
Dzień 8. Dwa kilo zrzucone
Dzień 7. Faza 1. diety przyspieszającej metabolizm
Śniadanie: pół szklanki płatków owsianych, małe jabłko, odrobina stewii, cynamon
II śniadanie: jabłko
Obiad: kapusta z kurczakiem, pół patata, mandarynka
Podwieczorek: 3 mandarynki
Kolacja: sałatka z tuńczyka w sosie własnym, rukoli, szpinaku, papryki z sosem z kawałka ogórka zmiksowanego z musztardą, czosnkiem, octem balsamicznym i przyprawami
Waga po 1. tygodniu diety: -2 kg
Uważam, że to bardzo dobry wynik, jak na tak krótki okres. A ponieważ nie zważyłam się 1-go dnia, bardzo prawdopodobne jest, że jest to nawet więcej niż 2 kg.
Tydzień po odstawieniu kawy czuję się super. W ogóle jej nie potrzebuję, żeby z energią zacząć dzień, np. dziś wstałam o 6. rano i miałam uczucie, że chce mi się żyć. Rzadki u mnie stan, przeważnie już po wstaniu dopadały mnie oznaki zmęczenia i ogólnego zniechęcenia, a później było często gorzej. Dotychczas piłam kawę wręcz na hektolitry. Nie mam jednak zamiaru odstawić jej na stałe, co to, to nie! Uwielbiam rytuał picia kawy. Po prostu ją ograniczę.
Jeśli chodzi o sałatkę na kolację, oczywiście znowu zapomniałam dodać marchewkę i jabłko, jak planowałam i znów wyszła sałatka z fazy 2., a nie 1. (czytaj: nie wykorzystałam możliwości, jakie daje faza 1.)
W tym momencie diety doszłam do takiego punktu, gdzie w ogóle nie czuję się jak na diecie. Nie jestem głodna, nie brakuje mi niczego, czego jeść nie mogę, a to co jem uważam za smaczne. Mam wrażenie, że cały czas mogłabym tak się odżywiać (i wiem, że to tylko wrażenie – zwykle po okresie diety, nawet nie ograniczającej ilości jedzenia, nachodzi mnie ogromna, niepanowana chęć np. na pączki czy makaron).
Ogólnie jest bardzo dobrze, a jedyny minus to konieczność ciagłego planowania kolejnych posiłków.





93 komentarze
Agnieszka
Gratulacje 🙂 cudny wynik, zwłaszcza ze to chyba wcale nie woda, bo pilas dużo.. Ja zaczelam dziś 🙂 idąc twoim szlakiem 😉 pytanie – czy na blogu możesz założyć cos jak dzienniczek dla gości, żeby ludzie spisywali swoje dzienne menu z podziałem na fazy? Ja zaczelam od owsianki, najpierw odmierzylam objętość 118ml w szklance, potem wsypalam tyle płatków i wyszło piec łyżek, szok. Więcej niż normalnie 🙂 ps. Mam jeszcze jedną wątpliwość natury odtruwaniowej, w diecie nie planuje żadnej chemii, jednak zazywam teraz trochę suplementów i leków no i tam i barwniki i aspartam i lek sam w sobie… I jak tu odciążyć te wątrobę.. Liczę, ze dieta MIMO WSZYSTKO dalej ma sens… Powodzenia w drugim tygodniu!! 🙂
Ewa / SzybkaPrzemiana.pl
Witam i trzymam kciuki za powodzenie 🙂
Dieta ma pewno ma sens, nawet z maleńkimi odstępstawami. Jeśli chodzi o dzienniczek, to byłoby super, gdybyś dopisywała się w komentarzach w każdym dniu diety wg moich wpisów, np. dziś w moim wpisie „Dzień 1. Pożegnanie z kawą” – dzięki temu kolejne osoby zaczynające dietę będą miały w jednym miejscu opis dnia 1. i kolejnych pochodzący od różnych osób.
DODANE: Przypomniało mi się jeszcze, że Pomroy poleca brać suplementy, jest to w tabeli na końcu książki – zalecenia ogóle na całe życie czy coś w stylu.
