Dieta bez diety – czy można schudnąć nie stosując żadnej diety?
Na pytanie postawione w tytule od razu odpowiem twierdząco – tak, na pewno można, jednak czy zawsze jest to możliwe i czy każdy może osiągnąć w ten sposób swoje cele wagowe?
Do takich rozważań skłoniły mnie znalezione w internecie poglądy i materiały, z których wynikało że:
- najlepsza dieta to taka, o której nie wiemy, że na niej jesteśmy,
- wszelkie diety są bez sensu, bo i tak po ich zakończeniu rzucimy się na tuczące jedzenie i wrócimy do starej wagi i to z nawiązką,
- wystarczy jeść regularnie, wybierać zdrowe produkty, unikać mąki i cukru, dołączyć aktywność fizyczną, a kilogramy będą same spadać.
Częściowo się z tym zgadzam, a częściowo … nie. Każdy z tych wniosków oczywiście jest w dużym stopniu prawdziwy, jednak moim zdaniem:
Te punkty opisują raczej pewne zdrowe nawyki, które tak naprawdę powinno się kultywować przez cały czas.
- Wiele diet faktycznie do niczego dobrego nie zaprowadzi, a mam tu na myśli szczególnie diety bardzo niskokaloryczne, bezwęglowodanowe, opierające się tylko na kilku produktach czy na gotowych odżywkach. Sądzę, że „antydietyzm” w dużym stopniu odnosi się właśnie do tego rodzaju diet. A przecież są też diety takie jak Montignac czy DASH, o których złego słowa nie można powiedzieć.
- Dieta bez diety to świetna opcja dla młodych osób, którym naprawdę niewiele trzeba, aby kilogramy zaczęły spadać. Mają z racji wieku sprawną przemianę materii, a nawet jeśli już wcześniej stosowali diety , to i tak jest im łatwiej naprawić metabolizm niż osobom w starszym wieku.
- W nawiązaniu do powyższego punktu, podam przykład z własnego doświadczenia: w czasach wczesnej młodości, kiedy zauważyłam dwa nadprogramowe kilogramy, po prostu zaczynałam jeść odrobinę mniej i już po tygodniu czy dwóch widać było rezultaty. Któregoś razu, tuż po 30-tce zapragnęłam zrzucić jakieś 3-4 kg. W tym celu jadłam lżej, np. zupy warzywne, zrezygnowałam ze słodyczy, ostatni posiłek o 18-ej itd., a dodatkowo wszędzie chodziłam na piechotę. I co? I nic. Nie schudłam w ten sposób nawet pół kilo. Przy takim postępowaniu w wieku 20 lat z pewnością kilogramy poleciałyby w dół na łeb, na szyję.
- A co z osobami z chorobami tarczycy i innymi powodującymi przybieranie na wadze? U przypadku takich osób nie wystarczy po prostu zdrowo jeść.
- I wreszcie, czy dieta bez diety może być skuteczna w przypadku osób ze sporą nadwagą, z problemami w zrzucaniu zbędnych kilogramów? W ich przypadku, gdyby tylko wystarczyło zdrowo jeść, z pewnością skorzystaliby z takiego rozwiązania. Jednak najczęściej trudności z rozsądnym jedzeniem, z zachowaniem prawidłowej wagi to symptom zupełnie innego rodzaju trudności, które zidentyfikować i rozwiązać, żeby w ogóle była mowa o osiągnięciu prawidłowej wagi ciała.
A jakie jest Wasze zdanie – czy próbowaliście schudnąć bez diety? Z jakim rezultatem?