Kokosowe curry z kurczakiem

Danie fazy 3. Na obiad bez komosy lub na kolację z komosą.
4 porcje dla osoby planującej schudnąć 10 kg i mniej. Jeśli chcesz schudnąć więcej niż 10 kg – dodaj pół porcji.

Składniki:

  • 480 gram piersi kurczaka pokrojonej na 2-3 centymetrowe kawałki
  • puszka mleczka kokosowego (ok. 400 gram) bez chemicznych dodatków
  • puszka pomidorów krojonych
  • 300 g szpinaku lub jarmużu,
  • średnia cebula pokrojona w kostkę
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka oliwy
  • łyżeczka soli morskiej
  • 2 łyżeczki curry w proszku

curry11. Rozgrzej oliwę na dużej, głębokiej patelni, dodaj cebulę i smaż ok. 7 minut, do zeszklenia. Dodaj curry, smaż jeszcze minutę.
2. Dodaj mleko kokosowe, pomidory i przecier, smaż 5 minut, od czasu do czasu mieszając, aż zgęstnieje trochę.
3. Wrzuć kurczaka do sosu, gotuj 5-6 minut, aż będzie dobrze ugotowany.
4. Dodaj szpinak lub jarmuż, gotuj jeszcze 3 minuty, aż liście będą miękkie. W razie potrzeby posól.

Przepis pochodzi z książki H. Pomroy „Dieta przyspieszająca metabolizm”, wyd. Burda 2014. (z moimi niewielkimi modyfikacjami).



Mój komentarz:

Przepyszne, godne polecenia danie. W żaden sposób nie kojarzy się z dietą.  Sos jest gęsty aromatyczny, ze smakowicie zatopionymi kawałkami kurczaka i listkami szpinaku. Bardzo dobrze nadaje się do zamrażania.

Mleczko kokosowe bez chemicznych dodatków można kupić w ekosklepach (ja kupiłam za ok. 12 zł / puszka). Drogo, więc po zakończeniu diety zamierzam kupować zwykłe, w supermarkecie, zdecydowanie tańsze. Smak kokosa nie jest wyraźnie wyczuwalny, raczej zdominowany przeze pomidory, ale mleczko kokosowe sprawia, że sos ma przyjemną, kremową konsystencję.

Moim ulubionym dodatkiem do tego curry jest surówka z kapusty pekińskiej z sosem z oliwy z oliwek, musztardy i czosnku.

Zapraszam do zapisania się do newslettera,  w którym przesyłam ciekawe materiały niepublikowane na blogu.

Dołącz do zamkniętej grupy na Facebooku Szybki metabolizm – wiedza i wsparcie.

Zapraszam także do mojego blogowego sklepiku m.in. z jadłospisami w wersji full wypas i e-kursem „Dieta dla początkujących”.

Posted in:
About the Author

Ewa - SzybkaPrzemiana.pl

Absolwentka psychodietetyki i autorka bloga SzybkaPrzemiana.pl, gdzie od ponad 3 lat propaguje zdrowe odżywianie, aktywny styl życia i doradza w zakresie diety przyspieszającej metabolizm.

  • ida

    Mniammm! Jakie to pysznie się zapowiada 😉 nie została Ci jedna porcja? 😛
    Choć nie wiem jak smakuje, ani nawet jak wygląda komosa ryżowa.

    Cena mleczka w wersji eko spora, ale wczoraj dowiedziałam się ile kosztuje stewia w płynie.
    Ponad 30 zł mała buteleczka. Chyba jednak jakoś bez niej się obędę 😉

  • Agnieszka

    Narobilas mi smaka, a tu juz dziś nic z tego nie będzie, mam co innego na kolacje zaplanowane 😉 kurczak curry poczeka do piatku 😉

  • grazka

    w 3 fazie chyba nie ma ryżu w dozwolonych ziarnach ?

  • Ania

    Tylko dziki ryż z tego co wiem.

