Zupa marchewkowa z pomarańczami i imbirem

Przepis z najnowszej książki autorki diety przyspieszającej metabolizm. Gęsta zupa krem o smaku pomarańczy. 


krem-marchew-pomarancza-metabolizm-1

Danie diety przyspieszającej metabolizm, dla fazy 1. Na obiad. Składniki na 6 porcji.
Przepis pochodzi z książki Haylie Pomroy „Książka kucharska. Dieta przyspieszająca metabolizm”, wyd. Burda 2015.

Składniki:

  • 4 szklanki bulionu warzywnego (włoszczyznę ugotować w 4,5 szklanki lekko posolonej wody, z listkiem laurowym i zielem angielskim, kiedy warzywa będą miękkie, usunąć je i mamy bulion),
  • 1/2 szklanki sosu tamari (można pominąć),
  • 2 szklanki posiekanej marchwi,
  • 1 i 1/2 pokrojonej w plastry czerwonej cebuli,
  • 1 łyżeczka startego świeżego imbiru,
  • 2 puszki ciecierzycy, odsączonej i przepłukanej,
  • 2 obrane ze skórki i przekrojone na pół pomarańcze,
  • skórka otarta z 1/4 pomarańczy,
  • 1/8 łyżeczki cynamonu,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • szczypta kolendry,
  • sól morska i czarny pieprz do smaku,
  • 6 kromek chleba esseńskiego, opieczonych.
  1. Rozgrzej nieprzywierającą patelnię na średnim ogniu i wlej na nią pół szklanki bulionu oraz tamari, delikatnie podgrzej.
  2. Dodaj marchew, cebulę, imbir, gotuj mieszając, aż będą miękkie (ok. 15 minut).
  3. Przełóż do miski.
  4. Do tej samej miski dodaj wszystkie pozostałe składniki.
  5. Przekładaj partiami do blendera i miksuj. Ja miksowałam całość w misce końcówką miksującą blendera.
  6. Przelej zupę do garnka, zagotuj.
  7. Podawaj z kromką chleba esseńskiego.

Mój komentarz:
Do przepisu pozwoliłam sobie wprowadzić swoje poprawki. Trudno dostępną pastę imbirową zastąpiłam świeżym imbirem, a ilość pomarańczy zmniejszyłam do dwóch; w oryginalnym przepisie były trzy i moim zdaniem zupa była zbyt intensywnie pomarańczowa w smaku. Aha, zamiast aminokwasów kokosowych dałam tamari.
Z kolei kolor ciut mnie rozczarował, bo spodziewałam się koloru mocno marchewkowego, ale inne składniki (duża ilość cieciorki) sprawiły, że jest raczej jasnopomarańczowa, co widać na zdjęciu. Zresztą cieciorka stanowi tu białko i już np. mięsa do takiego posiłku nie jemy. Jemy natomiast kromkę chleba esseńskiego, którą równie dobrze możemy zastąpić szklanką dozwolonych ziaren.
Warto też wiedzieć, że do takiego posiłku, mimo iż zawiera już owoce, możemy zjeść szklankę owoców, co Pomroy wyraźnie zaznacza w tym przepisie.
I jeszcze jedno – zrobiłam tę zupę w 3. fazie, z myślą o nadchodzącym poniedziałku i „przerobiłam” ją na 3. fazę poprzez dodanie na wierzch połówki awokado i garści pestek dyni. Całkiem dobry patent 🙂

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.




Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • Karen

    Brzmi smakowiciie!
    Ja dziś zrobiłam inną zupę, lekko zainspirowaną powyższym przepisem, ze składników, które akurat miałam czyli marchew, pomarańcza, soczewica i pomidory. Wyszła pyszna, a najlepsze jest to, że już nie trzeba jeść do niej żadnego mięsa, czyli oszczędzamy sobie kłopotu i dodatkowej pracy 🙂
    Z gęstymi, aromatycznymi zupami, mnóstwem owoców i dużą porcją ziaren faza I okazuje się samą przyjemnością i odprężeniem.

  • Nuviel

    Zrobie ja dzisiaj na jutro 🙂 Cos innego w koncu niz ta moja wieczna zupa dyniowa lub brokulowa! Dzieki za przepis Ewo!
    W fazie 1 nie ma owocow na kolacje, wiec raczej ja sobie odpusze i zjem na lunch, ale dla osob ktore szybko chudna mysle , ze nie powinno byc problem ze zjedzeniem jej na kolacje.

    • Masz rację, to propozycja raczej obiadowa, ze względu na pomarańcze. Zresztą skórka pomarańczowa załatwi kwestię smaku.

  • mmmm, pychotka 😀 Ja robiłam zupę-krem z batatów i marchewki z dodatkiem cebuli, czosnku, imbiru, świeżo mielonego pieprzu i odrobiny curry. Była pyszna, polecam!

  • Alicja

    Do samej idei zupy podeszłam ochoczo, bo już mi się ciut przejadło mięsiowo i rybki, ale się nieco zawiodłam. Nie tylko kolor nie był zachęcający (rzeczywiście, bardzo podobny do tego co prezentuje zdjęcie), ale i smak mnie nie powalił. Być może poprzeczka po curry z patatami i pęczotto („risotto” z papryką i hummusem) była dla tego dania zbyt wysoko. Na szczęście, z okazji 3 fazy – dodałam migdały, doprawiłam sowicie jeszcze imbirem i solą, a przede wszystkim dodałam oliwę z chilli (najszybszy sposób na podrasowanie do 3 fazy). Do tego zamiast chleba eisseńskiego kawał ciasta marchewkowego. Pikantnie i sycąco a w takie wieczory jak dziś to priorytety.