety Dukana.

Czas błędów i wypaczeń mam już jednak za sobą i wiem, czym bezpiecznie słodzić: kyslitolem, stewią, erytrolem.

Zobacz także: Słodkie życie bez cukru

Linki do wyników badań (w języku angielskim) potwierdzających szkodliwość syropu z agawy oraz fruktozy: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11

Ewa




Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • Aldona

    Ja się staram nigdy na nic nie przestawiać tak w 100%. Dukan twierdził, że aspartam jest całkowicie bezpieczny potem okazało się, że niekoniecznie. Obawiam się, że z ksylitolem może być podobnie, szczególnie, że na rynku pojawia się taki trochę oszukiwany z kukurydzy a niekoniecznie z brzozy, więc z czasem Bóg wie co się okaże. Niedawno spotkałam się z opinią, że olej kokosowy zawiera sporo tłuszczów trans, więc też nie jest taki zdrowy jak się go lansuje, a opinie na jego temat są sprzeczne… Myślę, że nie można się dawać zwariować. Osobiście uważam, że powinno się jednak stawiać na produkty ze swojej strefy klimatycznej. U nas od zawsze słodzikiem był miód, melasa i cukier z buraków cukrowych. Myślę, że niepotrzebnie tak się od niego odżegnujemy. Najważniejszy jednak jest umiar we wszystkim.
    W moim półwiecznym życiu przeżyłam już tyle propagand żywieniowych, że strach się bać, a to masło było be, a margaryna dobra, a to jajka „natentychmiast” zabijały nas cholesterolem.
    Te ogromne ilości warzyw, które zbudowały dolne piętro piramidy żywienia też są napakowane azotanami i też się nimi trochę trujemy, a nie wszystko i nie zawsze możemy mieć BIO czy EKO. Odżywianie teraz to taki trochę slalom między tym to nas zabije od razu, a tym co dopiero za jakiś czas. 😉
    Jedzmy zróżnicowane jedzenie w rozsądnych ilościach, z wszystkimi składnikami odżywczymi i nie wpadajmy w histerię jedzeniową, bo to stres nas szybciej zabije niż cukier czy pszenica. Ja teraz powolutku wychodzę sobie z diety i pozwalałam sobie raz na 2-3 dni a to na kawałek czekolady, a to na herbatnika, a to na twarożek z miodem, waga stoi. Od jutra czeka mnie planowana tygodniowa powtórka z diety, ale potem zamierzam od czasu do czasu pozwalać sobie na grzechy, np. na lody latem, już nie jedzone na pucharki, ale na pojedyncze gałki, bo wolę umrzeć żałując za nie, niż żałując, że mnie coś przyjemnego ominęło za moim przyzwoleniem. Najzdrowsza jednak jest radość i zadowolenie z życia. Pozdrawiam! :-)))))

    • Aldona, dzięki za głos w dyskusji. Życzę bezproblemowego wyjścia z diety 🙂
      Ksylitol też jest z naszej strefy klimatycznej – w końcu produkowany jest z brzozy. Nie jest nowością i został dobrze już zbadany, więc niespodzianek raczej nie będzie, zresztą chemicznie to nawet cukier nie jest, lecz alkohol polihydroksylowy. Nasz cukier z buraków niestety ma bardzo bogatą literaturę dotyczącą szkodliwości, dlatego warto szukać zdrowszych zamienników. Pozdrawiam.

  • Kat

    Syrop z agawy został rozpropagowany, jako produkt o niskim indeksie
    glikemicznym, więc ktoś to musiał sprawdzić w laboratorium, a następnie
    inne laboratoria musiały to potwierdzić.
    Tu nasuwa się krytyczne pytanie. Skoro to prawie sama fruktoza, to indeks glikemiczny powinien być bardzo wysoki. A jeśli nie jest wysoki, to nie może być to prawie sama fruktoza, bo jedno z drugim się wyklucza.
    Kto kłamie?