Zasady diety

Jak przetrwać 2. fazę diety przyspieszającej metabolizm? (1)

Dla wielu osób stanowi najtrudniejszą część diety. Nie każdemu odpowiada menu składające się głównie z protein i warzyw. Na szczęście trwa tylko 2 dni i to, co dzieje się w czasie jej trwania ma kluczowe znaczenie dla procesu chudnięcia:

– spożywane białko zostaje przekształcone w aminokwasy łatwe do przerobienia na  mięśnie, a im więcej mięśni, tym szybszy metabolizm i więcej spalonego tłuszczu,
– odłożony tłuszcz  zostaje odblokowany i uwolniony do krwiobiegu.

Na podstawie moich doświadczeń mogę powiedzieć, że rzadko kiedy zdarzało się, żeby moja waga w trakcie 2. fazy nie spadała w dół, najczęściej po pierwszym lub drugim dniu tej fazy pokazywała mniej, niekiedy nawet sporo mniej.

Jak umilić sobie 2. fazę diety?

  • Znajdź takie potrawy i produkty dozwolone w 2. fazie, które naprawdę lubisz.

Jako przekąskę proteinową lub jako danie obiadowe bardzo polecam indyka pieczonego w musztardzie. Jest soczysty i naprawdę smaczny. Co jakieś 2-3 tygodnie piekę kilogramową pierś indyka, kroję na porcje, pakuję każdą osobno w folię aluminiową i zamrażam. Potem plasterek indyka jadam jako przekąskę – posmarowany musztradą chrzanową z Kamisa i warzywami, najczęściej ogórkiem lub papryką. To jest naprawdę dobre. Zobacz też inne propozycje wędlin bez azotanów.

Jeśli lubisz szpinak, to polecam szpinak mrożony „1000 listków” Bonduelle. Są to mrożone liście, które po ugotowaniu wyglądają niemal jak przygotowane ze świeżego szpinaku. Przygotowuję go w następujący sposób: wkładam do naczynia, dosypuję trochę soli, pieprzu, papryczki chili, czosnku granulowanego i gałki muszkatołowej i wkładam na kilkanaście minut do kuchenki mikrofalowej. Tak samo można przygotować brokuły.

Już nie wspomnę o młodej kapuście, która jest ostatnio moim wielkim hitem na diecie.

Spróbuj poszukać swoich ulubionych smaków w 2. fazie. Może będzie to coś zupełnie innego, niż u mnie. Do wyboru są jeszcze na przykład fasolka szparagowa zielona i żółta, kapusta kiszona czy czerwona (dozwolone są wszystkie rodzaje kapusty), grzyby, seler naciowy, papryka. Może strzałem w dziesiątkę będzie duża porcja sałatki z ulubionych mieszanych warzyw z sosem z soku cytryny, octu balsamicznego i musztardy?

Jeśli chodzi o proteiny oprócz kurczaka i indyka, do wyboru jest jest jeszcze tuńczyk, dorsz, polędwiczki wieprzowe, schab i wołowina. Miłośnicy wędzonego łososia znajdą na blogu kilka przepisów z łososiem, a warto też zauważyć, że ryba ta występuje w wersji wędzonej na zimno i wędzonej na ciepło, które różnią się smakiem. Z kolei tuńczyka z puszki często mieszam z ogórkiem startym na tarce, przyprawami i musztardą i jem jako kolację, ale nadaje się też na przekąskę.

Polecam też mocno doprawione burgery z indyka, które mają tak niesamowity wyrazisty smak, że w ogóle się nie czuje, że jest to danie dietetyczne.

I co jeszcze jest ważne – warzywa jemy do woli i nie musimy ich w żaden sposób ograniczać.

Urozmaicaj

Do mięsa obiadowego przygotuj nie tylko np. szpinak, ale także trochę fasolki szparagowej i brokułów. Kiedy jesz białkową przekąskę, dorzuć do niej pokrojone kawałki ogórka, papryki, selera naciowego, rzodkiewki. Widząc talerz pełen różnych produktów, nie będziesz mieć świadomości ograniczeń.

