Waga stoi w miejscu – co robić? (2)

Woman' s feet on bathroom scaleObiecana druga porcja porad z cyklu – co zrobić, gdy ta … (tu niecenzuralne słowo) wskazówka wagi nie chce drgnąć. Pierwszą część porad można przecztać tutaj.

Chwilowe zatrzymanie procesu chudnięcia w trakcie diety przyspieszającej metabolizm to całkiem normalne zjawisko i nie jest de facto czymś złym. Dieta sprawiła, że w naszym ciele zaszedł różnych szereg zmian, prawdziwa mała rewolucja. Dlatego być może nasz organizm potrzebuje chwili oddechu, żeby trochę „odsapnąć”.

Nasze ciało reaguje na zmiany w unikalny dla siebie sposób. Możesz np. sporo schudnąć w pierwszym tygodniu diety, a w drugim ciut przybrać na wadze. Możesz przez tydzień w ogóle nie schudnąć ani grama. Szczególnie w pierwszym miesiącu stosowania diety przyspieszającej metabolizm są to częste sytuacje. Rzecz w tym, żeby przestój wagowy był stanem przejściowym, a nie permanentnym.

Klienci H. Pomory, autorki diety, najczęściej skarżą się na 2 problemy:
1. Waga zatrzymała się dłużej niż na 2 tygodnie, mimo dokładnego przestrzegania zasad diety.
2. Jesteś bardzo blisko swojego celu wagowego, ale waga nie chce drgnąć.

Co robić? Oto kilka wypróbowanych sposobów.

  • Przedłuż korzystną fazę

Jeśli najszybciej tracisz na wadze w fazie 2. – zastosuj model: 2 dni fazy 1., 3 dni fazy 2., 2 dni fazy 3.
Analogicznie, jeśli najłatwiej zrzucasz kilogramy w fazie 1. – przedłuż ją: 3 dni fazy 1., 2 dni fazy 2. i 2 dni fazy 3.
Taka zamiana faz może trwać maksymalnie przez 2 tygodnie.

  • Zmień ziarna

Jeśli podejrzewasz, że pełne ziarno może hamować u Ciebie proces chudnięcia, zmień je takie z niższym IG, np. zamiast brązowego ryżu – komosa. Jeśli zaś masz w jadłospisie sporo komosy, zmień ją na dziki ryż.
Możesz też w ramach eksperymentu całkowicie zrezygnować z ziaren i zastąpić je patatami (słodkimi ziemniakami).

  • Dodaj warzywa do przekąsek

Celuloza występująca w warzywach pomaga emuglować tłuszcz, dlatego naprawdę warto dodawać je do posiłków, ale także przekąsek, szczególnie w fazie nr 3.

  • Miksuj warzywa

Pewne warzywa są szczególnie godne polecenia ze względu na ich właściwości: ogórek, rzodkiewka, szpinak i jarmuż. Warto dodwać do nich bazylię, która może przeciwdziałać zatrzymaniu wagi. Miksowanie warzyw powoduje, że szybciej są wchłanianie do przewodu pokarmowego. Można skorzystać z przepisów na warzywne shake’i (wkrótce na blogu).

  • Doceń kapustę

Kapusta jest niezwykłym warzywem. W czasie jej gotowania uwalniają się enzymy, które korzystnie wpływają na proces spalania tłuszczu. Gotuj pół główki kapusty przez 30 minut. Następnie wypij wodę, na ciepło lub zimno. Wypicie 1/2 szklanki takiego wywaru może też pozytywnie wpłynąć na sen.

  • Wypróbuj shake „Płaski brzuch”

Łatwy i pyszny sposób na dostarczenie organizmowi solidnej porcji biologicznie czynnych substancji roślinnych pobudzających metabolizm. Jedna porcja, dla fazy nr 1 jako część śniadania, posiłku głównego lub przekąska:

1/4 szklanki soku z limonki,
1/4 szklanki pokrojonego ogórka,
1 szklanka pokrojonego owocu papaya,
1 łyżeczka świeżej kolendry.

Składniki zmiksować.

Tekst powstał na podstawie materiałów ze strony www H. Pomroy.

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.





Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • Sylwia

    Kończę 3 tydzień diety, niestety udało mi się schudnąć tylko jakieś 2,5 kg. To stało się w pierwszym tygodniu, a potem waga cały czas waha się w okolicach 64 kg. (plus/minus 0,4kg).
    Efekty są widoczne gołym okiem, ale waga jednak nie spada. Przechodząc na dietę miałam jednak nadzieję jeszcze na poprawę cyklu wypróżnień, (czasem dochodził do ok 4- 5 dni) ale tutaj nie ma jakiejś spektakularnej (choć jest nieznacznie lepiej) poprawy. Czy to może mieć związek z brakiem spadku kilogramów? Czy można jakoś temu zaradzić?

    • To nie jest wcale zły wynik, tym bardziej, że efekty są widoczne. Pisałam niedawno o tym, żeby nie przywiązywać się aż tak do tego, co pokazuje waga, bo to tylko jeden ze wskaźników 😉 Dużo gorzej, gdy waga spada, a efekty nie są widoczne.
      Zaparcia – to się zdarza na tej diecie i ma związek ze zmianą sposobu odżywiania. Pomory poleca przyjmowanie witaminy C w tabletkach, 1,000 mg trzy razy dziennie popite szklanką wody. Można też dodatkowo przyjąć magnez 1,000 mg przed pójściem spać. Przygotuję wkrótce na ten temat osobny wpis.

  • Alicja

    Trzeci tydzień minął oscylujac w granicach 85. Stanełam w miejscu i przyznaje ze tak jak każde 100g było dla mnie bardzo motywujace, tak teraz jestem przybita i zniechęcona ( zwłaszcza ze cały czas jestem w podroży i mój jadłospis wymaga sporo wysiłku logistycznego). Probowalam przełamać rutynę, zwiększyć ilość warzyw, ale nic z tego. 85 i kropka. Najgorsze ze widoczne efekty z dwóch pierwszych tygodni przestały robić na mnie jakiekolwiek wrażenie 🙁

    • Dorota

      Szkoda, że nie można kupić cierpliwości na wagę 🙂 ja bym tak z 10 kilogramów zakupiła 🙂 miałam na początku i teraz też miewam zastoje wagi, ale trzeba robić swoje. Wiem, jakie to uczucie jak pełna optymizmu wchodzisz na wagę a tam wskazania niezmienne albo co gorsza dodatnie od ostatniego pomiaru. Trzeba to przetrzymać. Powodzenia 🙂

    • Alicja, skoro miałaś widoczne efekty w pierwszych 2 tygodniach, to znaczy, że dieta na Ciebie działa. Ile trwa przestój? Tydzień? To nie jest jakoś długo, nie poddawaj się – chwilowe zatrzymanie to całkiem normalne zjawisko (choć wiadomo, że demotywujące), Twoja praca nad metabolizmem na pewno nie pójdzie na marne i waga w końcu ruszy. Trzymam kciuki.

  • Alicja

    Jakoś ostatecznie pomógł mi fragment książki, w którym Portnoy opisuje klientkę, której sukcesem było utrzymanie wagi, a nie jej spadek. Moje życie jest bardzo nieregularne i pełne stresu, zatem fakt, że po 4 tygodniach ostatecznie zjechałam 4 kilo jest moim wielkim sukcesem? No i cały czas trzeba to podkreślać – świetne samopoczucie, dużo energii, założone spodnie w które wcześniej nie byłam się w stanie dopiąć, wcięcie w talii… Tego cyferki na wadze nie pokażą 😉

    • Dokładnie, obwody więcej powiedzą od wagi. 4 kg to bdb wynik i faktycznie wielkim dodatkowym bonusem stosowania diety jest kolosalna poprawa nastroju.