Pozdrawiam
zielonygroszek
hej, u mnie na wadze ok 2.5 kg mniej. Piszę około bo różnie wazylam, raz 68 nawet o zgrozo) raz 67, raz 67,5. Więc jestem bardzo zadowolona.
moje sniadanie: pol szklanki platkow owsianych zalanych wrzatkiem, małe jablko i cynamon, inka
2 sniadanie: gruszka
na oboad planuje łososia na parze z koperkiem, quinoa z pietruszką i suszonymi pomidorami, papryka
podwieczorek: 1 pomarancza
kolacja” rezta komosy z obiadu
venes
A u mnie tylko 1 kg mniej, chociaż powinnam zrzucić więcej od Was, bo jadłam półtora porcji w związku z tym, że chciałam zrzucić więcej niż 10 kg, niekiedy wpychałam w siebie na siłę, bo to dla mnie bardzo duże porcje, więc teraz nie wiem. Może to wina okresu który dziś dostałam i nadmiaru wody? A może coś poszło nie tak? W każdym razie ten tydzień i następny myślę będzie już łatwiejszy i liczę na większe spadki 🙂
Ewa / SzybkaPrzemiana.pl
Myślę, że nie masz czym się przejmować, to dopiero jeden tydzień, a fizjologia też ma wpływ. Na pewno będziemy chudnąć różnie, nie jednakowo 🙂
venes
Dzięki, mam taką nadzieję,
Jeszcze mam pytanie przy okazji: Pomroy podaje jako danie na obiad lub śniadanie kilka razy ” chili” co to znaczy? Dla nas to przecież tylko przyprawa, nie mogę tego znaleźć u niej w przepisach, czyżby chodziło po prostu o papryczkę chili. Strona 185 tabelka – obiad Chili
Zielonygroszek
Cos chyba jak np chilli con carne, wpisz w wyszukiwarkę
Ewa / SzybkaPrzemiana.pl
Jest wśród przepisów przepis na chili z czymśtam, nie mam książki pod ręką. Chili nazwa potrawę (tak jak jest np. chili con carne – to coś w tym stylu).
venes
Ok dzięki. Już mam.
Batka
DZIEWCZYNY POMOCY !
dzis mój pierwszy dzien diety,caly tydzien myslalm i nic nie wymyslilam… wiec siedze juz od godziny i plakac mi sie chce… mianowicie: mam problem z zaplanowaniem czasu i ilosci jedzenia. pracuje tylko na noc ,moja zmiana trwa 12.5godziny. dzis jest poniedzialek, pierwszy dzien do pracy po 3dniach wolnego. wstalam o 11, zdrzemne sie ok.15 na dwie godzinki, do pracy ide na noc zaczynam o 19-45 koncze o 08-15 rano, w domu jestem o 08-45 a spac ide ok. 10. potem wstaje ok. 16-30 ,o 19-30 jade do pracy, wracam o 08-45 i ide spac ok. 10. i tak w kolko. moj dzien ,od wstania z lozka do pojscia spac ma praktycznie 23godziny!!!( tylko poniedzialki,kiedy zaczynam prace po wolnych dniach) kiedy ,co ile godzin ja mam jesc??? z tego mojego planowania posilki co 3.5godziny wynika ze po 7 godzinach snu mam do zjedzenia obiad,i dodatkowa 3cia przekaske. dziewczyny prosze, CO DWIE GLOWY TO NIE JEDNA 🙂 czekam na wasze rady jak wy byscie rozplanowaly posilki???
Batka
…jak narazie wymyslilam ze:
ponidzialek:
(11-00 rano wstaje,)11-30 sniadanie 1-30 przekaska 17-30obiad (o 19-30 ide do pracy) 21-00 przekaska 00-30kolacja
wtorek
04-30sniadanie 8-30 wracam z pracy-przekaska (10-00 do 17-00 sen) 17-30obiad 21-00przekaska 00-30kolacja
i tak dalej.
Ewciu, co o ty mmyslisz???
z gory dziekuje za pomoc 🙂
Ewa / SzybkaPrzemiana.pl
Przyjrzałam się dokładnie temu planowi, myślę, że taki rozkład ma sens. Pomroy mówi, że jemy co 3 godziny, o ile nie śpimy.
Ewa / SzybkaPrzemiana.pl
Tutaj masz odpwiedź, niestety po angielsku:
http://www.fastmetabolismdiet.com/forums/topic/just-starting-need-suggestions-for-night-shift/
Jeśli potrzebujesz tłumaczenia, to z chęcią przetłumaczę, ale dopiero wieczorem będę mogła się tym zająć.
To co napisałaś brzmi rozsądnie.