Przygotuj ciekawe przekąski 

To rady z amerykańskiego forum diety przyspieszającej metabolizm. Można wykorzystać któryś z moich przepisów na klopsiki z kurczaka lub po prostu dowolne zmielone mięso wymieszać z białkiem jaja, przyprawami i warzywami, napełnić nim nieprzywierające formy na muffinki i piec ok. 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Podobnie można przygotować mini-omleciki w foremkach muffinkowych – białko jaja zmieszać z przyprawami i warzywami (np. szpinakiem, papryką, brokułami) i również zapiekać w piekarniku.

Mocno doprawiaj

Kiedy nie można używać tłuszczu, w jakiś inny sposób trzeba zapewnić smak. Tym sposobem mogą być urozmaicone i szczodrze dodawane przyprawy. Zachęcam do dokładnego obejrzenia półki z przyprawami i być może zakupu kilku nowości dla urozmaicenia kuchni 2-fazowej. Kolejna wspaniała opcja to świeże zioła bez problemu dostępne w supermarketach.
Wszystkie te zioła, przyprawy poza walorami smakowymi mają wiele właściwości zdrowotnych, w tym wspomagających odchudzanie.

Zobacz także:

A Wy – jakie macie sposoby na fazę nr 2 czy też ulubione dania?

image_print

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 11 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie Diety Przyspieszającej Metabolizm i innych zdrowych diet.

40 komentarzy

  • arycka

    Dukan nie był mi taki straszny i przyznam, że gorzej znosiłam 1 Fazę, którą kompletnie nie byłam w stanie zaspokoić swojego wilczego apetytu. W przyszłym tygodniu koniecznie muszę wypróbować klopsiki z kurczaka 😀

    Pytanie – Czy po upieczeniu indyka w musztardzie należy przed spożyciem/zamrożeniem zdjąć górną warstwę musztardy?

    • SzybkaPrzemiana.pl

      Nie, musztardy się nie usuwa.
      Ja też najbardziej głodna jestem w 1. fazie – węglowodany starsznie wzmagają mój apetyt. Rozwiązaniem jest jedzenie sycących warzyw (dynia, pataty, buraki). Z kolei w 2. fazie szybko się najadam, wbrew pozorom 😉
      Pozdrawiam.

  • Riverina

    A ja właśnie w 1 fazie jestem najbardziej najedzona. Opieram się na owsiance rano z owocami- solidna porcja, na gęsto i później owoce mi wystarczają, na posiłek środkowy robię kanapkę z chleba ziarnistego i jakiejś wędliny lub łososia z pomidorem, zieleniną, a na kolację dużą porcję chili z indykiem, To moje żelazne danie, błyskawicznie się je robi, jest sycące i bardzo je lubię. Bez niego nie wiem, co bym jadła. Jeśli jestem bardzo głodna, biorę do tego jeszcze chleb ziarnisty. Głodna to jestem właśnie w 2 fazie, bo po kopenhaskiej i dukanie mam uraz do tego suchego białego mięsa i nie mogę zjeść go tyle, ile potrzeba. Ratuję się jajkami, kapustą, a na lunch sałatami z łososiem wędzonym na ciepło. Wbrew pozorom, mam wrazenie, ze po zjedzeniu owsianki waga zawsze mi spada, a po 2 fazie niekoniecznie- moze zatrzymuje wodę.

    • SzybkaPrzemiana.pl

      Widzisz, każdy reaguje inaczej, ja po owsiance z owocami już za godzinę jestem wściekle głodna (a i tak zwiększam sobie porcję w stosunku do zalecanej).
      Muszę spróbować tego chili z indyka, skoro polecasz.

  • Sylwia

    Ja w fazie drugiej mam ogromną ochotę na coś słodkiego.
    W ciągu dnia ratuję się rooibosem z ksylitolem, a na drugą przekąskę robię sobie zmodyfikowaną wersję musu czekoladowego w wersji podpiekanej na patelni.
    Smakuje jak biszkopty. Rewelacja.

    • Monika

      Podasz przepis na ten podpiekany mus? Znaczy przygotować mus i wrzucić go na patelnię?
      Bo dziś nie dam rady zjeść na podwieczorek wędliny…już mi nie wejdzie 🙂 Chciałam zrobić własnie mus, ale jak można go podpiec to rewelacja.

  • Sylwia

    Ubite białko + kakao + ksylitol + kilka kropelek soku z cytryny
    Ja daję minimum dwa białka. Jak już wszystko wymieszam, ubiję. Nakładam na patelnię (taką do smażenia bez tłuszczu) łyżką małe placuszki. Na wolnym ogniu, powoli się ścinają (trzeba pilnować, żeby się nie przypaliło). Jak już się podpieką od dołu, to przewracamy, i podpiekamy co niepodpieczone. I gotowe. Pycha.

  • Marzena

    Ja też mam problem z fazą 2. (na diecie 5 tydzień). Ostatnio zrobiłam na kolację mus z 5 białek (mam do zrzucenia ponad 20 kg) i zrobiłam z niego bezy w piekarniku. Było coś innego, słodkiego no i w końcu nie kurczak:) Bardzo przypadły mi też do smaku burgery z indyka. Ja je robię na kurczaku i biorę do pracy na przekąski.Nie są takie suche jak gotowany.

  • Basia Ungeheuer

    Stosuję tę dietę trzeci tydzień. Podoba mi się. Schudłam 4,8. Trochę za mało.Napiszcie, proszę w jakim tempie ubywa Wam waga.

      • Turja

        Moim zdaniem to tez sporo. Wszystko jednak zalezy jaka jest nadwaga. Dla 10kg nadwagi to bardzo dużo, dla 40kg to tyle co nic. Być może Twoje oczekiwania byly zbyt duze lub uwierzylas w cud tej diety?

  • Cukromania

    hehe, no ja właśnie najbardziej czekam na tę drugą fazę 😀 Byłam na dukanie i właściwie przed rozpoczęciem diety nadal korzystałam z przepisów. Jestem zdecydowanie bardziej mięsożerna. Za to pierwsza faza to dla mnie koszmar – chodzę wściekła, zmuszam się do zjedzenia owsianki i owoców :/

  • Alicja

    Dla mnie sposobem na przetrwanie II fazy (poza tymi wszystkimi cudownymi przepisami, które są tutaj) jest unikanie warzyw zielonych w I i III fazie. Bo dla mnie problemem nie było białko, tylko właśnie np. brokuły, które jadłam też nałogowo w I fazie, albo ogórek, którego nie znoszę na surowo… Zatem w I i III fazie staram się wykorzystywać do maksimum to czego nie ma w fazie II, tylko po to aby te dwa dni były dla mnie rzeczywistym zróżnicowaniem diety 😉 No i jak tylko mogę sięgam po paprykę, która jest czerwona i słodka 🙂

  • malgi

    Jakie to dziwne ,że każda z nas lubi i nie lubi co innego. Dla mnie każda faza jest ok. lecz trudna do przejścia jest sałata,ta zwykła zielona sałata(choć wiem że jest zdrowa i dobrze zaspakaja głód) Po przeczytaniu kilku wpisów już wiem że mieszanka salat z Biedronki jest dla mnie lepsza

  • visma

    (…)
    Czytam, czytam jak przechodzicie poszczególne fazy … i nie widzę by któraś z was skarżyła się na osłabienie. Jestem w pierwszym tygodniu II fazy (drugi dzień) i nie mogę się doczekać I fazy bogatej w węglowodany. Nie jestem głodna ale bardzo osłabiona, nie ma mowy o jakimkolwiek wysiłku … dziś będzie spacer 🙂 Jestem „uzależniona” od siłowni, rowerów etc i jak tak dalej pójdzie będę musiała odrobinę spasować by nie obciążać tak organizmu. Może III faza doda mi odrobinę sił, te tłuszcze no i pojawią się węglowodany 🙂
    Ciekawa jestem efektów … puki co nie wchodzę na wagę … wejdę na nią po tygodniu, a tak mnie korci 😉