Psyche

Jak zmotywować się do diety? Porady czytelniczek

„Kochani, wskażcie proszę środek na zmobilizowanie się do walki. Dwa lata temu poszło mi gładko bez większych problemów. Byłam dwa miesiące na diecie i 7 kg w dół. Niestety od marca 2020 zdalna praca i mniej siły na cokolwiek, a już na gotowanie tym bardziej. Im więcej siedzę w domu, tym bardziej mi się nie chce, choć niby czasu więcej.” – napisała czytelniczka w grupie facebookowej „Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie”.

Zobacz także:

Co zrobić, gdy z jednej strony chcemy przejść na dietę, a z drugiej strony tak bardzo nam się nie chce? To, że jest pandemia i więcej czasu spędzamy w domu, niekoniecznie ułatwia sprawę, gdyż – jak napisała autorka postu – przebywając stale w domu brakuje nam energii i motywacji do „zebrania się w sobie” i zmiany nawyków żywieniowych.

Przedstawiam podpowiedzi czytelniczek zaprawionych w dietetycznych bojach. Co ważne – są to sposoby, które sprawdziły się u konkretnych osób.

Zwróćcie uwagę, że sposoby na zmotywowanie się są bardzo różne, ponieważ na każdego z nas działa coś innego. Warto poszukać tego „czegoś” co najlepiej działa na nas – porusza naszą wyobraźnię i chęć do działania.

Pierwszy z brzegu przykład: dla jednej osoby będą to bardzo proste potrawy, które robi się błyskawicznie, dla innej właśnie bardziej kombinowanie ze składnikami i maksymalne dogadzanie sobie.

Katarzyna:
Ale o jakim gotowaniu mówisz?  🙂  Na początek zacznij od tych najprostszych dań. Na obiad ryba/pierś kurczaka pieczona w piekarniku (robi się praktycznie sama) w zależności od fazy – z tłuszczem lub bez. Gotowane warzywa – wrzucasz do wody mrożone brokuły/fasolkę szparagową/kalafior i po 10 minutach gotowe. Na przekąski papryka/ogórek w słupki, pomidorki koktajlowe. I tyle. Jak się wkręcisz, to zaczniesz gotować bardziej wymyślnie. Mnie najwięcej czasu zajmuje planowanie i zakupy pod poszczególne fazy. DASZ RADĘ!!!!

Aurelia:
Polecam też zamrażanie potraw, na dni kiedy Ci się nie będzie chciało gotować. I do tego zumba: refitrev, helle rasmussen, dance mas, salsation. I wiadomo, raz jest lepiej, raz gorzej.

Gru Ba:
Na mnie zawsze działa włożenie nierozciągliwych jeansów 🙂 i odchudzam się tak długo, aż spodnie znowu są wygodne i nie wystają z nich niechciane elementy ciała.

Iwona:
Mam identycznie. I od poniedziałku zaczynam, bo już mam dość złego samopoczucia. Przypominam sobie jak dobrze się czułam na tej diecie, to pomaga.

Agnieszka:
Moją motywacją był – Nowy Rok, nowa ja 🙂  Zaczęło się od porządków w szafie jeszcze przed świętami i odłożeniu paru ubrań sprzed kilku lat, w które się aktualnie nie mieszczę, a bardzo chce do niech wrócić! I tak od 11.01 zaczęła się walka i jest już – 2,2 kg, a u partnera dwa razy tyle!

Lubię gotować i staram się wymyślić ciekawe i smaczne potrawy, żeby czuć się zadowolona.  Plan jest taki, aby w maju na urodziny ubrać jedną z odłożonych sukienek.  Warto też zrobić coś dobrego dla siebie, domowe spa na przykład! Raz na tydzień pachnący peeling i wmasować balsam lub olejek, od razu człowiek czuje się błogo i pięknie! A do tego dieta przynosi efekty, że boczki znikają. Dasz radę! Znajdź motywator dla siebie, nagrodę za stracone kilogramy, np. nowa sukienka albo coś zupełnie z innej beczki co doda Ci motywacyjnego kopa!

Anna:
Dla mnie kluczem jest organizacja. Szykuję posiłki na następny dzień i nastawiam się, że tylko to zjem. Jedzenie o stałych porach i fakt, że nie szykuję posiłku tuż przed jedzeniem, eliminuje momenty, kiedy bym szukała na szybko czegoś do przegryzienia. Pilnuję już tylko picia wody.

Uważam, że każdy człowiek potrzebuje innej motywacji. Na mnie ciuchy nie działają. Już raczej obietnica lepszego samopoczucia i poczucia tej satysfakcji, że dałam radę.

Anna:
Dołożyć sobie trochę ćwiczeń fizycznych. Podkręcą metabolizm, „napakują” nas hormonami szczęścia, dzięki którym zaczniemy konsekwentniej trzymać się wyznaczonych celów!
Co do wyboru trenera, ćwiczeń, każdy musi znaleźć coś dla siebie. Najważniejsze, by na początku nie forsować ciała, nie wywierać na sobie presji, że trzeba dokładnie tyle powtórzeń i tak szybko jak trener wykonywaļ ćwiczenia. To zgubne myślenie szybko doprowadzi do przerwania pracy nad sobą. Ważne wsłuchać się, wczuć w swoje ciało i powoli pokonywać bariery podnosząc z czasem poprzeczkę.
Będą ćwiczenia, będzie szczęście i chęci do komponowania posiłków zgodnych z przepisami przyspieszającymi metabolizm. Podwójny kop, podwójny zysk i podwójna satysfakcja!

A Wy – czy któreś z tych porad do Was przemawiają? Jakie macie sposoby na zmotywowanie się do diety?

W blogowym sklepie:

NOWOŚĆ!

 

Print Friendly, PDF & Email

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od 6 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm i innych zdrowych diet.

9 komentarzy

  • Karolina

    Na mnie podziałał przegląda bielizny. Jak okazało się, że o mojej seksownej bieliźnie mogę zapomnieć i jedyne w co się mieszczę to majty z bawełny „przemysłowej” to nie był to najprzyjemniejszy moment w ostatniego roku

  • Sylwia

    Dziękuję za odpowiedź… wcześniej niestety stosowałam dietę niskokaloryczną i bardzo moj metabolizm został nadwyrężony, nie jadłam regularnie, a co gorsza rzadko i mało, ale po przeczytaniu informacji na blogu zrozumiałam, że to mega błąd. Wiem teraz,ze po tych dietach pewnie na efekty poczekam dłużej, ale super,ze jest taki blog i wiem,ze nie jestem sama. Dziękuję

  • Sylwia

    Pani Ewo mam pytanie czy były osoby,które schudły później np. po ilu tygodniach miesiącach?, bo ja juz 3 tydzień i efektow brak. Bylam wcześniej na dietach niskokalorycznych i martwię się,że juz, nic nie ruszy.

    • Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

      Po dietach niskokalorycznych, to waga idzie najczęściej do góry, a potem dopiero spada, więc zastój nie jest do końca czymś złym. Tak, waga zacznie spadać, trzeba tylko być cierpliwym – organizm musi „uwierzyć”, że nie czeka go znowu przykra niespodzianka w postaci obcinania kalorii, prędzej czy później nastąpi przełom. Dużo zależy też od tego, czy jest realna nadwaga, najszybciej zrzuca się, kiedy jest z czego. Trzymam kciuki.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *