Pikantne burgery z indyka
To nie jest zwyczajny przepis. Ta receptura wygrała konkurs na najlepsze danie diety przyspieszającej metabolizm organizowany przez samą autorkę diety Haylie Pomroy.
Danie diety przyspieszającej metabolizm. Dozwolone w fazie 1., 2. i 3., na obiad lub kolację.
Składniki na 6 porcji dla chcących schudnąć 10 kg i mniej. Jeśli chcesz schudnąć więcej niż 10 kg – dodaj pół porcji.
Składniki:
- 700 g zmielonej piersi indyka,
- 1/4 szklanki posiekanej świeżej kolendry lub natki pietruszki,
- mała cebula drobno posiekana,
- pół papryczki chili, bez pestek, drobno posiekanej (w oryginale trudno u nas dostępna papryczka jalapeño),
- 2 ząbki czosnku drobno posiekane,
- łyżeczka soli,
- łyżeczka słodkiej papryki,
- łyżeczka kuminu,
- pół łyżeczki zmielonych płatków chili,
- pół łyżeczki pieprzu,
- pół łyżeczki kolendry.
1. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać.
2. Podzielić mięso na 6 części, formować z nich burgery.
3. Piec w piekarniku przez 30 minut w temperaturze 180 stopni. W zasadzie burgery powinny być pieczone na grillu (uzyskują w ten sposób charakterystyczny wzór pasków), więc jeśli ktoś ma grill elektryczny – polecam (5-8 minut z każdej strony). Ze zwykłym grillem może być pewien problem – surowe burgery są miękkie i mogą trochę zapaść się pomiędzy sztachetki grilla (chyba że użyjemy specjalnych tacek).
Propozycje sposobów podania:
- W fazie 1. na kromce chleba esseńskiego (na zdjęciu), np. z własnej roboty keczupem.
- W fazie 2. z warzywami, np. z brokułami lub fasolką szparagową i surówką z ogórka.
- W fazie 3. z odrobiną domowego majonezu i kawałkiem awokado na wierzchu.
Mój komentarz:
To nie jest zwyczajny przepis. Ta receptura wygrała konkurs na najlepsze danie diety przyspieszającej metabolizm organizowany przez samą autorkę diety Haylie Pomroy. Mam też w planach prezentację kolejnych zwycięskich przepisów spełniających warunek dostępności w Polsce wszystkich składników (niestety, nie jest to reguła).
A propos mięsa użytego w tym przepisie być może uda się gdzieś zakupić gotowe chude mięso indyka bez konserwantów, jednak bezpieczniej jest zmielić pierś indyka w domu. Oczywiście konsystencją i wyglądem będzie się różnić do tradycyjnego mielonego mięsa, ale burgery da się zrobić.
Jako ciekawostkę podam, że na amerykańskim forum do razu podniósł się lamet – dlaczego wygrała tak pikantna potrawa, ja takich nie lubię itd. Spokojnie można użyć mniejszej ilości przypraw czy zrezygnować z tych, za którymi nie przepadamy.
Burgery są faktycznie pikantne, jednak – w moim odczuciu – nie przesadnie pikantne. Używając oznaczenia stosowanego w indyjskich restauracjach powiedziałabym 2 na 3 papryczki 🙂 Jeśli lubisz dobrze doprawione potrawy, burgery na pewno przypadną Ci do gustu. Mnie osobiście bardzo odpowiada ich wielowymiarowy, zdecydowany, idealnie zbalansowany smak. Zupełnie nie przypominają dietetycznego dania. I na pewno szczególnie będą smakować w fazie 2.