    • Macie rację, tylko dziki ryż można w 3. fazie. Ale można też jęczmień, czyli pęczak.

  • Sylwia

    Super zaraz zrobię!

  • Ola

    Wczoraj robilam ten przepis, ale jeszcze go nie sprobowalam, bo to az na piatek. Pachnie cudnie I maz sie pytal, czemu je mu nie robie tak ich rzeczy 🙂
    Niestety nie maialam szpinaku, w zamian dodalam cukinie. Wyglada super.
    Chce sie poradzic, gdzie w Polsce mozna kupit mleko kokosowe bez konserwantow.
    Bede pare dni w Bialce Tatrzanskiej I poszukalabym w okolicy, bo u siebie narazie znalazlam tylko z chemia.
    Dziekuje bardzo
    Ps. Jestem na 3 tyz diety. Dieta jest rewelacyjna, ale jeszcze lepszy blog. Dzieki niemu do wiedzialam sie o diecie I to on codziennie pomaga mi w przygotowania. Wilelkie dziekuje za wspanialy blog!

    • Witaj Olu! Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa 🙂
      Mleka kokosowego bez koserwantów szukaj w sklepach eko stacjonarnych i internetowych. Ja kupowałam w sieci Organic Farma Zdrowia.
      Pozdrawiam

  • HaniaBZ

    Dużo czytam tutaj o wersjach eko, czy faktycznie tak pilnujecie by jeść tylko eko?
    Ja szczerze, narazie z tym średnio, raz że mam różnorakie zapasy z wcześniejszego dietowania. A także z tego, że jednak wychodzę z założenia, że jeśli jem regularnie, jedzenie jest urozmaicone i pije prawidłową ilość wody to i tak jest to o niebo lepsze jedzenie niż wcześniej. Warzywa, mięso tez kupujecie w sklepach eko?, czy raczej skupiacie się na produktach puszkowych eko, a reszta w zwykłym hipermarkecie?

    • Warzyw i owoców nie kupuję w ekosklepach, za drogo. Pilnuję braku chemii w produktach, które mają wyraźnie napisany na opakowaniu skład 🙂 I oczywiście w przypadku wędlin, ale teraz już ich nie kupuję, przerzuciłam się na robienie własnych przekąsek proteinowych.

  • Marta-Sara

    Olu,
    mleko kokosowe KIER ma niewiele chemii i ja takie kupuję.
    Haniu,
    ja podobnie jak Ewa staram się nie kupować produktów z chemicznymi dodatkami, bo nasza wątroba rozkłada to na części pierwsze zamiast spalać własny tłuszcz. (Wyjątkiem jest mleczko kokosowe, bo koło mnie nie ma eko sklepu). Wystrzegam się też wędlin (już mi nawet nie smakują), bo w nich jest azotyn sodu, który konserwuje nasz tłuszcz, który chcemy odblokować.

  • Ola

    Dziekuje za podpowiedzi.
    Ja tez przyznaje, ze staram sie jesc co najmniej chemii. W sumie mysle glownie o produktach „przetworzonych”. Nie mam wielkich mozliwosci kupowania Miesa I warzyw bez chemii. Oczywiscie oprocz swoich wlasnych warzyw.
    Tak naprawde bardzo ciesze sie, ze jestem ” czysta” I moj organizm oczysci sie z konserwantow, kawy itd.

    • Domi

      Ostatnio koleżanka, która studiowała chemię powiedziała, że w przypadku warzyw wystarczy przez 15 minut moczyć je w letniej wodzie i to wypłukuje wszystkie pestycydy:). Niby nic, a jednak;)

  • Nina

    Ewo jesteś wielka to danie jest pyszne nigdy nie lubiłam szpinaku ale tutaj mi bardzo smakuje 🙂

    • To raczej zasługa H. Pomroy, ale dziękuję 🙂 To danie jest na mojej top liście.

