Nie bierzesz witaminy D? Popełniasz błąd.
Żyjemy na półkuli północnej i ma to swoje konsekwencje – przez większość roku brakuje nam słońca, a niektórzy mają z nim mały kontakt nawet latem. Uwaga, niedobór witaminy D ma poważne konsekwencje.
Treść dzisiejszego wpisu opieram na lekturze artykułu naukowego „Witamina D: rekomendacje dawkowania w populacji osób zdrowych oraz grupie ryzyka deficytów – wytyczne dla Europy Środkowej”. Artykuł jest podpisany przed kilkanaście autorytetów świata medycyny i oparty na szeregu badań.
Pisałam już o tym, że brak witaminy D utrudnia zrzucanie zbędnych kilogramów. Jednak konsekwencje mogą być dużo poważniejsze, takie jak zwiększenie ryzyka:
- chorób sercowo-naczyniowych,
- chorób autoimmunologicznych,
- chorób nowotworowych,
- chorób mięśniowo-szkieletowych,
- cukrzycy obu typów,
- niektórych chorób neurologicznych i schorzeń psychiatrycznych,
- obniżenie odporności organizmu.
Pomimo tego, że już dobrych klika lat temu opublikowano wytyczne co do suplementacji witaminy D, wciąż ok. 70% populacji w Polsce i w ogóle w Europie Środkowej cierpi na jej niedobór. Świadomość, jak poważny jest to problem, jest bardzo mała, a wszystkiemu winne są:
- nasz klimat,
- zbyt mała ilość czasu spędzana na świeżym powietrzu, gdzie można załapać trochę promieni słonecznych,
- używanie filtrów UVB,
- procesy starzenia,
- mała ilość witaminy D w pożywieniu. Z innego artykułu wynika, że ilość różnych witamin i minerałów zawartych w warzywach i owocach zmniejszyła się od roku 1985 aż o 30-80%, ale to już temat na osobny wpis. W każdym razie, to już nie są te same produkty co kiedyś.
Zalecenia suplementacji witaminą D dla populacji osób zdrowych
Noworodki i niemowlęta – 400 IU/doba do 6 miesiąca i 400-600 IU/doba w wieku 6-12 miesięcy.
Maksymalna dawka dobowa: 1000 IU.
Dzieci powyżej roku i młodzież do 18 lat – 600-1000 IU/doba w zależności od masy ciała w okresie wrzesień-kwiecień i ewentualnie tyle samo w pozostałych miesiącach, jeśli nie jest zapewniona odpowiednia ilość słońca.
Maksymalna dawka dobowa: 4000 IU.
Dorośli i seniorzy – 800-2000 IU/doba w zależności od masy ciała w okresie wrzesień-kwiecień i ewentualnie tyle samo w pozostałych miesiącach, jeśli nie jest zapewniona odpowiednia ilość słońca. Seniorzy 65 lat +: obowiązkowo taka dawka przez cały rok.
Maksymalna dawka dobowa: 4000 IU.
Kobiety ciężarne i karmiące piersią – już planując ciążę należy przyjmować witaminę D, w dawce jak dla osób dorosłych. Po zajściu w ciążę, najpóźniej od 2. trymestru dawka powinna wynosić 1500-2000 IU/doba.
Maksymalna dawka dobowa: 4000 IU.
Zespół ekspertów rekomenduje regularną suplementację witaminą D począwszy od pierwszych dni życia, aż do późnej starości.
Jaki preparat z witaminą D wybrać?
W aptekach jest ogromny wybór witaminy D, ja zdecydowałam się w tym roku na preparat Protego z maksymalną dawką 4000 IU. Ma niezłą cenę (za 60 kapsułek zapłaciłam niecałe 10 zł). Czemu 4000 IU? Moje objawy braku witaminy D na początku października zaczynały być naprawdę dotkliwe (drastyczne obniżenie nastroju, brak energii itp), dlatego wybrałam tak dużą dawkę, mieszczącą się jednak wciąż w zaleceniach. Ta sama witamina Protego występuje też w dawkach po 1000 i 2000 IU.
Z kolei dzieciom podaję Marsjanki D-żujki, dawka 600 IU, w formie żelków do żucia, co ułatwia ich przyjmowanie, ponieważ dla dziecka żucie to atrakcja i nie ma ryzyka zachłyśnięcia się przy połykaniu kapsułki (niestety należę do matek, które wciąż mają przed oczami czarne scenariusze). Można je przyjmować od 3 roku życia. Cena: 8-14 zł za opakowanie 30 sztuk.