Batka
Dzieki Ewciu wlasnie przeczytalam, nie ma konkretnej dobrej odpowiedzi, zostane przy moim planie… dzieki wielkie i gratuluje sukcesu !
zielonygroszek
kurcze umknal mi owoc w obiedzie :/ jutro bede pamietac
Agnieszka
Chciałam tylko dzień zacząć od informacji, ze na wadze wczoraj było -1,6kg po 6 dniach, dziś waga minimalnie się cofnęła -1,5kg. Sadze, ze to wynik okresu, który właśnie mam. Aczkolwiek -1,5kg na sytej diecie i leżąc w łóżku – czary, Panie, czary …. 😉
Ewa/SzybkaPrzemiana.pl
Fajnie 🙂
ida
Już chciałam pisać, że u mnie efekt uboczny, tj. utrata wagi nie jest powalający, bo w stosunku do wczoraj przybyło mi 10 dag, ale jak uwzględniłam miejsca po przecinku i wagę startową to wyszło – 1,4 kg w tydzień 😉
To jak dla mnie całkiem nieźle, bo planuje schudnąć 5 kg.
No i w dni białkowe ze względu na mdłości lekko złamałam zasady i wypiłam po pół kubka kefiru, jako przekąskę.
No i zamiast stewii, która kosztuje ponad 30 zł, parę razy posłodziłam jabłka odrobiną cukru brązowego (nieratyfikowanego).
Przy okazji polecę może na śniadanie w fazie 1 kaszę jaglaną z prażonym jabłkiem i cynamonem. Mniam! Najlepiej ugotować sobie ją dzień wcześniej;)
Ewa/SzybkaPrzemiana.pl
Eureka! Przecież kasza jaglana to proso – można jeść na diecie. Jakoś mi to umknęło.
Kup stewię w proszku – koszt to 15 zł za 150 gram.
Agnieszka
W sumie z przyjemnością wrocilam do fazy pierwszej. Na śniadanie owsianka z kiwi i uduszonym jabłkiem (jablek mi najbardziej żal, nie nie są w każdej fazie możliwe), papryka. Na drugie śniadanie jabłko. Z obiadem nakombinowalam niepotrzebnie, bo zrobilam zupę pomidorowy z pęczakiem, ale uparlam się, żeby do obiadu dodac tez kurczaka. A mogło być bez, bo i zupa pyszna a i nawet na kurczaka jakoś specjalnie ochoty nie miałam. Zaszkodzić, pewnie nie zaszkodził 😉 Na podwieczorek mango (co za tragiczny owoc do obierania! Czy na te pestke jest jakąś metoda?!) i maleńka gruszeczka 😉 Na kolacje planuje grzankę z chleba essenskiego z wedlina bez E, papryka i pomidor. Może tez wreszcie wypije inkę, bo cały dzień o tym myślę, ale jakoś parcia nie mam.. W ogóle, co dziwne, niczego mi nie brakuje. Ani nie chodzi za mną pizza, ani lody – wczoraj rodzina jadła. Ani chleb, ani słodycze… Może tylko kubek maslanki bym wypiła, no ale z tym poczekam. No i sushi, ale to bym zjadła, zawsze i wszędzie ;P
Ida
Kurczę zazdroszczę, bo za mną słodycze wciąż trochę chodzą 😉
ale póki co jestem ślina i twarda jak głaz 😉
trochę też brakowało mi lampki wina do obiadu w niedzielę, ale dałam radę.
Chyba sobie medal z ziemniaka zrobię ;-D
Agnieszka
Ziemniak nie jest dozwolony w żadnej fazie ;)) z patata owszem, ale możesz nosić go tylko w pierwszej i trzeciej 🙂
megi
Ida życie mi ratujesz tą jaglaną 🙂 owsianka po prostu rośnie mi w ustach i nie daję rady jej zjeść, Wmuszam w siebie chociaż pare łyżek……Ja dzisiaj dzień 8 – na wadze -2kg 🙂 oby tak dalej, jak narazie najgorsze dla mnie to własnie ta owisanka. Na obiad wczoraj na dziś zrobiłam sobie fajne i szybki danie- zupe prezydencką z torebki (mrożoną) ugotowałam z koncentratem pomidorowym i makaronem orkiszowym i w tej zypie ugotowałam pulpeciki tajskie Ewy, mąż jadł i chwalił więc chyba dobre. Mam jeszcze kaszę z kurczkiem z poprzedniego tygodnia wiec na kolacje bedzie.
Ewa/SzybkaPrzemiana.pl
Weź pod uwagę inne ziarna dostępne w 1. fazie – ryż brązowy (np. z jabłkiem), amarantus, quinoa, chleb esseński.
megi
no własnie komosa moze byc ale tylko jako dodatek do dania głownego, na śniadanie sobie nie wyobrazam, ryż brązowy tez blee 🙂 zostaje jaglanka, a amarantusa mam tylko popping, moze on z owocami?
Angie