  • malgorzata katrenak

    Ja tez robilam to danie,jest pyszne!Dziekuje Ci Ewo za to co robisz! Znalazlam sie tu przypadkowo-i…zostalam!Wydrukowalam sobie prawie wszystkie przepisy,i pomalutku je wprowadzam w zycie….moj maz sie smieje,ze ja i moje recepty….ale nie przeszkadza mi …..jestem tu juz ponad miesiac,i schudlam juz sporo.Jednego czego jeszcze nie udalo mi sie zrobic-to calkowicie przestac pic kawe…kombinuje,raz zbozowa,to znow kiedys zwykla,ale nie duzo…i tak mi jakos idzie.Moze uda mi sie kiedys.Przeciez pare lat wstecz,zanim urodzilam dziecko-potrafilam nie pic kawy,np-tydzien…
    Pozdrawiam tu wszystkich cieplo i serdecznie!

  • Magda M

    Ewciu, jak policzyłaś, że 400 g potrzeba na 4 porcje tego obiadu. Przymierzam się do ułożenia jadłospisu i chętnie poznam informację, jak to należycie zrobić 🙂

    • Tak podaje Pomroy w oryginalnym przepisie, więc pewnie tak ma być 🙂 To bardzo sycące danie.

      • Magda M

        Dziękuję.. patrzę na przepis chleba niezmieniającego życie i chyba wpasowałby się w 3 fazę ?.. czy ktoś może liczył porcje i proporcje ?:)

  • Nika

    Witajcie, ja tez przyrzadzam kurczaka z mleczkiem kokosowym juz od wielu lat,wprawdzie zawsze mieso i warzywa najpierw przysmazalam, ale teraz sprobuje tej metody, zuzywa sie na pewno mniej tluszczu. Zamiast szpinaku, ktorego nie lubie dodaje cukinie, papryke w roznych kolorach, czasem baklazana i jesli pomidora to nie z puszki, wtedy nie zabija smaku kokosa, ktory uwielbiam. Tajlandyczy dodaja do tego jeszcze podprazone orzechy nerkowca, ale to na koniec i paste curry,wczesniej, zielona lub czerwona (ostroznie, bardzo ostra). Maniam 😉

    • Monika

      Uwielbiam to curry mogę je jeść w każdą sobotę i niedzielę na obiad i kolację. Fajny pomysł z tymi orzechami nerkowca 🙂 Na pewno spróbuję!

  • Kasia

    Rozumiem ,że można jeść wiórki kokosowe ,ale jak je traktować ? Jak pestki słonecznika ? Buraków nie można jeść ? Dziękuje za tę stronę. Może wreszcie schudnę i nauczę się zdrowo odżywiać

    • Nuviel

      Kasiu, wiórki kokosowe traktuje się jak zdrowy tłuszcz w fazie 3ciej, czyli porównanie do słonecznika jest trafne. Natomiast jeśli chodzi o ilość…. Ja go dodaje jako dodatek do płatków owsianych lub pasty orzechowej, czyli tak z łyżeczkę/dwie maksymalnie na posiłek. Ale wydaje mi się, że jeśli do posiłku fazy 3 w którym mają być tłusze jedynym twoim tłuszczem będą wiórki kokosowe no to chyba ta 1/4 szklanki jest ok.

      Aha pamiętaj żeby były bez dodatków chemicznych. Jedyne co powinno być w składzie to 100% kokosu.

  • Nuviel

    Ten przepis jest rewelacyjny. Megastycznie pyszne danie. Zrobiłam i zaprosiłam gości na kolacje. Nie umieli uwierzyć, że jest to moje danie „dietowe”. POLECAM!!

