Przerwa w diecie
Wróciłam wczoraj z 10-dniowego wyjazdu, w trakcie którego starałam się nie stracić świeżo uzyskanej wagi. Przypomnę, że do momentu wyjazdu udało mi się schudnąć 7,7 kg w ciągu 7 tygodni (dzienniczek odchudzania dostępny tutaj). Do diety przyspieszającej metabolizm wracam za tydzień, bo czeka mnie jeszcze jedna podróż (tym razem służbowa). W czasie przerwy w diecie, staram się odżywiać zgodnie z 4. fazą, co jest łatwe, kiedy jest się domu, a trochę trudniejsze w momencie, gdy przebywamy w podróży. Nie było jednak źle – poniżej fotorelacja. Pierwsze dni urlopu spędziłam w Londynie. Akurat tutaj nie ma najmniejszego problemu z sensownym jedzeniem na diecie, dzięki sieci „Pret a manager” (co po francusku…
7. tydzień diety. Przed przerwą
Waga po 7. tygodniu: – 1 kg. W sumie od początku diety: – 7,7 kg. Waga ruszyła znowu dół, ale niestety muszę w tym tygodniu przerwać dietę, ponieważ w czwartek wyjeżdżam na 10 dni i nie będę w stanie w obcym kraju (a właściwie krajach) odżywiać się ściśle wg wymagań diety przez tak długi czas. Przerwać nie znaczy jednak porzucić – zamierzam przejść na 4. fazę diety. Żeby zmiana nie była gwałtowna, w tym tygodniu przećwiczę model: poniedziałek: 1. faza, wtorek: 2. faza, środa: 3. faza, od czwartku: 4. faza. I tak się złożyło, że 3 dni po powrocie znów muszę wyjechać, tym razem służbowo na 2-dniowe szkolenie, gdzie też raczej…
6. tydzień diety. Krakowski weekend.
6. tydzień diety rozpoczął się u mnie megaalergią, która okazała się chyba jednak infekcją, starałam się jednak nie brać za dużo chemii, skończyło się na wapnie i Allerdze. Z kolei w piątek rano wyruszyliśmy grupą 3 dorosłych + 3 dzieci na wycieczkę do Krakowa i to dopiero było – z punktu widzenia diety wyzwanie, choć o tyle łatwiej, że 3. faza. Część jedzenia zabrałam ze sobą, a konkretnie pudełko humusu, paczkę orzechów włoskich, chleb esseński, jajka na twardo, grejpfruty i warzywa (papryka, ogórek). I to były śniadania, przekąski i kolacje. Obiady miały być jedzone „na mieście”. Pierwszego dnia dzieci zażyczyły sobie zupę pomidorową, więc poszliśmy do baru mlecznego. Do mojego ulubionego, który znam jeszcze…
5 tydzień diety. Na fali
Waga po 5. tygodniu: – 1,2 kg. W sumie od początku diety: – 6,5 kg. 5. tydzień diety minął lekko, łatwo i przyjemnie. Doszłam do takiej wprawy planowaniu, gotowaniu, komponowaniu posiłków, że mam wrażenie, że mogłabym odżywiać się tak przez cały czas. Miałam co prawda z okazji zakończenia 28 dni w jakiś sposób zaszaleć, zjeść coś spoza diety, wypić prawdziwą kawę. Jednak nie zrobiłam tego, bo uznałam, że to się w ogóle nie opłaca – pewnie od jednorazowego skoku bym nie przytyła, ale mógłby zahamować chudnięcie. Na stronie H. Pomroy wyczytałam, że dwie łyżeczki cukru dziennie mogą zatrzymać proces utraty wagi na 3-4 dni. Bez sensu. Chcę osiągnąć mój cel wagowy jak…
Dzień 28. Koniec!
Dzień 28. Faza 3. diety przyspieszającej metabolizm. Śniadanie: płatki owsiane z owocami + 1/4 szklanki orzechów włoskich II śniadanie: krem czekoladowo- orzechowy z cieciorki Obiad: polędwiczka wieprzowa (120 gram) w kolorowym pieprzu, sałatka z patata, pestek dyni i dzikiego ryżu, surówka z rukoli, szpinaku, ogórka, papryki i sosu vinegret na oliwie z oliwek Podwieczorek: 2 łyżki masła migdałowego, seler naciowy Kolacja: sałatka z plastra polędwicy wieprzowej, rukoli, szpinaku, ogórka, papryki i sosu vinegret na oliwie z oliwek Waga po 4. tygodniu: -1 kg. W sumie od początku diety: -5,3 kg! Ponad 5 kg w ciągu zaledwie 4 tygodni to bardzo dobry wynik. Kiedy swego czasu byłam na ostrej diecie niskowęglowodanowj, pozbycie się 5…
Dzień 27. Blisko końca
Dzień 27. Faza 3. diety przyspieszającej metabolizm Śniadanie: jajko sadzone smażone na oleju z pestek winogron, kromka chleba esseńskiego, fasolka szparagowa II śniadanie: krem czekoladowo-orzechowy z cieciorki Obiad: polędwiczka wieprzowa (120 gram) w kolorowym pieprzu, sałatka z patata, pestek dyni i dzikiego ryżu, fasolka szparagowa Podwieczorek: 1/4 szklanki pestek orzechów nerkowca Kolacja: 2 plastry polędwiczki wieprzowej, papryka Oraz: 2,5 l wody, 2 herbaty miętowe Wysiłek fizyczny: godzinny spacer Dziś moja waga osiągnęła ten sam poziom, który miała jesienią ubiegłego roku. Z jednej strony cieszę się, że do niej wróciłam, ale z drugiej jestem zła, że dopuściłam do tego, żeby tak bardzo przytyć w tak krótkim czasie. Miesiąc wysiłków kosztował powrót do poziomu wyjściowego,…