  • marcy

    odchudzam się już długo, bo i dużo kg do stracenia. pierwszy raz nie mam zastoju wagi. nie są to żadne cudowne tabletki ale sauna karbonowa, dzięki której zostaje wyeliminowany problem zastojów, a ja dodatkowo pozbywam się ok 1kg przy każdym seansie. oczywiście na początku schodziło nawet 2,5kg ale teraz jak zostało coraz mniej do finiszu, to ciesze się nawet ze 100gram. saunę karbonową połączyłam z dietą i idzie świetnie ale znam takich, co jadą tylko na saunie i też chudną. w tvn’ie widziałam testy i nawet prowadząca schudła, a w zasadzie nie miała z czego

  • lui

    Witam
    Ppierwszych 4 tyg waga spadła o 5.5 kg po tym czasie koniec spadku…konczę 10 tydz i nadal nic.Myslalam ze to czasowe zatrzymanie ale niestety…ktoś mi podrzuci jakąś dobra rade?
    pozdrawiam

    • A ile ważysz w tym momencie, czy masz z czego zrzucać?

      • lui

        mam mam nadal ok 6 kg nadwagi

        • Lui, a próbowałaś wdrażać rady z tego wpisu i poprzedniej części? Może trzeba coś zmienić. Możliwe też jest, że – zgaduję, bo nie wiem – przeszłaś już wiele diet, w tym niskokalorycznych i Twój organizm „wycwanił się”, tzn. stawia opór podejrzewając kolejny podstęp. Na to jest jedna rada – nie poddawać się, waga powinna ruszyć. Te początkowe 5,5 kg to dobry prognostyk – dieta u Ciebie działa.

          • lui

            Diet próbowałam wszystkich możliwych świata.Jestem wiecznie na diecie:)Nie poddaję się mam nadzieję , że coś się ruszy

          • Właśnie te objawy wskazują na stosowanie dużej ilości diet – wtedy każda kolejna słabiej działa, bo organizm się uodparnia. Dobra wiadomość jest taka, że ta dieta w przeciwieństwie do innych, metabolizm naprawia, a nie spowalnia, dlatego warto wytrwać. Zresztą dieta przyspieszająca metabolizm powstała jako szansa dla osób, które zniszczyły przemianę materii niezdrowymi dietami. Kiedy już uda Ci się osiągnąć cel (nie wątpię, że tak się stanie), kolejnym wyzwaniem będzie nie wrócić do starych nawyków.

      • lui

        74 kg 175 cm

  • Magda

    Witam
    jestem po pierwszym tygodniu diety i na wadze żadnych zmian 🙁 w obwodach tez prawie nic nie drgnelo…przeczytałam wszystkie rady z tym związane i nadal nie mam pomysłu co zmienić na kolejny tydzień…mam wycięta tarczycę…i może po prostu to już nie dla mnie???

    • Magdo, daj sobie szansę, jeden tydzień to bardzo mało, są osoby, u których efekty diety są widoczne po jakimś czasie jej stosowania (mimo, że nie widzisz efektów na wadze, to naprawa metabolizmu idzie pełną parą). Z wyciętą tarczycą może być troszkę wolniej, jednak jest wiele czytelniczek w analogicznej do Twojej sytuacji, u których dieta dała niezłe efekty. Czy należysz do grupy facebookowej „Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie”? Tam spotkasz takie osoby. Pozdrawiam i trzymam kciuki!

  • maszka

    Witam!
    Ja jestem na diecie trzeci tydzień, raczej bez większych odstępstw – wypiłam przez ten czas trzy kawy i jedną lampkę wina półsłodkiego… Na wadze może mniej jakieś 1,3 kg? Waha si eto jednak dość mocno… Trochę mnie to zniechęca i martwi, ale trwam dalej, tym bardziej, że mam do zrzucenia sporo, bo 20 kg. Przy wzroście 162 cm ważę 73,8-74,2 kg…

    • Witam, każdy inaczej reaguje na dietę, jedni chudną szybciej na początku, inni dopiero po jakimś czasie stosowania diety. A skoro waga się mocno waha, to prawdopodobnie nie jest zbyt miarodajna, proponuję mierzyć obwody i na nich się opierać oraz ważyć się jak najrzadziej. Trzy tygodnie to jeszcze bardzo mało, trzeba sobie dać szansę. Powodzenia!

      • maszka

        Dzięki za odpowiedź. Fakt, że czuję się lepiej, nie piję kawy, a piłam krocie!!! Oczywiście walczę dalej, bo objadam się, a na pewno nie tyję, co w ostatnich dwóch latach mi się nie zdarzało :))