    – Nie dałam pomidrów w puszcze, a naturalne pomidory. Czekałam dłużej, aż woda odparuje i zrobią się bardziej gęste.
    – Szpinak wygląda w tym daniu mało interesująco ale całokształt wyglądał ok. Jeśli ktoś nie lubi szpinaku to bym się nie przejmowała, bo w tym daniu szpinaku się raczej nie czuje. Ja dodałam go masakrycznie dużo (bo lubie) i ciągle tylko czułam ten przepyszny sos kokosowo-pomidorowy..

  • Nuviel

    Ha! Dobre pytanie z tym burakiem. Wg. książki H.Pomroy buraka można jeść tylko w fazie 3ciej. ALE!!! Po wydaniu książki wiele rzeczy H.Pomroy aktualizuje i uzupełnia te informacje w specjalnej aplikacji opoświęconej tej diecie (tylko na iPhony). Ewa mi raz odpisała, że buraka można jeść w fazie 1szej i 3ciej i że tak jest w aplikacji (która jest aktualizowana na bieżąco).

    Ewo, mogłabyś zaktualizować na stronce listę produktów dozwolonych w każdej fazie? Byłoby fantastycznie:)

    • Tak, słuszna uwaga, oczywiście zaktaulizuję, jak tylko wygospodaruję na to trochę czasu.

  • Ola

    Robilam juz ten przepis kilka razy, ale nigdy nie zauwazylam, ze piszesz o salatce z kapusty pekinskiej. Mysle, ze w ksiazce bylo napisane, ze kapusta pekinska nie jest dozwolona. Jestem w bledzie?

  • Karen

    Pierwszy raz na diecie (27 dzień) poszłam na mały kompromis i w tym przepisie dodałam mleczko kokosowe ze zwykłego sklepu, z tą całą chemią. I nie wiem, bo pierwszy raz robiłam to danie, było smaczne, ale później cały wieczór bolała mnie głowa, a na myśl o tym daniu robi mi się niedobrze. Mam jeszcze porcję na dzisiaj, ale nie chwycę się jej. Albo mleczko kokosowe mi nie służy (bo nigdy go nie jadłam, a reszta składników stale występuje w moim menu), albo rzeczywiście te chemiczne dodatki miały jakiś wpływ.
    Od początku diety tylko raz bolała mnie głowa, gdy wypiłam za mało wody, wczoraj było jej dużo. I tak zwalam wszystko na dietę, nie biorę pod uwagę innych czynników, bo to ona kreuje moje wspaniała samopoczucie, przez ostatnie 4 tygodnie.

  • Roza

    Witam! Mam mala watpliwosc. Przepis jest na 4 porcje, ale jest tylko 0,5 szklanki ugotowanej komosy (czyli tyle ile wynosi porcja ziaren w fazie 3). Czy to znaczy 0,5 szklanki do kazdej porcji czy 0,5 szklanki do wszytskich czterech porcji? Dzieki za oswiecenie:-) Pozdrawiam!!!!

    • Wg najnowszych zasad, do jednej porcji curry możesz zjeść 1/2 szklanki ugotowanej komosy. Ziarna przysługują w fazie 3. do kolacji i są opcjonalne.

  • Nika

    Ja wolalabym dodac ziarna do obiadu, gdyz wg innych metod dietetycznych na kolacje nie powinno sie jesc weglowodanow, tylko bialka, a w tym daniu ( w mojej wersji z papryka zolta, czerwona i cukinia) jest juz wystarczajaca ilosc weglowodanow w warzywach. Czy to nie jest dobry pomysl? Wlasciwie i tak jestem super najedzona ta iloscia. A propos ilosci: czy to bardzo duzy grzech, ze nie jadam az tak duzej ilosci warzyw? Te porcje z ksiazki sa dla mnie nie do przejedzenia, dlatego tez robie diete do 10 kg, chociaz chcialabym schudnac 14-15. Nie wiem, jak to robic?! A po 10 dniach ubylo mnie 2,2 kg :).

    • Moim zdaniem można dodać ziarna do obiadu i sama tak robiłam w końcu. Co do warzyw, jedz, ile możesz, wmuszanie w siebie nie ma sensu. Gratuluję efektów 🙂

      • Turja

        A przecież Pomroy wyraźnie pisała, że dla powodzenia diety trzeba zapomnieć wszystko co sie uwazalo za sluszne do tej pory. Nie mieszaj diet i teorii, trzymaj sie planu. Często w tej diecie nie jest ważne co sie je tylko jak sie łączy. Nie znam jeszcze żadnej osoby u ktorej ta dieta by nie zadzialala, wiec bez obaw, daj sie porwać i jedz! 😉

  • Nika

    Naprawde jem jak na mnie duzo i zeby zjesc wszystkie posilki jem tez krotko przed pojsciem spac ( niestety nie zawsze sie udaje utrzymac czas miedzy posilkami, zdarzeja mi sie poslizgi), a mimo to dzisiaj po raz pierwszy od ponad roku zobaczylam 6 na wadze, czyli w drugim tygodniu! stracilam 2,6 kg. No ale od dzis 3 faza, wiec pewnie cos przybedzie. Niemniej jednak piekny start w nowy dzien! ;))))). Pozdrawiam

    • Miło mi to słyszeć, gratuluję 🙂
      Wcale też nie jest tak, że 3. fazie zawsze przybywa, mi osobiście się to nie zdarzyło ani razu. Raz odnotowałam mały spadek, ale na ogół waga stała w miejscu, żeby od poniedziałku czy wtorku znów zacząć spadać.

  • Beti

    Witam, przepis jest super ! Jadłam z kaszą gryczaną, makaronem pełnoziarnistym ale niestety nie z komosą bo jej nie znalazłam w sklepie. Danie jest super sycące !

    • Beti, cieszę się, że danie Ci smakuje:-) Dodam, że ziarna dozwolone w 3. fazie to: chleb z kiełkowanego ziarna, kasza jęczmienna, kasza pęczak, pęczak, płatki owsiane / kasza owsiana, quinoa, ryż czarny, ryż dziki. Gryka jest dozwolona w 1. fazie, a makaron pełnoziarnisty w ogóle nie jest dozwolony na diecie (z makaronów – orkiszowy, z brązowego ryżu i oba w 1. fazie). Nie przejmuj się jednak, błędy na początku popełnia praktycznie każdy 🙂

  • Ania

    Pychaaaa !!! Bardzo mi smakowało….zrobiłam z kasza owsiana i dodatkowo rukola

    • Turja

      Zgadzam sie, to jest rowniez moj hit fazy 3. Do tego gora warzyw i mozna sie klepac po brzuszku 😀

      • Ania

        O tak…szczególnie po 2 fazie …która jest dla mnie katorga

  • Dzisiaj spróbowałam, wersja bez szpinaku, jak dla mnie świetna baza dla wszelkich kombinacji kulinarnych 🙂 Pomroyką nie jestem, ale np. wersja bez mleczka kokosowego, zamiast oliwy nierafinowany olej kokosowy i dla 1 fazy także jak znalazł 🙂

  • Iwona Klimek

    Zrobiłam. Zanim ostro i mogłam zamrozić połowa zniknęła. Moi Panowie zachwyceni, obiadu już nie chcieli

  • U mnie też to danie w ścisłej czołówce 🙂

  • Coco

    Ale komosa czy inne węglowodany chyba odpadają na obiad? Jak to w końcu jest?:( Chyba ze Pomroy coś pozmieniała 😛

    • W 3. fazie ziarna tylko na kolację, już to poprawiłam. Pozdrawiam.

      • Coco

        🙂 ale akurat został mi konjac więc pięknie się nada, w końcu najlepiej go jeść w takich daniach, bo nieźle absorbuje smak potrawy.

  • Kasia83

    W weekend to danie krolowalo u mnie w domu:) Maz nie wierzyl, ze to potrawa dietetyczna i mozemy zjesc razem taki sam obiad 🙂